Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kolejny horror, tym razem bez happy endu (piłka ręczna)

 
Elbląg, Kolejny horror, tym razem bez happy endu (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

W meczu 15. kolejki PGNiG Superligi kobiet piłkarki Kram Startu przegrały z Zagłębiem Lubin 20:21. Elblążanki zaciekle goniły wynik, jednak na doprowadzenie do remisu zabrakło im czasu. Dla naszej drużyny była to pierwsza porażka po ośmiu zwycięstwach z rzędu. Zobacz zdjęcia z meczu.

Pojedynek Startu z Zagłębiem można było określić jako jeden z najciekawszych z 15. serii spotkań. Naprzeciwko siebie stanęły drużyny, którym marzy się medal i które sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli. Przed mecze lubinianki miały na swoim koncie dwadzieścia punktów, nasza drużyna dwadzieścia dwa, jednak rozegrała jedno spotkanie więcej. Drużyna Bożeny Karkut stawiła się w Elblągu w niemal optymalnym składzie, w szeregach Startu zabrakło jedynie Aleksandry Kwiecińskiej.
     Początek dzisiejszego meczu był wyrównany. Wynik spotkania otworzyła Sylwia Lisewska, a już w 5. minucie było 3:3. Chwilę później nieszczęśliwie na parkiet upadła Karolina Semeniuk, a na ławkę kar powędrowała Aleksandra Jędrzejczyk. Pod nieobecność naszej zawodniczki, rywalki objęły prowadzenie. Szybkie rozgrywanie piłki przez przyjezdne zaowocowało kolejnym golem i w 9. minucie tablica wyników wskazywała 3:5. Niezadowolony z zaistniałej sytuacji trener Andrzej Niewrzawa poprosił o czas. Po wznowieniu bramkę kontaktową rzuciła Ewa Andrzejewska, a na kolejne trafienie naszej drużyny musieliśmy czekać prawie sześć minut. Piłkarki Zagłębia również w tym czasie nie grzeszyły skutecznością i zdołały pokonać Sołomiję Szywerską tylko raz. W 20. minucie, po bramce Aleksandry Dankowskiej, było 6:8. Później gra naszej drużyny się załamała. Elblążanki miały spore problemy ze sforsowaniem defensywy lubinianek, a gdy już udało im się oddać rzut to broniła go Monika Maliczkiewicz albo piłka obijała bramkę. Gospodynie nawet grając w przewadze nie potrafiły znaleźć recepty na Zagłębie, a co gorsza traciły w tym czasie kolejne gole. Podopieczne Bożeny Karkut rzuciły sześć bramek z rzędu i w 28. minucie prowadziły 14:6. Przed syreną kończąca pierwszą część meczu do siatki zdołała jeszcze trafić Joanna Waga.
     Po wznowieniu przyjezdne szybko rzuciły dwie bramki i miały już ich osiem więcej od Startu. W kolejnych minutach dwa rzuty karne wywalczyła Aleksandra Jędrzejczyk, a na bramki zamieniła je Joanna Waga. Od 34. do 41. minuty elblążanki miały duże problemy w ataku, mocno szwankowała skuteczność, a rywalki zdobyły kolejne trzy gole i było już 9:19. W 40. minucie w elbląskiej bramce pojawiła się Klaudia Powaga i jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę. Nasza golkiperka broniła rzuty rywalek raz za razem. Gdy na ławkę kar odesłana została Zuzanna Ważna, nasze zawodniczki rozpoczęły szaleńczą pogoń. Pod nieobecność wspomnianej obrotowej gospodynie rzuciły dwie bramki i o przerwę poprosiła Bożena Karkut. Po wznowieniu nadal świetnie między słupkami interweniowała Klaudia Powaga, w ataku nie zawodziła Joanna Waga i dziesięć minut przed końcem meczu, elblążanki miały pięć bramek straty (15:20). Doskonałą okazją na szybkie odrobienie kolejnych goli była gra w podwójnej przewadze, jednak w tym czasie EKS trafił tylko raz. Gdy lubinianki grały już w komplecie znów na drodze stawała im nasza bramkarka. Nasze piłkarki nie myliły się już w ataku i z minuty na minutę niwelowały dystans, by w 59. minucie trafić na 19:21. Czterdzieści sekund przed końcem meczu trenerka Zagłębia poprosiła o czas. Umówioną akcję lubinianek dobrze rozczytały nasze zawodniczki, zdołały przechwycić piłkę i rzucić gola kontaktowego. Na doprowadzenie do remisu niestety zabrakło już czasu. Kram Start przegrał z Zagłębiem 20:21.

 


     Kram Start Elbląg - Metraco Zagłębie Lubin 20:21 (7:14)
     Start
: Szywerska, Powaga - Waga 6, Jędrzejczyk 4, Lisewska 3, Dankowska 2, Balsam 2, Grobelska 1, Stokłosa 1, Andrzejewska 1, Muchocka, Gerej, Świerżewska, Szopińska.
     Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż - Marić 4, Mączka 4, Milojević 4, Grzyb 3, Malta 3, Wiertelak 2, Buklarewicz 1, Załęczna, Semeniuk, Ważna, Jochymek, Belmas.
     
     Kolejne spotkanie nasza drużyna zagra na wyjeździe 4 lutego z Pogonią Szczecin. Chętni na wyjazd do Szczecina proszeni są o zgłaszanie się pod nr tel 509531250.
     
     

Patronem medialnym Kram Start jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Brawa dla dziewczy za walkę do ostatniej sekundy. Trochę przespana pierwsza połowa lub brakowało szczęścia. Kolejne bardzo dobre zawody Jędzy. Dziewczyna walczy jak lew na parkiecie. Super Powaga brawo. Szkoda że tym razem bez pkt.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 1
    Byłem (2017-01-28)
  • muchocka andrzejewska już dawno do wymiany a będzie dobrze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 5
    (2017-01-28)
  • Nic się nie stało dziewczyny głowa do góry!!! Wszystkie dziś zawiodły! Jesteśmy wami!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 1
    Kocciii kocela(2017-01-28)
  • Powtórzę się:Muchocka na boisku=porażka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 4
    silverek(2017-01-28)
  • a Szopa w końcu odpalona !!!? nareszcie jak ona gra to jak by grały w osłabieniu dziwne!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 9
    (2017-01-28)
  • Start przegrywał do czasu aż trener posadził Andrzejewską. W następnym meczu pozostawił bym ją na ławie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 2
    widzun(2017-01-28)
  • szkoda. .. .czy warto dać sobie dowalić na -9,żeby później mozolnie odrabiać?, swoją drogą przeciwniczki grały ostro, Kinga Grzyb, była zawodniczka Startu " popisywała się "faulując. bardzo brzydko
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 1
    kibicikibicka(2017-01-28)
  • dziwne ze tylko jedna dziewczyne sie krytykuje a dzisiaj wszystkie zagrakly tragicznie gdyby nie bramkari to dopiero byla by tragedja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 5
    (2017-01-28)
  • ciamajdy !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 12
    (2017-01-28)
  • powie mi ktoś !? ile czasu już Andrzejewska nie trafia w bramkę i rzuca 4 metry nad bramką !? co mecz parę razy !!!myślę że powinna nosić okulary to jest zapewne wada wzroku !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 3
    (2017-01-28)
  • słuchaj kibicka ona nie odpuszcza jak nasze niemoty
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 8
    (2017-01-28)
  • Co dzieje się z tym zespołem i. .. .. trenerem???. Gdy do Startu przyszedł Pan Niewrzawa i praktycznie od podstaw zaczął budować drużynę trudno było zakładać ze z tego coś będzie. Jednak po pierwszych meczach wielu sceptyków przecierało oczy. Zespół bez gwiazd z duża ilością młodych ale mało doświadczonych zawodniczek i świetnie broniąca bramkarką robił furorę. Należy przy tym podkreśli, na odważne kierowanie tym zespołem przez trenera. To było ale już dawno się skończyło. Młode zawodniczki niby okrzepły jednak kompletnie przestały grać, bramkarka to też nie ta klasa co było na początku a trener stał się zachowawczy w swoich decyzjach kierowania zespołem. Coraz świetniejsze oprawy meczów za sprawa fanatyków z klubu kibica /wielki szacun/, coraz liczniejsze grupy kibiców na trybunach a gra drużyny coraz gorsza. Zespół gra bardzo wolno bez żadnej myśli taktycznej i koncepcji na grę. Indywidualnie poszczególne zawodniczki /bez wyjątku może poza Jędrzejczyk/ kompletnie bez formy a właściwie cofnęły się w swojej grze. Dlaczego tak się dzieje? Co jest tego przyczyną? Czy tak musi być?. Ktoś powinien odpowiedzieć na te pytania?. Aż strach pomyśleć jak może być dalej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 1
    (2017-01-28)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy