Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Osłabiony Start przegrał z mistrzem (piłka ręczna)

 
Elbląg, Osłabiony Start przegrał z mistrzem (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Elbląski Kram Start przystąpił do potyczki z nowymi mistrzyniami Polski bez dwóch podstawowych rozgrywających i niestety nie zdołał pokonać rywalek. Gospodynie robiły, co mogły, by wyszarpać trzy punkty, jednak przegrały aż siedmioma bramkami (25:32). Zobacz zdjęcia.

Piłkarki MKS przyjechały do Elbląga w doskonałych nastrojach, bo na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu zapewniły sobie pierwsze miejsce w ligowje tabeli i tym samym tytuł mistrzyń Polski. Z kolei podopieczne Andrzeja Niewrzawy mają ogromne szanse na medal, jednak będą się o niego bić zapewne do ostatniego meczu. Dużym osłabieniem Startu był brak dwóch rozgrywających Joanny Wagi i Hanny Yashchuk. Z tego powodu trener desygnował na tę pozycję Justynę Świerczek, Sylwię Lisewską i Aleksandrę Jędrzejczyk. MKS wystąpił w Elblągu w niemal optymalnym składzie, poza protokołem meczowym znalazła się jedynie kontuzjowana Valentina Nestsiaruk, jednak rozpoczął mecz w dość nietypowym ustawieniu, bo z Alesią Mihdaliovą na skrzydle. Gospodynie musiały podejść do dzisiejszej potyczki bardzo zmobilizowane, bo po piętach depczą im koszalinianki, które mają ochotę zepchnąć je z podium i zawalczyć przynajmniej o brąz.
     Elbląska ekipa nie najlepiej rozpoczęła dzisiejszą potyczkę, a worek z bramkami rozwiązała Małgorzata Stasiak. Przyjezdne od początku grały nieźle w obronie, a gospodynie nadziewały się na ich blok i pierwszą bramkę zdobyły dopiero w 5. minucie meczu. Lublinianki do tego czasu trafiły trzykrotnie, w tym dwa razy z koła. Zaraz dwie bramki rzuciła Katarzyna Kozimur i w 10 minucie tablica wskazywała 3:4. W kolejnych akcjach na pierwszym planie były bramkarki, które nie pozwalały na zmianę wyniku. Faul w ataku oraz błąd podania elblążanek i przyjezdne odskoczyły na dwa trafienia. Gospodynie miały dwie okazję na dość łatwe bramki, bo z 7. metra, jednak pierwszy rzut obroniła Aleksandra Januchta, a przy drugim piłka odbiła się od słupka.
     Od 15. do 23. minuty podopieczne Andrzeja Niewrzawy nie znalazły sposobu na pokonanie defensywy MKS. Przy stanie 4:7 trener Robert Lis wymienił praktycznie cały skład. W końcu niemoc elblążanek przełamała Magda Balsam, a chwilę później potężnym rzutem popisała się Aleksandra Kwiecińska. Po obronie Sołomiji Szywerskiej, akcję wykończyła Patrycja Świerżewska i tablica wyników wskazywała 7:9. W końcówce pierwszej odsłony zawodów gospodynie grały siedmioma zawodniczkami w polu, co przyniosło kolejne trafienia. Na przerwę zespoły udały się przy wyniku 9:12.
     Elblążanki rozpoczęły drugą odsłonę zawodów od mocnego uderzenia. Najpierw gola zdobyła Justyna Świerczek, a dobre podanie od bramkarki wykorzystała Magda Balsam i Start miał już tylko bramkę mniej. W 35. minucie w końcu przełamała się Sylwia Lisewska, zdobywając wyrównującego gola dla EKS (13:13). Gdy na ławkę kar powędrowała Patrycja Świerżewska, lublinianki zdobyły dwie bramki z rzędu. Po obronie rzutu karnego przez Sołomiję Szywerską, do drugiego wyrównania doprowadziła Katarzyna Kozimur. Przez kolejne minuty trwałą zacięta wymiana ciosów, która zakończyła się kilkanaście minut przed końcową syreną. W 44. minucie mieliśmy ostatni w tym spotkaniu remis (po 18), potem na parkiecie dominowały przyjezdne. Dobrze między słupkami interweniowała Aleksandra Januchta, a w ataku skuteczna była Aleksandra Rosiak. Lublinianki znakomicie radziły sobie w ofensywie i w 50. minucie prowadziły 23:19. Gospodynie szybko odrobiły dwa trafienia, jednak w kolejnych minutach podopieczne Roberta Lisa znów odskoczyły na cztery gole. W kolejnych akcjach bramki padały naprzemiennie, ale po błędach przy podaniach elblążanek lublinianki zdobyły trzy gole z rzędu. W końcówce przyjezdne powiększyły jeszcze prowadzenie, by ostatecznie pokonać Kram Start 32:25.
     
     Kram Start Elbląg - MKS Perła Lublin 25:32 (9:12)
     Start
:Szywerska, Powaga - Balsam 5, Kozimur 5, Lisewska 5, Świerżewska 5, Choromańska 1, Świerczek 1, Jędrzejczyk 1, Kwiecińska 1, Stokłosa 1, Dorsz, Szynkaruk, Gerej.
     MKS: Januchta, Gawlik - Rosiak 11, Mihdaliova 4, Nocuń 4, Matuszczyk 3, Stasiak 3, Drabik 3, Skrzyniarz 2, Gęga 1, Achruk 1, Rola, Repelewska.
     
     Elblążanki zagrają kolejne spotkanie na wyjeździe z GTPR Gdynia 5 maja.
     

     Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia klasyczna
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna III