UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jesteśmy jak starsze rodzeństwo

 
Elbląg, Katarzyna Kozioł i Dawid Markun
Katarzyna Kozioł i Dawid Markun (fot. Anna Dembińska)
Reklama

 W Polsce działa już od 17 lat, w Elblągu ruszyła w lutym. Akademia Przyszłości uczy dzieci, jak pokonywać trudności i przeszkody, które blokują ich rozwój. - To wsparcie dla dziecka, chodzi o to, żeby czuło się pewniej, żeby uwierzyło w siebie, miało lepsze relacje z innymi – mówi Katarzyna Kozioł, liderka regionu Elbląg. I zachęca do tego, żeby polepszyć czyjeś życie.

Być jak starsze rodzeństwo
       - Akademia Przyszłości to taka młodsza siostra Szlachetnej Paczki, która uczy dzieci wygrywać, pokonywać trudności. A mogą być one różne, na przykład nieumiejętność dogadania się z rówieśnikami, obniżona samoocena, nieśmiałość, problemy rodzinne – wyjaśnia Katarzyna Kozioł, liderka elbląskiego regionu Akademii Przyszłości.
       Z dziećmi pracują tutorzy, którzy raz w tygodniu, od września do czerwca, spotykają się ze swoimi podopiecznymi i przez godzinę prowadzą z nimi zajęcia. Dzieciaki na start otrzymują wyprawkę, np. czapeczkę, bidon, flamastry, oraz indeks. Do niego wpisują swoje własne sukcesy, a na koniec spotykają się na uroczystej gali.
       - Program Akademii Przyszłości jest akceptowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, ale trzeba podkreślić, że to nie są korepetycje – tłumaczy Katarzyna Kozioł. - Tutoring polega na tym, że spotykamy się z dziećmi w placówce edukacyjnej – w naszym przypadku w Szkole Podstawowej nr 21, która uczestniczy w projekcie – i np. gramy w planszówki czy odbywamy zajęcia plastyczne, wychodzimy w różne miejsca, rozmawiamy. To wsparcie dla dziecka, chodzi o to, żeby czuło się pewniej, żeby uwierzyło w siebie, miało lepsze relacje z innymi. Jesteśmy trochę jak taki starszy brat, starsza siostra.
      
       Czas, który nie idzie na marne
       W Elblągu program zaczął się w lutym, a w rozwoju tej inicjatywy pomagał Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2, który m.in. zachęcił uczniów do wolontariatu w Akademii Przyszłości, jest również jej darczyńcą. Pierwszą placówką, która zdecydowała się wziąć udział w programie była Szkoła Podstawowa nr 21, powoli dołączają do niej inne.
       - Na początku założyliśmy sobie, że będziemy mieli dziesięcioro dzieci i dziesięcioro tutorów. Plan się udał. Może ktoś powie, że to mało, ale te dziesięć osób jest na wagę złota – mówi Katarzyna Kozioł.
       Jedną z nich jest Dawid Markun, maturzysta z ZSO nr 2.
       - Na początku miałem obawy, bo to jest jednak duża odpowiedzialność, wziąć pod opiekę cudze dziecko i się z nim zaprzyjaźnić. Teraz mam ze swoim podopiecznym relacje koleżeńskie. Cieszy mnie to, że on czeka na te spotkania, zawsze wypytuje, czy aby na pewno będę, tak samo, jak jego mama, że opowiada o nich pani pedagog. To daje motywację do działania i satysfakcję – mówi. - Oczywiście, trzeba poświęcić temu dużo czasu, ale to nie idzie na marne. Chciałbym również dodać, że wolontariat jest punktowany w rekrutacji na studia, to może być zachętą dla innych do tego, żeby działać.
       Tutorem jest także Katarzyna Kozioł.
       - Mam dwójkę dzieci, córka kończy gimnazjum, syn jest w siódmej klasie. To trudny wiek, wie o tym każdy rodzic. A tutoring pokazał mi metody, które bywają pomocne w życiu z nastolatkami – opowiada o swoich doświadczeniach. - Akademia Przyszłości uczy mądrej pomocy, czyli dopasowanej do konkretnej osoby. Widzę w sobie zmiany, jestem o wiele bardziej cierpliwa, potrafię rozmawiać z dzieckiem tak, żeby je podbudować. 
      
       Kto może zostać tutorem?

       - Każdy, kto ukończył 18 lat i ma chęci do tego, by pracować z dziećmi. Oczywiście taka osoba przechodzi weryfikację, z wiadomych względów. Trzeba sobie również zdawać sprawę z tego, że jeśli podejmiemy się bycia tutorem, to nie będzie to jednorazowy wolontariat. To praca raz w tygodniu, przez godzinę, czas, na który te dzieciaki czekają – wylicza Katarzyna Kozioł. - Nie trzeba mieć wykształcenia pedagogicznego, każdy z nas przechodzi odpowiednie szkolenie. Stowarzyszenie Wiosna prowadzi także kursy i szkolenia internetowe, ponadto tutorzy mogą liczyć na wsparcie psychologa.
      
       I Ty możesz się podzielić
       W program Akademii Przyszłości wplecione są również wyjścia wspólne – do muzeum, teatru, kina czy do Bażantarni - oraz spotkania z ludźmi, którzy mogą być inspiracją. Jest też Dzień Dziecka w fotelu prezesa - na jeden dzień podopieczny staje się szefem dużej firmy czy instytucji. 
       - Chcielibyśmy pokazać dzieciom, że sukces jest możliwy w życiu. Jeśli są takie osoby, które chciałyby podzielić się swoją historią, to zapraszamy do kontaktu. Zachęcamy także do tego, żeby wejść na stronę Akademii Przyszłości i sprawdzić, jak można pomóc dzieciom. Poza tym szukamy lokalnych firm, które chciałyby wesprzeć nas w drobnych rzeczach, za każdą pomoc będziemy wdzięczni – mówi Katarzyna Kozioł, z którą można się kontaktować pod nr 572 608 922.
notowała Marta Wiloch
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama