Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu Dary lasu

Porażka Orła z kontuzją w tle (siatkówka)

 
Elbląg, Porażka Orła z kontuzją w tle (siatkówka) fot. Anna Dembińska
Rek

Przegraną naszej drużyny zakończyło się pierwsze spotkanie fazy play-off, w której Orzeł walczy z warszawską Bluesoft Mazovią. Elblążanki prowadziły już 2:0 w setach, jednak ostatecznie przegrały 2:3. Zobacz zdjęcia z meczu.

Drużyna Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego zakończyła fazę zasadniczą rozgrywek na miejscu trzecim i w play-offach przyszło im walczyć z drugą Bluesoft Mazovią Warszawa. Oba spotkania rozegrane w sezonie 2016/2017 pomiędzy tymi zespołami zakończyły się stosunkiem setów 3:1, raz na korzyć warszawianek, raz naszego zespołu i trudno było wyrokować która z ekip ma większe szanse na wygrane. Orzeł przystąpił to pierwszego meczu mocno osłabiony, bez Aleksandry Szczygłowskiej, która na jednym z treningów skręciła staw skokowy. Jeszcze większy pech dopadł naszą drugą przyjmującą już na samym początku meczu. Monika Tchórzewska doznała kontuzji kolana i najprawdopodobniej na ligowych parkietach nie zobaczymy jej przez długi czas.
     
     1:0
     Mecz od początku był bardzo wyrównany. Przy stanie 3:3 gra została wstrzymana, bo nieszczęśliwie upadła wspomniana przyjmująca. Na szczęście kontuzja naszej podstawowej zawodniczki nie wprowadziła dekoncentracji w szeregach Orła. Zawody były bardzo wyrównane, by w końcu naszej drużynie udało się wyjść na prowadzenie 9:7. Mocno zmobilizowane rywalki walczyły ambitnie i w końcu zdobyły punkt kontaktowy (11:10). Elblążanki zaraz jednak znów odskoczyły i po ataku Izabeli Wąsik oraz skutecznym bloku prowadziły już 15:11. Zaraz zdobyły kolejny punkt i o czas poprosił szkoleniowiec Mazovii. Przerwa nie wybiła naszych zawodniczek z rytmu i utrzymywały one kilkupunktowe prowadzenie. Rywalki zdołały jeszcze dojść na dwa oczka, po raz ostatni przy wyniku 23:21. Chwilę później zaatakowały w aut, a ręce blokującym obiła Ewelina Frąszczak i set zakończył się wygraną Orła 25:21.
     2:0
     Wynik drugiej partii otworzyła skutecznym atakiem Izabela Trocińska, a chwilę później Orzeł prowadził 3:0 i szybko dobrą serię naszej drużyny próbował przerwać trener przyjezdnych. Po przerwie rywalki postawiły szczelny blok. Po drugiej stronie wykazała się Izabela Wąsik, a po zagrywce punktowej Katarzyny Szostak, elblążanki znów miały trzy oczka przewagi. Warszawianki zaraz doprowadziły do remisu, a nawet wyszły na prowadzenie 8:7. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu 10:10. W kolejnych akcjach nasze zawodniczki były bardzo skuteczne w ataku i nawet przerwa nie wybiła ich z rytmu. Dwa punkty zdobyła nasza nominalna rozgrywająca, swoje dołożyła Katarzyna Szostak nie tylko w ataku, ale także na zagrywce i Orzeł prowadził 20:12. Warszawianki goniły wynik, trzy punkty z zagrywki zdobyła Aneta Pietrzyńska i Mazovia zminimalizowała straty do trzech oczek (22:19). Do końca seta gra toczyła się punkt za punkt i Orzeł wygrał 25:21.
     2:1

     Tylko początek trzeciej partii był wyrównany, do stanu 5:6. Warszawianki znalazły sposób na nasze siatkarki, bardzo dobrze atakowały i seryjnie zdobywały punkty, na co elblążanki odpowiadały jedynie pojedynczymi akacjami. Przy wyniku 7:13 o czas poprosił trener Andrzej Jewniewicz. Po wznowieniu gra się zdecydowanie bardziej wyrównała, nadal jednak nieco szwankowało przyjęcie u gospodyń. Naszym siatkarkom przydarzały się bardzo proste błąd, a gdy kolejną piłkę przechodzącą wykorzystały warszawianki, tablica wyników wskazywała 10:19. Kolejna przerwa na nic się nie zdała. Przyjezdne świetnie atakowały i odskoczyły na 23:12. Zaraz jednak pomyliły się w polu serwisowych, a dobrym blokiem popisała się Izabela Giecewicz. Skutecznie atakowała Ewelina Frąszczak, jednak tak dużej przewagi elblążanki nie były w stanie już odrobić i przegrały tego seta 17:25.
     2:2
     Wyrównana walka w tej partii toczyła się bardzo długo i żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Oba zespoły wielokrotnie myliły się w polu zagrywki, serwując albo w taśmę albo poza pole gry. Zły atak i błędy przy odbiorze elblążanek, pozwoliły warszawiankom na odskoczenie na cztery punkty. Nasze siatkarki zdołały jedynie zniwelować straty do trzech oczek (11:14). W kolejnych akcjach dużo bardziej dokładne były rywalki, które zdobywał punkty seryjnie. W końcu ich dobrą passę przerwała Izabela Wąsik. Dwa ataki Katarzyny Szostak, blok Julii Głowackiej oraz błędy warszawianek i Orzeł miał już tylko cztery oczka mniej. Końcówka seta należała jednak do siatkarek Bluesoftu, a wynik na 19:25 ustanowiła bardzo dobrze spisująca się w meczu Izabela Zackiewicz.
     2:3
     Przez długi okres tie-breaka nie było wiadomo która z drużyn zwycięży, bo aż dziewięciokrotnie na tablicy wyników widniał remis, po raz ostatni przy stanie 10:10. Dobry blok i as serwisowy Anety Pietrzyńskiej i o czas poprosił Andrzej Jewniewicz. Atak w taśmę i nasz szkoleniowiec poprosił o kolejną przerwę. Ta na szczęście wybiła jedną z warszawianek z rytmu i piłka po jej zagrywce poszybowała poza boisko. Niestety w kolejne akcji nasze siatkarki dotknęły siatki i rywalkom brakowało już tylko punktu do wygranej. Nadzieje na pozytywne rozstrzygnięcie dała jeszcze naszej drużynie Izabela Wąsik zdobywając dwunasty punkt, jednak zaraz ostatnie słowo należało do rywalek. Mazovia wygrała 15:12 i cały mecz 3:2.
     
     Orzeł Elbląg - Bluesoft Mazovia Warszawa 2:3 (25:19; 25:19; 17:25; 19:25; 12:15)
     Orzeł:
Wołodko, Frąszczak, Szostak, Mrzygłód, Tchórzewska, Trocińska, Kaczmarczyk (l), Wąsik, Głowacka, Bartnicka, Giecewicz, Markowicz, Kowalczyk (l), Wójcicka.
     Mazovia: Antosiak, Banasiak, Pietrzyńska, Biała, Sieradzka, Kowal, Kucharska (l), Pinchuk, Piątek, Ruszel, Bielińska, Zackiewicz, Nowak, Szmigielska (l).
     
     11 marca w Warszawie zespoły zmierzą się ze sobą po raz drugi. Jeśli tym razem zwycięży nasza drużyna, to trzeci, decydujący mecz odbędzie się dzień później.
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Życzenia rychłego powrotu do zdrowia dla Moniki Tchórzewskiej,która jest nie tylko podstawą ekipy orła ale i jej dobrym duchem zwycięstwa!!!Dziewczyny mimo braku najlepszej siatkarki i wirtuozerki Oli Szczygłowskiej i po stracie Moniki Tchórzewskiej potrafiły się zebrać i przeć po zwycięstwo w meczu które było w zasięgu naszej ekipy!!!Jednak zupełne rozluźnienie w trzecim secie nie wiadomo czym podyktowane doprowadziło do ostatecznej katastrofy!!!Nie powinno się tak zdarzać na tym poziomie rozgrywek,przez każdą chwilę meczu zawodniczki na parkiecie jak i poza nim winny być na 100% skoncentrowane na chwili obecnej,a nie myślami biegać Bóg jeden wie gdzie wydając się nie obecne jakby odurzone,a tańce i zabawy w trakcie meczu wykonywane przez zawodniczki poza parkietem wołają o pomstę do nieba wszak to nie dyskoteka!!!Musi być pełna koncentracja i energia zespołu skomasowana w siłę jedności zawodniczek jako drużyny włącznie z tymi poza parkietem i wówczas każdy zespół jest w zasięgu naszych siatkarek!!!Sprawa awansu jest jeszcze otwarta nawet bez kontuzjowanej Oli Szczygłowskiej która zapewne rozklepałaby jedną ręką tą Mazovię i bez kontuzjowanej Moniki Tchórzewskiej która jest nieocenionym wsparciem naszej drużyny!!!Dziewczyny koncentracja w sobie i zdobyjcie Warszawę. ..do boju Orlice marsz!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 11
    Kibic Orła(2017-03-05)
  • Gdzie zdjęcia?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2017-03-05)
  • Prawda....jak dziewczyny chcecie kibiców....ktorzy do tej pory nie zawodzą warto aby zawodniczki w kwadracie tez sie starały....doping i będzie wszystko ok....wiem, ze potraficie sie skupic na meczu ale na ostatnim rzeczywiście bylo duze rozluźnienie...powodzenia...pokażcie, ze jestescie dojrzale i stanowicie JEDNĄ drużynę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    (2017-03-05)
  • Sędzia kalosz. Pozostaje tylko zapytać sędziego ile zarobił dodatkowych pieniążków. Nie jeden aut który był uznawany za pole i nie jedno pole które było uznawane za aut. A sędzia główny??!! Podnieść trochę glos i zmiana zdania??co to za sędzia?? Jak przegrywać to uczciwie a nie w taki sposób. Dziewczyny dały 100% z siebie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    (2017-03-05)
  • A dlaczego w składzie nie ma Darii P ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    kibicorla(2017-03-05)
  • Najważniejsze z rana to dobrze się wypróżnić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 3
    Wujek heniek(2017-03-05)
  • Może nie pieniążków,ani złych intencji tylko słaby poziom sędziowania i poddawanie się sugestiom warszawskich zawodniczek i zmienianie werdyktu, co zwłaszcza w ostatnim secie miało kolosalny wpływ na wynik,bo mentalnie rozbiło to naszą drużynę na sam koniec meczu i to nazwałbym może nie drukowaniem wyniku,ale może i nie świadome,ale jednak skrzywdzenie naszych dziewczyn!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    Kibic Orła(2017-03-05)
  • Skąd tyle minusów???...Ja nie karce dzewczyn tylko zwracam uwagę i to bardzo ważną na bardzo istotną rzecz jaką jest koncentracja i jedność dziewczyn w drużynie co plus umiejętności i wolę walki którą dziewczyny nasze posiadają da zadowalające zwycięskie wyniki meczów!!!Umiejętności są ważne,podobnie jak wola walki i zwycięstwa,ale koncentracja jest również ważna bo bez niej nie można osiągnąć wyznaczonych celów!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 2
    Kibic Orła(2017-03-05)
  • Święta prawda...hmmm nawet lepsze od sexu!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 2
    Kibic Orła(2017-03-05)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia klasyczna