Piątek 26-04-2019, imieniny Marzeny, Marii
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sprzątanie i zakupy? Nie są najważniejsze

 
Elbląg, Sprzątanie i zakupy? Nie są najważniejsze
fot. Michał Skroboszewski, arch. PortEl.pl

Zbliża się czas malowania jajek, robienia zakupów i namiętnego gotowania, wszystko musi wyjść doskonale. Czy elblążanie już zaczęli przygotowania? Co jest istotne w czasie świąt dla mieszkańców naszego miasta?

Okazuje się, że wiele rzeczy. Na pierwszy plan w tym roku wysuwają się jednak tematy pomocy, zachowania tradycji i ducha świąt.
     - Pomagam w Czerwonym Krzyżu, robimy paczki dla podopiecznych. Wszystko w nich jest: i żywność, i cukier, i kawa, i mąka, a także zajączek, czekolada i inne dobre rzeczy. Odzież też wydajemy, w tygodniu układamy, później w środę się wydaje od rana, ok. godz. 7.30. Dużo się dzieje – opowiada elblążanka, którą spotykamy na przystanku przy pl. Słowiańskim. – W domu też trzeba trochę zrobić, kupić wędlinę, czy coś do ciasta. Dzieci przyjdą, bo ja sama jestem, mąż nie żyje. Wszyscy zwykle do mnie przychodzą. Dzieci pomagają, bo mieszkają zaraz obok – dodaje. - Malujemy jajka, kupujemy baranki. To takie normalne świąteczne rzeczy. Święconkę też się robi.
     Inny mieszkaniec chce się wybrać na jarmark świąteczny w Światowidzie.
     - Może się przejdę, ale ciężko iść o kulach. Tramwajem jeden przystanek – planuje. – Zakupów jeszcze nie zrobiłem – dodaje i wspomina, że wszystkim i tak „zajmie się córka”.
     Jak najlepiej spędzić święta?
     - Przede wszystkim trzeba skupić się na tym, co ważne. Co zrobić dla rodziny, gdzie pojechać, z kim przebywać. To jest dla mnie najważniejsze – wyznaje kolejna elblążanka, spotkana w parku Planty. – A jedzenie, tak czy siak, robi się z dnia na dzień. Przygotowania typu sprzątanie, zakupy, idą na dalszy plan. Nie są najważniejsze – mówi i dodaje: - Zatraciliśmy pewne proporcje pomiędzy spędzaniem czasu z bliskimi a gotowaniem i zakupami. Myślę, że my, ludzie, tu i teraz jesteśmy najważniejsi – kontynuuje.
     Inni pamiętają, żeby w tym szczególnym czasie dzielić się z innymi. Tak, jak kolejna elblążanka, która pomaga potrzebującym.
– Wydaje mi się, że koło siebie mamy takich ludzi. Nie wolno nimi gardzić. Wystarczy się rozejrzeć i zobaczyć, co się wokół nas dzieje, a nie skupiać się na sobie – mówi i dodaje: - Miałabym taką prośbę do wszystkich ludzi, żeby zobaczyli że może obok nas stoi człowiek, który pragnie tego uścisku, uśmiechu, podzielenia się czymkolwiek. To jest bardzo ważne.
Magda Fedak
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Masło maślane. Żeby dla bliskich ugotować trzeba najpierw kupić i przygotować. Z dnia na dzień. Tak zwłaszcza kiedy się pracuje 12 godz. Ci co nie pracują może wyrabiają. Aby kupić taniej tez się lata. Nie każdego stać bez promocji. Przygotowanie do świąt to ciężka praca dla tych których kochamy i to normalne. Jeśli ktoś nie pomaga obcym to nie znaczy zaraz że nimi gardzi. To ja decyduję o tym jak żyję. Zrobiła się jakaś moda na to ze każdy ci mówi jakie wartości masz wyznawać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    Koleś (2019-04-15)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli
Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME