Sobota 23-02-2019, imieniny Polikarpa, Romy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Z chińskiej dżonki, przez Amsterdam, do Elbląga (Historia jednego przedmiotu cz. 4)

Elbląg, Z chińskiej dżonki, przez Amsterdam, do Elbląga (Historia jednego przedmiotu cz. 4)
(fot. nadesłana, MAH)

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a właściwie w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś o chińskiej porcelanie.

W 1998 roku z wraku statku odkrytego u wybrzeży Wietnamu (Ca Mau) została wydobyta chińska porcelana. Tego przypadkowego odkrycia dokonali miejscowi rybacy. Odnaleziony przez nich zatopiony statek okazał się chińską dżonką, która między 1723 a 1735 rokiem odbywała swój, prawdopodobnie regularny, rejs do Batawii – holenderskiej faktorii handlowej. W ówczesnym czasie wzdłuż brzegów Wietnamu biegł główny szlak handlowy z Chin do europejskich faktorii w Indonezji. Chińskiemu transportowcowi nie dane było dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Z nieznanych nam przyczyn na statku wybuchł pożar i statek wraz z ogromnym ładunkiem porcelany poszedł na dno Morza Południowochińskiego. Te kruche przedmioty przetrwały pod wodą 280 lat. Śladami katastrofy są stopione czarki i ślady koralowców na naczyniach. Wiele z nich przetrwało w nienaruszonym stanie. Z wraku wydobyto ponad 130 tysięcy przedmiotów, głównie różnorodną porcelanę z epoki dynastii Ming i Qing.
     Za panowania obu dynastii Chiny wytwarzały porcelanę na wielką skalę. Rynkiem zbytu stały się kraje europejskie, w których popyt na te przedmioty nastąpił po aukcji w Amsterdamie w 1607 roku. Charakter ładunku wskazuje, że statek był w drodze do Batawii (dziś Dżakarta) - holenderskiej faktorii, gdzie miał nastąpić jego przeładunek i dalsza podróż, przez Amsterdam na stoły Europy, m.in. do Elbląga, gdzie chińska porcelana odnajdywana była w XVII- i XVIII-wiecznych warstwach podczas badań na parcelach Starego Miasta.
     Część porcelany w 2007 roku trafiła na aukcję w amsterdamskim Sotheby's, docierając tym samym do miejsca swego przeznaczenia. Podobnie jak w przeszłości, aukcja wzbudziła spore zainteresowanie. Zlicytowano wszystkie przedmioty, także spalone, stopione ze sobą egzemplarze. Łącznie sprzedano ok. 76.000 sztuk porcelany o wartości 3 mln euro. W wydarzeniu tym uczestniczył sopocki antykwariusz, Pan Jan Leszczyłowski. Wzbogacił swoją kolekcję o porcelanę z Ca Mau, a kilka naczyń podarował naszemu Muzeum. Tym sposobem ładunek chińskiej dżonki dotarł, tradycyjnie przez Amsterdam, do Elbląga, by finalnie znaleźć swoje miejsce na muzealnej wystawie „W elbląskiej kamienicy”.
     
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
     
Urszula Sieńkowska, Kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Płyn Hayne
OKULARY PRZECIWSŁONECZNE,
OKOWOKO s.c.