Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

'Do końca sezonu każdy mecz gramy na maksa' (komentarze pomeczowe)

Rek

Przełamanie Kram Startu przyszło w zasadzie w ostatniej chwili, by jeszcze włączyć się do walki o medal. Elblążanki pokonując gdyński Vistal nie pozwoliły uciec najlepszej trójce - Chcemy przedłużyć szansę na medal - powiedziała po środowym meczu Joanna Waga.

Nasza drużyna miała świadomość, że po trzech ostatnich porażkach, nie może już sobie pozwolić na potknięcie. Strata sześciu punktów nie przekreśliła jeszcze szansy na medal, jednak mocno utrudniła wykonanie tego zadania. Elblążanki podeszły do potyczki z Vistalem mocno zdeterminowane i od pierwszych minut walczyły o każdą piłkę. Tempo spotkania było bardzo szybkie i kilkukrotnie na tablicy wyników widniał remis. Świetna postawa w defensywie naszych szczypiornistek oraz interwencje Sołomiji Szywerskiej zaowocowały trzema bramkami na plus do przerwy (15:12). W drugiej odsłonie zawodów nadal bliżej wygranej były gospodynie, jednak na kwadrans przed końcem meczu miały już tylko dwie bramki przewagi. Piłkarki Startu walczyły bardzo ambitnie i co najważniejsze do ostatnich sekund. Pięciobramkowa przewaga dała naszej drużynie zasłużone dwa punkty. Po spotkaniu zawodniczki podkreślały, że zwycięstwo odniosły m.in. dzięki zespołowej grze i waleczności.
     - Zagrałyśmy do końca i przede wszystkim walczyłyśmy - powiedziała Magda Balsam.- Zagrałyśmy zespołowo i chyba to zadecydowało, że wygrałyśmy. Dzięki temu wracamy do gry. Nie można powiedzieć, że wcześniej nie było motywacji, ale teraz wzniosłyśmy się na wyżyny. Zwykłe postaranie się i zagranie dobrze, czy poprawnie, nie pomogłoby nam wygrać. Musiałyśmy zagrać ekstra i na milion procent - zakończyła autorka sześciu bramek.
     - Do każdego meczu podchodziłyśmy tak samo i równie mocno starałyśmy się w każdym walczyć - dodała Joanna Waga. - Potwierdziła się nasza prawidłowość, że jak gramy zespołowo, każda dorzuca swoją cegiełkę, to zupełnie inaczej się mecz układa. Z Vistalem grałyśmy naprawdę dobrze i w obronie i w ataku. Udało nam się zrealizować założenia, grałyśmy konsekwentnie, mądrze. Zlikwidowałyśmy mocne strony rywala, czyli grę z kołem, która wychodzi im świetnie i tym dziś wygrałyśmy. Jestem przeszczęśliwa, chcemy przedłużyć szansę na medal, wygrać następne mecze. - podsumowała kapitan Kram Startu.
     Z kolei trener Andrzej Niewrzawa chwalił swoje zawodniczki - Od początku graliśmy dobrze. To, że Gdynia prowadziła 10:8, to tylko dzięki nam bo przy stanie 7:6, kiedy graliśmy w przewadze, zamiast dorzucić jeszcze kolejną bramkę, to oddaliśmy piłkę za darmo. Uważam, że graliśmy od początku dobrze, uważnie, byliśmy skoncentrowani. Na tym poziomie czasami jedna, dwie piłki wygrane bądź przegrane powodują że ktoś łapie wiatr w żagle, a ktoś traci rezon. Wychodząc na prowadzenie do przerwy, Gdynia, która walczy o najwyższe cele w tym sezonie, zobaczyła, że to nie będzie proste. Wkradło się trochę nerwowości i tak się gra jak jest presja. Tak się też na, grało jak byliśmy na fali, wszyscy liczyli, że tak będzie do końca. Przyszedł mecz w Gdyni, co nas podcięło. Teraz sytuacja jakby odwrócona, one były pod presją, a my po trzech porażkach nie mieliśmy wyjścia. Trzeba było wyjść na parkiet i go przeorać wzdłuż i wszerz żeby zdobyć dwa punkty. Chwała dziewczynom, że zrealizowały cele w obronie, Sołomija pomogła i stąd taki rezultat. Do końca sezonu każdy mecz gramy na maksa. To chyba trochę niespodzianka bo ograliśmy lidera, który do tej pory wszystkich zmiatał z parkietu - zakończył szkoleniowiec.

 


     Po 29 kolejkach tabela grupy mistrzowskiej przedstawia się następująco:
     1. Vistal Gdynia 44 pkt.
     2. Metraco Zagłębię Lubin 44 pkt.
     3. MKS Selgros Lublin 43. pkt.
     4. Kram Start Elbląg 40 pkt.
     5. Pogoń Baltica Szczecin 37. pkt.
     6. Energa AZS Koszalin 33 pkt.
     
     Do końca sezonu pozostały do rozegrania trzy kolejki. Kolejne dwa mecze Kram Start rozegra na wyjeździe. 6 maja elblążanki zmierzą się w Szczecinie z Pogonią, a 13 maja w Koszalinie z Energą AZS.
     

Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Serwis i oryginalne części Seat
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski