Wtorek 19-02-2019, imieniny Konrada, Arnolda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Plan niezrealizowany, ale są trzy punkty (siatkówka)

 
Elbląg, Plan niezrealizowany, ale są trzy punkty (siatkówka)
fot. Anna Dembińska
Rek

Drużyna Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego zgarnęła kolejne trzy oczka, po tym jak w meczu 16. kolejki II ligi kobiet pokonała Gedanię Gdańsk 3:1. Zobacz zdjęcia. W sumie elblążanki zgromadziły już 47 punktów.

Kibice elbląskiej drużyny zapewne przywykli już do pewnych wygranych Orła. Elblążanki kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa i poza jednym pojedynkiem, wszystkie zakończyły zgarniając trzy punkty. Wczorajszy rywal Orła nie ma już szans załapać się do najlepszej czwórki, jednak przyjechał do Elbląga powalczyć i urwać chociażby seta liderowi rozgrywek. Waleczne i mocno mobilizowane przez swojego szkoleniowca gdańszczanki trochę pokrzyżowały założenia naszej drużyny i potrafiły urwać jej seta.
     
     Elblążanki rozpoczęły mecz od prowadzenie 3:0. Przyjezdne szybko straty odrabiały i po asie serwisowym doprowadziły do remisu 8:8, a po zagrywce autowej Orła i skutecznym bloku, prowadziły 11:9. Gospodynie nie pozwoliły gdańszczankom na dalsze budowanie przewagi i po atakach Aleksandry Wójcickiej oraz skutecznych blokach, objęły prowadzenie 16:13. Czas zarządzony na prośbę trenera Gadani, nie wybił elblążanek z rytmu. Do końca pierwszej partii elblążanki zdobywały punkty seryjnie, by zakończyć ją wynikiem 25:17.
     Drugi set od początku był wyrównany, jednak to gospodynie utrzymywały jedno-dwupunktowe prowadzenie. Kibice zgromadzeni w hali byli świadkami wielu przypadkowych zagrań, ale również kilku długich i zaciętych wymian. Po skutecznym ataku Izabeli Wąsik oraz błędzie Gedani, Orzeł prowadził 19:17. Niestety elblążanki popełniły błąd w polu serwisowym, a gdańszczanki zwietrzyły swoją szansę w tym secie. Dwa asy Wiktorii Piszczek i błędy naszych zawodniczek, pozwoliły przyjezdnym objąć prowadzenie 22:19, którego nie oddały już do końca seta. Gdańszczanki wygrały 25:22 i wyrównały stan meczu na 1:1.
     Co prawda trzeci set lepiej rozpoczęły miejscowe, jednak rywalki szybko straty odrobiły i to z nawiązką (7:9). Po ataku Aleksandry Wójcickiej i bloku Eweliny Frąszczak, tablica wyników wskazywała remis po 9. Skuteczna w ataku była również Monika Tchórzewska oraz Katarzyna Szostak i Orzeł odskoczył na pięć oczek. Końcówka seta to już zdecydowana dominacja elblążanek. Naszym zawodniczkom wychodziło praktycznie wszystko, rywalki natomiast nie potrafiły obronić ataków Orła i od stanu 15:11 ugrały jedynie trzy punkty.
     Od początku czwartego seta czujna przy siatce była Katarzyna Szostak, a po atakach Eweliny Frąszczak i Moniki Tchórzewskiej, gospodynie prowadziły 7:1. Nieco problemów naszej drużynie sprawiały mocne ataki Marceliny Karpińskiej, jednak i jej zdarzały się pomyłki. Od stanu 12:8, Orzeł zdobył siedem punktów z rzędu i o wynik końcowy mógł być już zdecydowanie bardziej spokojny. Trener Jewniewicz rotował składem i dał pograć praktycznie wszystkim zawodniczkom. Elblążanki wygrały partię 25:15 i cały mecz 3:1.
     
     Andrzej Jewniewicz - Jestem trochę niezadowolony z dziewczyn, bo nie zrealizowały tego, co sobie zaplanowaliśmy. Chcieliśmy zagrać dwa sety silnym składem, żeby objąć prowadzenie 2:0, a później miały pograć tylko juniorki. Gdybyśmy ewentualnie przegrali tego seta, w kolejnym znów zagrałby pierwszy skład. Niestety, po wygranym pierwszym secie, część zawodniczek się za bardzo rozluźniła. Musieliśmy ratować mecz, bo chcieliśmy wygrać za trzy punkty. Pojawiło się dużo niedokładności, widać było, że ostatnio mieliśmy trochę różnego rodzaju problemów i nie mogliśmy grać kombinacyjnie. Dobrze zagrała dziś Ola Wójcicka, która miała nieco problemów zdrowotnych, ostatnio solidnie potrenowała, weszła na boisko i całkiem przyzwoicie zagrała.
     
     
     Orzeł Elbląg - Gedania Gdańsk 3:1(25:17; 22:25; 25:14; 25:15)
     
     Orzeł
: Szczygłowska, Szostak, Wołodko, Wójcicka, Frąszczak, Tchórzewska, Dunajska (l), Pik, Kańduła, Markowicz, Wąsik, Waszak, Kowalczyk (l), Giecewicz.
     Gedania: Karpińska, Jankowska, Szada-Borzyszkowska, Nowak, Piszczek, Strysik, Dąbrowska (l), Hinc, Kwiatkowska.
     
     Kolejny mecz elblążanki zagrają na wyjeździe 13 lutego z Culmenem Chełmno.
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX
okulary korekcyjne Agatha Ruiz de la Prada
Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
Okulary korekcyjne EVA MINGE