Sobota 20-04-2019, imieniny Czesława, Agnieszki
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dęby piłą potraktowane. Policja: to nie było uszkodzenie

 
Elbląg, Dęby piłą potraktowane. Policja: to nie było uszkodzenie
(fot. nadesłana)

- Proszę Was o interwencję w bulwersującej sprawie ponacinania piłą motorową kilkudziesięciu trzystuletnich dębów – napisał do nas Czytelnik z gminy Wilczęta. Sprawdziliśmy: sprawę wyjaśniała policja, która jednak nikogo w tej sprawie nie ukarała.

Sprawa dotyczy alei dębów, rosnących w miejscowości Spędy w gminie Wilczęta. Jak twierdzi nasz Czytelnik, który przysłał zdjęcia do redakcji, jeden z miejscowych rolników ponacinał trzystuletnie drzewa, bo chciał, by uschły.
     - Proszę Was o interwencję w tej sprawie – napisał do naszej redakcji. - Przecież wiadomo, że na skutek takiego działania wszystkie te drzewa niebawem będą chorować i obumierać, a w konsekwencji uschną i trzeba je będzie wyciąć - i kto wtedy będzie miał z tego korzyść? Oczywiście ten rolnik. Nie dostałby przecież zgody na ich wycięcie, bo to zabytki – twierdzi nasz Czytelnik.
     Jak ustaliliśmy, sprawą ponacinanych drzew zajmowała się policja, która odstąpiła od skierowania do sądu o ukaranie osoby odpowiedzialnej za uszkodzenia drzew. Dlaczego? Bo uznała, że... to nie są uszkodzenia.
     - W październiku 2018 roku policjanci z Posterunku Policji w Wilczętach zostali powiadomieni o podcięciu drzew w miejscowości Spędy. W trakcie podjętych czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie funkcjonariusze rozpytali mieszkańców wsi oraz przesłuchali właścicieli działek, na których rosły drzewa – informuje sierż. szt.Jolanta Sorkowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie, - W ramach prowadzonego postępowania policjanci z udziałem przedstawicieli Nadleśnictwa Młynary przeprowadzili także oględziny. Podczas konsultacji stwierdzono, że podcięcie tych drzew nie doprowadziło do ich uszkodzenia, ani zniszczenia w myśl przepisów Ustawy o ochronie przyrody. W chwili wykonywanych czynności nie można było bowiem stwierdzić, czy drzewa poddane oględzinom obumrą, a podcięcie ich w zastanej postaci nie zostało zdefiniowane w Ustawie o ochronie przyrody.
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia, a aneks kuchenny
RTV + SZAFA
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna III