Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 20-08-2017, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Aktywnie  w wakacje Aktywnie w wakacje

Wolontariat mnie zmienił

 
Elbląg, Wolontariat mnie zmienił Bartłomiej Sarkowski oraz Natalia Brzozowska to młodzi wolontariusze (fot. MS)
Rek

Są w różnym wieku – od gimnazjalistów po emerytów. Łączy ich jedno: bezinteresownie pomagają niemal wszystkim potrzebującym pomocy. Czasem im się nie chce, ale wystarczy uśmiech i zwykłe „dziękuję”, żeby poczuli radość z tego, co robią. Z okazji Międzynarodowego Dnia Wolontariatu najlepsi wolontariusze otrzymali wyróżnienia. Zobacz zdjęcia.

Zaczyna się... tak jakoś zwyczajnie.
     - Mama pracowała z osobami niepełnosprawnymi. Pierwszy kontakt, jaki świadomie pamiętam, miałam z nimi w wieku pięciu lat. Ale wiem, że to nie było pierwsze spotkanie z takimi osobami. Dziś pomagam w Domu Pomocy Społecznej „Niezapominajka” w Elblągu – mówiła Dominika Suchodolska, wolontariuszka uhonorowana „Dziecięcym Piekarczykiem” za „szczególną wrażliwość i rozwijanie postaw prospołecznych wśród dzieci i młodzieży”, jak czytamy w uzasadnieniu.
     - Wystarczy pokazać, że to, co mogą zrobić jest fajne, przydatne i można fajnie spędzić czas. Trzeba pokazać młodzieży, że to dobro, które dają, wróci do nich – dodała Anna Miecznikowska, opiekun Szkolnego Koła Wolontariuszy w Zespole Szkół Gospodarczych w Elblągu.
     Wolontariuszy spotkać można niemal wszędzie. Na przykład na ogólnopolskich akcjach, Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy (w Elblągu jest jeszcze 350 miejsc dla tych, którzy chcą zbierać datki do puszki), ale to też niewidoczna na pierwszy rzut oka całoroczna „praca”.
     - Przychodzę do Domu Pomocy Społecznej w każdy poniedziałek. Rozmawiam tam z pensjonariuszami, czytam im gazety. Ludzie czekają na mnie. Jestem dla nich taką „młodą duszą”. Ci ludzie czekają, aż z nimi porozmawiam. Może nie robię jakiś super rzeczy, ale sama rozmowa z takimi ludźmi, opowieści starszych ludzi dają takie „super uczucie”. W mojej szkole [Gimnazjum nr 10 w Elblągu – red. funkcjonuje też koło misyjne. W jego ramach uczestniczymy też w takich wydarzeniach jak Żonkilowe Pola Nadziei, zbieramy żywność oraz pieniądze – opowiadała Dominika Suchodolska.
     - W zeszłym roku brałem udział w projekcie „Pionierzy Równości”. Tam poczułem się doceniony. Mieliśmy spotkania z różnymi osobami, o różnym kolorze skóry, różnego pochodzenia – mówił Bartłomiej Sarkowski z Zespołu Szkół Gospodarczych.
     - Najwięcej chętnych jest do opieki nad osobami chorymi i zwierzętami – wspomniała Gabriela Zimirowska, prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Elblągu.
     Wolontariusze są w różnym wieku.
     - Najwięcej jest młodzieży szkolnej i emerytów, ponieważ ci ludzie mają najwięcej czasu. Ale są też osoby, które pracują, mają rodziny i znajdują czas na wolontariat. Pomaga zwłaszcza to, że można pomagać zdalnie. W hospicjum wolontariuszem jest pan Piotr, który prowadzi stronę internetową zdalnie – wyjaśniała Gabriela Zimirowska.
     Dlaczego to robią? Na pewno nie dla nagród.
     - To daje poczucie, że coś zmieniasz, że jesteś ważna. Dzięki Tobie ktoś się uśmiecha, ma lepszy dzień. Daje to jakieś doświadczenie. Zmieniłam się też przez wolontariat. Zaczęłam inaczej patrzeć na ludzi, uspokoiłam się - opowiadała Dominika Suchodolska.
     - Dla uczniów to są dodatkowe zajęcia, w czasie których mogą być ze sobą, integrować się, nie w ławce szkolnej, ale podczas „akcji”. Oni nie oczekują lepszych ocen. Wystarczy zwykłe „dziękuję”, pochwała do dziennika – dodaje Anna Miecznikowska.
     Dziś (8 grudnia) wolontariusze mieli swoje święto. W Ratuszu Staromiejskim odbyła się konferencja „Zawsze jest czas na wolontariat”, w trakcie której najlepsi wolontariusze otrzymali wyróżnienia. Oprócz tego była to okazja, by spotkać się w we własnym gronie i wymienić doświadczeniami.
     - Ta nagroda jest dowodem, że „chcieć to móc” - śmieje się Dominika Suchodolska uhonorowana „Dziecięcym Piekarczykiem”.
     Nominowanych do rozmaitych nagród było 26 osób i grup wolontariuszy.
     - Wolontariat jest postrzegany dość stereotypowo: młodzież zbierająca datki do puszek. Ale to jest obraz wolontariatu sprzed 15 lat. Teraz wolontariat to projekty, wśród młodzieży jest często traktowany jako pierwszy krok w stronę rynku pracy. Młodzi ludzie zapoznają się z różnymi formami działania – mówiła prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Elblągu.
     - W przyszłości chciałabym być weterynarzem i mieć własną lecznicę. Uwielbiam zwierzęta i planuje zacząć także działalność wolontariacką w schronisku dla zwierząt w Elblągu. Tam jednak trzeba mieć skończone 15 lat – zdradza Dominika Suchodolska.
     
     Laureaci XVI konkursu „Barwy Wolontariatu”
     I miejsce: Szkolny Klub Wolontariuszy przy Zespole Szkół Gospodarczych w Elblągu
     II miejsce: Dominika Suchodolska
     III miejsce: Szkolne Koło Wolontariatu Misyjnego

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama