Niedziela 23-09-2018, imieniny Bogusława, Tekli. Pierwszy dzień jesieni
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Szalony mecz na Agrykoli

Rek

Dawno kibice nie oglądali tylu bramek na stadionie przy ul. Agrykola. Po emocjonującym spotkaniu Olimpia Elbląg wygrała z Legionovią 4:3. Zwycięstwo elblążanie zapewnili sobie w 90. minucie. Zobacz więcej zdjęć i film z najciekawszymi akcjami meczu. 

Z nieba do piekła i z powrotem – tak można najkrócej opisać dzisiejszy mecz Olimpii Elbląg z Legionovią Legionowo. W deszczowym spotkaniu żółto-biało-niebiescy wygrywali, przegrywali, aby w ostatnich minutach meczu wyszarpać zwycięstwo.
     Co prawda to Legionovia pierwsza zaczęła ostrzał bramki Wojciecha Daniela, już w 4. minucie strzał Jana Malika minimalnie minął bramkę gospodarzy. Ale dość szybko się okazało, że żółto-biało-niebiescy mają w składzie dość skuteczny duet. W 12. minucie Damian Szuprytowski urwał się obrońcom gości i z lewego skrzydła dośrodkowywał do Michała Ressela, a ten nie miał problemu z pokonaniem Adama Wilka. Dwie minuty później bramkostrzelny duet zaatakował jeszcze raz. Damian Szuprytowski prostopadłym podaniem uruchomił Michała Ressela, ten minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.
     Pogromu gości jednak nie było. Legionovia uszczelniła szyki obronne i skupiła się na odrabianiu strat. W 30. minucie goście wykonywali rzut wolny, po którym piłka trafiła do Wojciecha Kalinowskiego. Zawodnik Legionovii huknął z dystansu i zrobiło się 2:1. Bramka dodała gościom skrzydeł, siedem minut później doprowadzili do wyrównania. Po rzucie wolnym jeden z obrońców Olimpii strącił piłkę głową, myląc bramkarza, dopadł do niej Krystian Miś i doprowadził do remisu.
     W przerwie trener Adam Boros przekonał swoich piłkarzy do bardziej ofensywnej gry. Od pierwszych minut drugiej części gry żółto-biało-niebiescy ruszyli do ataków. Już w 50. minucie Dawid Kubowicz wykorzystał podanie z rzutu wolnego Radosława Stępnia i strzelił bramkę. Niestety, sędzia dopatrzył się, że kapitan gospodarzy był na pozycji spalonej.  

  Jakub Bojas strzela czwartą bramkę dla Olimpii Elbląg (fot. Michał Skroboszewski) Jakub Bojas strzela czwartą bramkę dla Olimpii Elbląg (fot. Michał Skroboszewski)


     W 52. minucie groźnie na bramkę Legionovii strzelał Radosław Stępień, ale jego strzał Adam Wilk odbił poza boisko.
     Olimpia atakowała, ale kolejnego gola strzeliła Legionovia. W 63. minucie Paweł Garyka dośrodkował z rzutu wolnego, a jego podanie wykorzystał Daniel Kraska, który pokonał Wojciecha Daniela. Goście z prowadzenia cieszyli się zaledwie dwie minuty. Po wznowieniu gry olimpijczycy przeprowadzili kolejny atak, w trakcie którego w polu karnym był faulowany Jakub Bojas. Łukasz Pietroń, etatowy wykonawca „jedenastek”, nie zawiódł i zanotował 13. trafienie w sezonie.
     Im bliżej było końcowego gwizdka, tym Olimpia atakowała coraz mocniej. Wykorzystać swoje szansę próbował wprowadzony na ostatnie 30 minut Paweł Piceluk. Damian Szuprytowski robił co chciał z piłkarzami gości. Ale piłka do bramki gości wpaść nie chciała.
     W 87. minucie dobrą interwencją po strzale Krystiana Misia popisał się Wojciech Daniel. Minutę później Jakub Bojas nie wykorzystał sytuacji „sam na sam” z bramkarzem rywali. Ale to co pokazał chwilę później może śmiało kandydować do bramki sezonu. Rajd przez pół boiska, minięcie kilku piłkarzy Legionovii i na końcu niczym wisienka na torcie strzał, który dał Olimpii bramkę i zwycięstwo w tym emocjonującym meczu.
     
     Olimpia Elbląg – Legionovia Legionowo 4:3 (2:2)
     1:0 – Ressel (12. min.), 2:0 – Ressel (14 min.), 2:1 - Kalinowski (30 min.), 2:2 - Miś (37 min.), 2:3 - Kraska (63 min.), 3:3 – Pietroń (65 min., karny), 4:3 – Bojas (90 min.)
     
     Olimpia: Daniel – Kubowicz, Wenger, Iwanowski (75' Lisiecki), Pietroń, Bojas, Maciążek (75' Bukacki), Danowski, Ressel (46' Stępień), Szuprytowski, Kołosow (66' Piceluk)
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Pieczątki Firmowe
Plecaki i tornistry
Prezent na Dzień Chłopaka