Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Młodzi rowerzyści chcą ekstremalnych wrażeń

 
Elbląg, Młodzi rowerzyści chcą ekstremalnych wrażeń Młodzi elblążanie chcą zbudować trasy rowerowe do jazdy ekstremalnej i nie tylko (fot. Anna Dembińska)
Rek

Grupa elblążan twierdzi, że miastu potrzebne są trasy rowerowe do jazdy ekstremalnej. I zamiast czekać na inicjatywę urzędników, wzięli sprawę we własne ręce. Złożyli projekt do budżetu obywatelskiego, a teraz czekają na głosy mieszkańców Elbląga.

Powiedzieć o nich, że jeżdżą na rowerach to zbyt mało. Kolarstwo ekstremalne – bo o amatorach tego sportu mowa – polega na jeździe na rowerze w trudnych warunkach terenowych. Można zjeżdżać „z góry na dół” starając się zrobić to jak najszybciej. Można jechać po trasie usianej rozmaitymi przeszkodami, można też wykonywać na rowerze rozmaite ewolucje, najpierw wybijając się w powietrze. Takich grup rowerzystów jest w Elblągu kilka. Problem jest jeden:
     - Tak naprawdę to nie mamy gdzie jeździć. Trochę własnymi siłami zrobiliśmy kawałek trasy w Bażantarni. Jeździmy też na Zawadzie lub na placu Kazimierza Jagiellończyka, brakuje jednak trasy z prawdziwego zdarzenia – mówi Konrad Rygiel, jeden z rowerzystów.
     Elblążanie wzięli więc sprawy we własne ręce i złożyli projekt budowy terenowych tras rowerowych do budżetu obywatelskiego. Początkowo pomysł, którego autorem jest Łukasz Bożyczko, był taki, żeby wybudować trzy – cztery trasy o różnym stopniu trudności na Górze Chrobrego. Na takich trasach można by uprawiać downhill – czyli jazdę z góry na dół z możliwie największą prędkością,
     Projekt pozytywnie przeszedł weryfikację i został skierowany do głosowania mieszkańców. Na razie jednak nie można nic budować na Górze Chrobrego, bo teren jest w dzierżawie.
     - Wniosek dotyczący budowy tras rowerowych został dopuszczony do głosowania z uwagi na zmienioną lokalizację. W oryginalnym - opublikowanym wniosku lokalizacja dotyczyła Góry Chrobrego, jednak w rozmowie z wnioskodawcą została ona zmieniona na Bażantarnię. W głosowaniu ta zmiana zostanie uwzględniona – wyjaśnia Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.
     Na razie dokładnie nie wiadomo, gdzie dokładnie, w razie wygranej miałyby powstać trasy i jakiej długości. Obecnie rowerzyści jeżdżą w Bażantarni w okolicach Dąbrowy.
     - Chcemy, żeby powstały trasy dla bardziej doświadczonych rowerzystów, ale także trasa tzw. „familijna”, na której mogłyby jeździć dzieci. Byłaby ona prosta i w miarę bezpieczna – wyjaśnia Kuba Hoffmann, zapalony rowerzysta ekstremalny
     - Trasę dla siebie znalazłyby i dzieci do 12 lat, a jest ich w Elblągu dużo. Byłaby też trasa przeznaczona dla czterdziestolatków, którzy obecnie nie chcą jeździć na takich trasach jak my – dodaje Konrad Rygiel.
     Do kolarstwa ekstremalnego potrzebne są też ekstremalne rowery. Wnioskodawcy w swoim projekcie zaplanowali jednak wytyczenie i takiej trasy, którą da się pokonać rowerem, który większość ludzi ma w piwnicy.
     Projekt terenowych ścieżek młodych elblążan został wyceniony przez urzędników na 600 tys. zł. Głosowanie w budżecie obywatelskim ruszyło dzisiaj i potrwa do 21 października. Przed młodymi
     trudne zadanie, bo w projektach ogólnomiejskich elbląskiego budżetu obywatelskiego od lat wygrywają głównie szkoły.
     - Chcemy rozdawać ulotki, wydrukować plakaty. Mamy do dyspozycji także kanał na youtubie oraz profil na Facebooku – Kuba Hoffmann zdradza sposób promocji rowerowej akcji. - To projekt dla każdego mieszkańca Elbląga.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta samoprzylepna 400x260 cm - Jesień
Obraz na płótnie
Obraz na płótnie
Zdjęcia i plakaty w wielkim formacie