Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pierwszy punkt Truso

 
Elbląg, Pierwszy punkt Truso fot. Facebook Energa MKS Truso Elbląg
Rek

Siatkarki II-ligowej Energi MKS Truso Elbląg były blisko wywalczenia dwóch punktów w swoim pierwszym meczu w tym sezonie. Niestety w tie-breaku skuteczniejsze były zawodniczki z Akademii Piłki Siatkowej Rumia i to one wygrały 3:2.

Przed spotkaniem Truso z APS trudno było wskazać faworyta do zwycięstwa. Trener Andrzej Jewniewicz bardzo liczył na zwycięstwo, nawet za dwa punkty, bo to pozwoliłoby jego zawodniczkom nie tylko uwierzyć w swoje możliwości, ale także z większą swobodą podejść do kolejnego pojedynku. W przedsezonowych sparingu Energa MKS Truso pokonała Rumię 4:0, jednak wtedy rywalki zagrały w niepełnym składzie i nie do końca było wiadomo czego można się spodziewać po tej drużynie.
     Przyjezdne świetnie rozpoczęły mecz i praktycznie przez cały pierwszy set prowadziły, by ostatecznie wygrać go różnicą sześciu punktów (25:19). Drugą partię nasze siatkarki również zaczęły bardzo dobrze i odskoczyły na 16:10. Gospodynie nie poddały się bez walki i mozolnie odrabiały straty. Elblążanki miały spore szanse by zakończyć drugiego seta na swoją korzyść, jednak ją zaprzepaściły. Od stanu 18:20, rywalki zdobyły trzy punkty z rzędu i wyszły na minimalne prowadzenie. W końcówce partii zabrakło dobrej obrony oraz przyjęcia, a gospodynie oddanych im piłek nie marnowały i wygrały 25:22.
     Zaraz po zmianie stron pierwsze dwa punkty trafiły na konto przyjezdnych, po czym ich gra się posypała. Elblążanki popełniały sporo błędów w przyjęciu, ich ataki również nie były groźne dla rywalek, a te z kolei kończyły większość piłek i zdobyły aż siedem punktów z rzędu. Przyjezdne tylko na moment przerwały serie siatkarek z Rumi, by te zdobyły trzy kolejne punkty i prowadziły już 10:3. W końcu i one zaczęły popełniać błędy i ich przewaga topniała z akcji na akcje. Podopieczne Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego goniły wynik, by w końcu doprowadzić do wyrównania po 12. Gdy Rumia znów objęła prowadzenie, o przerwę poprosił szkoleniowiec Truso. Gospodynie odskoczyły na kilka punktów i tego prowadzenia nie oddały już do końca seta. Nasze siatkarki miały spore szanse by doprowadzić do kolejnego wyrównania, jednak kilkukrotnie doszło do nieporozumienia między rozgrywającą a atakującą, do tego błędy przy odbiorze zagrywki i APS wygrała 25:21.
     Niezrażone straconym setem elblążanki od początku kolejnej partii starały się zbudować bezpieczną przewagę punktową i to im się udało. Siatkarki Truso prowadziły 5:1, by kilka minut później odskoczyć na 11:2. Co prawda miejscowe zdołały zdobyć kilka punktów z rzędu, jednak przewaga Truso nadal wynosiła pięć-sześć oczek. Kilka kolejnych akcji to popsute serwisy po obu stronach. Przy stanie 20:12 dla elblążanek wydawało się, że już nic im nie przeszkodzi w wygraniu seta. Cztery oczka z rzędu zdobyte przez rywalki zmusiły trenera Truso to wzięcia czasu. Zespoły praktycznie naprzemiennie zdobywały punkt i ostatecznie to przyjezdne wygrały 25:21.
     Tie-break rozpoczął się od prowadzenie gospodyń 2:0, jednak chwilę później to elblążanki zdobyły pięć punktów z rzędu. Kolejna seria, tym razem w wykonaniu APS i było 8:6. Przyjezdne goniły wynik i gdy miały już cztery punkty przewagi wydawało się, że wygrają. Niestety jedna z zawodniczek Rumi zaryzykowała na zagrywce i elblążanki nie były w stanie odebrać serwisu, przez co przegrały piąty set 13:15 i całe spotkanie 2:3.
     
     Andrzej Jewniewicz - Biorąc pod uwagę to jak się ten mecz rozwijał, to ten wywalczony punkt jest ważny. Przegrywaliśmy 1:2 w setach i lepiej jest przywieźć jeden punkt niż wrócić bez żadnego. Rumia wyszła zupełnie innym składem niż na sparingu. Tu doszły młode zawodniczki, juniorki i kadetki, ale naprawdę dobre i świetnych warunkach fizycznych. Zagrały bardzo dobrze blokiem i dobrze w obronie. Przegraliśmy ten mecz przez słabsze przyjęcie zagrywki.
     
     APS Rumia - Energa MKS Truso Elbląg 3:2 (19:25; 25:22; 25:21; 21:25; 15:13)
     Truso:
Markowicz, Głowacka, Czyjak, Dąbrowska, Szostak, Frąckiewicz, Kowalczyk (l), Mackiewicz, Florek (l), Katyszewska, Socha, Tarmasewicz, Mierkowska, Dziąbowska.
     
     W środę (3 października) Truso zmierzy się przed własną publicznością z Pałacem II Bydgoszcz. Mecz zostanie rozegrany w hali przy Browarnej, początek o godz. 17:30.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe