Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Dary lasu 4 Dary lasu 4

Kibic Olimpii z dalekiej Florencji

 
Elbląg, Kibic Olimpii z dalekiej Florencji Bizio Brescia śledzi mecze Olimpii Elbląg (fot. arch. prywatne)
Rek

Bizio Brescia jest rodowitym mieszkańcem Florencji i jak na Włocha przystało zagorzałym fanem piłki nożnej. Serce oddał Fiorentinie, klubowi piłkarskiemu ze swojego miasta, ale od kilku lat jest również miłośnikiem... Olimpii Elbląg. Z racji tego, że mieszka ponad 1700 kilometrów od Elbląga dopinguje drużynę zza ekranu komputera, ale jak przyznaje zdarzyło mu się śpiewać razem z kibicami OE.

- Kiedy odkryłeś, że istnieje taki zespół jak Olimpia Elbląg?
     - Bizio Brescia: Kiedy przyjechałem do Elbląga po raz pierwszy. Moja dziewczyna jest stąd, poza tym jej mama mieszka niedaleko stadionu. We Włoszech piłka nożna jest sportem narodowym, uprawianym praktycznie przez wszystkich, na każdym poziomie, dlatego nie mogłem nie zapytać o ten zespół. To był rok 2013, byłem już fanem Olimpii, choć jeszcze o tym nie wiedziałem.
     
     - Dlaczego zainteresował Cię polski zespół? To po prostu przypadek?
     - Mniej więcej w tym samym czasie zafascynowałem się włoską piłką nożną na poziomie amatorskim. Mój znajomy namówił mnie do tego, żebyśmy poszli na mecz zespołu Centro Storico Lebowski. To drużyna pierwszej kategorii, którą śledzi około 50-100 kibiców, z racami i transparentami. Wtedy też zauważyłem, że również Olimpia Elblag ma dosyć sporą grupę kibiców. Bardzo zaciekawił mnie również fakt, że sponsorem tej drużyny jest marka polskiego piwa, którą dobrze znam (uśmiech).
     
     - Słyszałam, że masz, jak na prawdziwego fana przystało, komplet gadżetów związanych z Olimpią Elbląg. Zakładasz czasami szalik? No i w jakich okolicznościach?

     - Szalik jest dla mnie raczej gadżetem kolekcjonerskim, dlatego też podarowałem taki sam mojemu koledze. Jednak codziennie, kiedy wsiadam do samochodu, nie mogę nie zauważyć mojej zawieszki Olimpii Elblag. Dzięki temu swój samochód rozpoznam wszędzie, bo to jedyny pojazd we Florencji, w którym widać żółto- biało- niebieską zawieszkę z nazwą tej drużyny.
     
     - Oglądasz mecze? W jaki sposób śledzisz wyniki OE?

     - Całkiem przypadkowo odkryłem, że Olimpia Elbląg ma swój kanał na You Tube. Moja narzeczona często pracuje w sobotę, więc zdarzyło mi się śpiewać razem z kibicami Olimpii. W tym roku, niestety, musiałem się zadowolić jedynie skrótami z meczów i facebookową stroną drużyny. Do tej pory przyjeżdżałem do Polski wtedy, gdy drużyna nie grała, więc jeszcze nie miałem okazji śpiewać i wspierać drużyny na stadionie, razem z kibicami Olimpii. Robiłem to tylko z daleka. Mam nadzieję, że przy następnej naszej wizycie w Polsce uda mi się obejrzeć mecz na żywo, razem z moją córką. I może przyłączy się też mama... (uśmiech).
     
     - Masz jakiegoś ulubionego piłkarza? Ktoś szczególnie oczarował Cię grą?
     - Nie mam ulubionego zawodnika. Jestem raczej zauroczony całą drużyną, a w szczególności jej kibicami.
     
     - Znasz jeszcze jakieś polskie drużyny? Kibicujesz im?
     - Czasami zdarza się, że gram w grę, Fifę 2013, w ten sposób poznałem większość polskich drużyn. Natomiast Lecha Poznań i Legię Warszawa znałem już wcześniej. Razem z moją dziewczyną byliśmy na stadionie we Florencji, żeby obejrzeć mecz Fiorentiny z Lechem Poznań w Europa League. Fiorentina przegrała wtedy dwa do jednego. Aktualnie, jako Lechia Gdańsk, gram o Puchar Polski, wygrałem pięć do zera z Ruchem Chorzów.
     
     - Zapewne masz też ulubione włoskie drużyny. Kogo lubisz i za co? Czyj styl gry cenisz?

     - Urodziłem się i wychowałem we Florencji. Jestem kibicem Fiorentiny. Jeśli mam taką możliwość, to chodzę również na mecze drużyny Centro Storico Lebowski. Uważam, że piłka nożna na niższym poziomie lepiej odzwierciedla rzeczywistość. Wracając do Fiorentiny to chciałbym, aby grała na poziomie takich drużyn jak Juventus czy Roma. Niestety nie jesteśmy tak dobrzy, jak oni. Jednak z wielką satysfakcją muszę przyznać, że w tym roku Fiorentina wygrała dwa do jednego z Juventusem, odwiecznym rywalem. Byłem wtedy na stadionie, by móc kibicować mojej Violi Fiorentinie.
spisała Marta Wiloch
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych Mini
Domena funkcyjna .com.pl
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Hosting WWW START