Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Jednobramkowa wygrana Startu w Karpaczu

 
Elbląg, Jednobramkowa wygrana Startu w Karpaczu fot. Anna Dembińska
Rek

Zapewne nie takiego meczu spodziewali się elbląscy kibice. Start fatalnie rozegrał pierwszą połowę meczu z KPR Jelenia Góra i miał siedem bramek straty. Po zmianie stron elblążanki  mozolnie odrabiały straty, wyszły na kilkubramkowe prowadzenie, by ostatecznie wygrać 30:29.

Faworytem sobotniej potyczki w Karpaczu był Start. Co prawda zespoły dzieliło jedynie pięć punktów, jednak elbląska drużyny raczej nie miewała większych problemów z zespołem z Jeleniej Góry. Zawodniczki KPR w czterech ligowych spotkaniach nie wywalczyły ani jednego punktu i trudno było oczekiwać, że sytuacja ta zmieni się po pojedynku z EKS. Andrzej Niewrzawa zabrał do Karpacza trzynaście zawodniczek, w Elblągu zostały jedynie Wiktoria Tarczyluk i Aleksandra Bałdyga.
     Od początku spotkania na parkiecie pojawiły się zawodniczki, które w ostatnich spotkaniach nie mogły pomóc swoim koleżankom, czyli Patrycja Świerżewska i Klaudia Powaga. Pierwsze dwie akcje zakończyła się stratą piłki i gospodynie objęły prowadzenie 2:0. Bramkę kontaktową mogła zdobyć Katarzyna Kozimur, jednak rzut karny obroniła golkiperka KPR. W końcu w 5. minucie do siatki trafiła Joanna Gadzina, a chwilę później rzut karny obroniła Klaudia Powaga. Obrona Startu prezentowała się nie najlepiej, gospodynie utrzymywały jedno-dwubramkowe prowadzenie. Przy stanie 6:4 o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Defensywa gospodyń dała we znaki elblążankom, które popełniały sporo błędów w ataku. Po dwóch golach miejscowych, rzut karny wykorzystała Tatjana Trbović i było 8:5. Mnożyły się błędy w ataku EKS, a jeleniogórzankom wychodziło praktycznie wszystko i w 22. minucie prowadziły już 13:6. Obrona Startu mocno zawodziła i po kolejnym golu miejscowych, o czas poprosił ponownie Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu gra się wyrównała i co ważne elblążanki zaczęły trafiać do bramki. Do końca pierwszej połowy piłkarki EKS nie zdołały jednak zniwelować strat i na przerwę schodziły z bagażem siedmiu goli (12:19). Kilkanaście sekund przed syreną kontuzji doznała Justyna Świerczek.
     Po zmianie stron na parkiecie zobaczyliśmy zupełnie odmienioną drużynę Startu. Elblążanki zagrały agresywniej w obronie, znalazły też sposób na defensywę gospodyń. Skuteczna w ataku była Katarzyna Kozimur, a trzy gole z rzędu zanotowała Joanna Gadzina. Po pięciu trafieniach EKS miał już tylko dwa gole mniej. W ekipie miejscowych nadal bardzo skuteczna była Sylwia Jasińska, która w całym spotkaniu zdobyła aż jedenaście bramek. KPR próbował pokrzyżować szyki elblążanki kryjąc indywidualnie Patrycję Świerżewską, jednak na niewiele się to zdało. Przerwy na żądanie trenera gospodyń nie wybiły zmotywowanych piłkarek Startu z rytmu. Teraz to EKS dominował na parkiecie, nie przypominając zupełnie zespołu z pierwszej połowy meczu. W 43. minucie w końcu padł remis po 21, a kolejne trzy bramki także padły łupem przyjezdnych. Przez dziesięć kolejnych minut elblążanki rzuciły cztery bramki, a jeleniogórzanki tylko jedną. Gdy wydawało się, że podopieczne Andrzeja Niewrzawy na spokojnie dowiozą zwycięstwo do końca, gospodynie rzuciły cztery bramki z rzędu. Po końcowym gwizdku to jednak Start miał jedno trafienie więcej (30:29), dzięki czemu zainkasował komplet punktów.
     
     KPR Jelenie Góra -z EKS Start Elbląg 29:30 (19:12)
     
KPR: Wierzbicka, Filończuk, Szczurek - Jasińska 11, Żukowska 5, Oreszczuk 5, Jurczyk 3, Tomczyk 2, Kobzar 2, Bielecka 1, Załoga, Świerżewska, Kanicka.
     Start: Powaga, Pająk - Kozimur 10, Gadzina 6, Balsam 5, Uścinowicz 3, Świerczek 3, Świerżewska 2, Trbović 1, Yashchuk, Jędrzejczyk, Choromańska, Stapurewicz.
     
     Kolejne spotkanie piłkarki Startu zagrają przed własną publicznością 17 października z Pogonią Szczecin.
     
     Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.
     

     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Startu Elbląg
     
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Czapka z nadrukiem
Polar z haftem
Naszywka GODŁO