UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Coraz bliżej do strajku w Tramwajach

 
Elbląg, To zdjęcie z poprzedniego protestu w TE z 2017 roku. Wówczas strajk udało się odwołać w ostatniej chwili. Jak będzie teraz?
To zdjęcie z poprzedniego protestu w TE z 2017 roku. Wówczas strajk udało się odwołać w ostatniej chwili. Jak będzie teraz? (fot. Michał Skroboszewski, archiwum portEl.pl)
Reklama

W środę ze związkowcami z Tramwajów Elbląskich spotkał się wiceprezydent Janusz Nowak, dzisiaj odbyły się kolejne spotkania pracowników z dyrekcją spółki. Przełomu nie ma, poniedziałkowy strajk jest coraz bardziej prawdopodobny. - Nie ma nowych propozycji ze stron władz spółki i władz miasta. Słyszymy, że pieniędzy nie ma i nie będzie i że przez strajk tylko stracimy – mówi Roman Kluczyk, przewodniczący związku zawodowego, działającego w Tramwajach Elbląskich.

Pracownicy Tramwajów Elbląskich zdecydowali podczas referendum, że w poniedziałek, 17 lutego, rozpoczną strajk. Tramwaje mają pozostać w zajezdniach, dopóki władze spółki nie spełnią żądań pracowników – 500 złotych podwyżki i wycofanie się porozumienia o zwiększonej liczbie nadgodzin, podpisanej jeszcze przez poprzedniego szefa związków zawodowych.

- W środę z polecenia pana prezydenta udałem się do Tramwajów Elbląskich, gdzie spotkałem się z przedstawicielem związków zawodowych, w rozmowach uczestniczył również dyrektor Tramwajów Elbląskich i Zarządu Komunikacji Miejskiej. To jest tak naprawdę spór pomiędzy dyrektorem a związkami zawodowymi – relacjonował dzisiaj w odpowiedzi na pytania dziennikarzy wiceprezydent Janusz Nowak. - Przypomnę, że Tramwaje Elbląskie to spółka prawa handlowego i tak naprawdę te spory powinny być rozstrzygane właśnie na tej płaszczyźnie. Oczywiście padło pytanie, czy przewidywany jest wzrost dofinansowania do Zarządu Komunikacji Miejskiej, który to Zarząd rozdziela pieniądze na Tramwaje Elbląskie i na autobusy. Przekazałem informację, która otrzymałem od prezydenta, ale o której wiedziałem już wcześniej, że w tej chwili nie tylko nie ma możliwości podniesienia dotacji czy też dofinansowania komunikacji, ale w najbliższej perspektywie nie widać nawet symptomów, by dochody miasta się zwiększyły. Nie mogłem przedstawić propozycji zwiększenia tego w jakiejkolwiek perspektywie. Zaapelowałem w imieniu prezydenta, żeby jednak nie strajkować, żeby siąść do stołu i w ramach posiadanych środków tak je rozdysponować, żeby satysfakcjonowały zarówno pracowników jak i przyniosły korzyść dla elblążan. Wiem, że dyrektor miał wczoraj spotkania, dzisiaj, mam nadzieję, że efektem będzie porozumienie i do strajku nie dojdzie.

Związkowców takie stawianie sprawy nie przekonuje. - Odbywają się spotkania dyrekcji z pracownikami na poszczególnych zmianach. Słyszymy wówczas, że zostaniemy obciążeni kosztami strajku, że przez strajk tylko stracimy. Nie ma żadnych nowych propozycji, do których moglibyśmy się odnieść. Po za tymi, że wybór jest taki: albo pieniądze na remont wagonów albo na wynagrodzenia. A w zakładzie trwa zbieranie podpisów, kto w poniedziałek wyjedzie na tory. Te wszystkie działania są po to, by osłabić morale załogi. Paradoksalnie im więcej takich rzeczy ludzie słyszą, tym są bardziej zdeterminowani do strajku – uważa Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej RP, który od sierpnia ubiegłego roku prowadzi spór zbiorowy z władzami spółki.

Na dzisiaj wiele wskazuje na to, że w poniedziałek, 17 lutego, strajk w Tramwajach Elbląskich się rozpocznie. Do ostatniej chwili, jak to było trzy lata temu, będą zapewne trwały rozmowy, by do protestu jednak nie doszło.

Na wszelki wypadek Zarząd Komunikacji Miejskiej przygotowuje komunikację zastępczą. - Mamy deklaracje od przewoźników autobusowych, że są przygotowani. Potrzebujemy 11 dodatkowych autobusów, które będą kursować wzdłuż linii tramwajowych 2, 3 i 4, oczywiście tam gdzie jest to możliwe, w częstotliwości co 15-20 minut. Do piątku do godz. 12 będziemy musieli przekazać zapotrzebowanie przewoźnikom i zapłacić im za gotowość do pracy, nawet jeśli do strajku nie dojdzie. W piątek powinny też pojawić się szczegółowe komunikaty ZKM dla mieszkańców wraz z mapkami – powiedział nam Artur Bartnik, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej.

RG, SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama