Wtorek 14-08-2018, imieniny Maksymiliana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Oblężenie Malborka 2 Oblężenie Malborka 2

Historia z przewodnikami w tle

 
Elbląg, Historia z przewodnikami w tle Leszek Marcinkowski, prezes elbląskiego Oddziału PTTK, opowiada o historii czołgu stojącego przy al. Armii Krajowej (fot. mw)
Rek

Czy w Elblągu działało całodobowe lodowisko? Gdzie bawiła się miejska elita? Kto rozkręcał ruch turystyczny na tych terenach? Kolejne spotkanie w ramach cyklu "Sobota z przewodnikiem" nie tylko opowiadało o historii miasta, ale i akcentowało rolę elbląskich krzewicieli turystyki. Zobacz więcej zdjęć. 

"Sobota z przewodnikiem" rozpoczęła się pod siedzibą PTTK w Elblągu przy ul. Krótkiej. Mówiono tam m.in. o ozdobie, która widnieje na ścianie tamtejszego budynku.
     - Tę mapę plastyczną, bo wtedy jeszcze nie funkcjonowało pojęcie muralu, zaprojektowało i wykonało małżeństwo: Gizela oraz Janusz Hankowscy. Stało się to w 1961 r. – mówił Leszek Marcinkowski, prezes elbląskiego Oddziału PTTK.
     Kolejnym przystankiem był Park Planty. Kiedyś w miejscu tym znajdowały się fortyfikacje, które po 1772 r. rozebrano.
     - W 1846 r. stowarzyszenie Resursa Humanitas odkupiło te tereny od rodziny Bartel i założyło tutaj niewielki ogród. To była taka elitarna jednostka, skupiała wysoko postawionych ludzi, majętnych – opowiadał Leszek Marcinkowski. - Bardzo szybko w tym parku pobudowano kolumnady, założono zieleńce, wykorzystano również jeden z szańców, który obecnie znajduje się obecnie na rogu ul. Hetmańskiej i al. Armii Krajowej. Adaptowano to na tzw. ślimaka, obsadzono miłorzębem japońskim, na środku była fontanna, kwietniki, muszla koncertowa. W 1884 r. otoczono ten teren murem o wysokości 2,5 metra, żeby było jeszcze bardziej elitarnie. Byle kto nie mógł tu wchodzić. W 1893 r. zakończono tę całą obudowę. Sytuacja zmieniła się w 1936 r. kiedy to nastąpiła nacjonalizacja, państwo niemieckie przejęło te tereny, mieszkańców wpuszczał zarządca. To, co państwo widzicie dzisiaj, to już tylko, niestety, nędzne pozostałości po strukturze, która tutaj istniała.
     Podczas drugiej wojny światowej budynek należący do Resursy zniszczono, później został on rozebrany. Pod koniec lat 60. w parku, z inicjatywy ówczesnych władz PTTK, powstało profesjonalne lodowisko, z oświetleniem i nagłośnieniem. Wykonano je z okazji V zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i 25- lecia Ludowego Wojska Polskiego.
     - Ślizgawka działała przez całą dobę. Okoliczni mieszkańcy, według relacji z Głosu Elbląga, który w tamtym czasie był poczytną gazetą, bardzo skarżyli się na uciążliwą, głośną muzykę – tłumaczył Leszek Marcinkowski.
     - Dziennie przebywało tutaj nawet ponad tysiąc osób – dodał Kamil Zimnicki, wiceprezes ds. programowych w elbląskim PTTK.
     Oprowadzający zatrzymali się również przy al. Armii Krajowej.
     - W 1976 r., z inicjatywy Mariana Szynkielewskiego, ówczesnego prezesa elbląskiego oddziału PTTK, z wielką pompą odsłonięto pomnik-czołg. Słyszeliście pewnie, że jakiś czas temu chciano go zlikwidować. Mówiono, że to czołg radziecki, który działał na wojnie, brał udział w jakichś "morderczych atakach". Tymczasem został on wyprodukowany w polskich Łabędach, w 1953 r., owszem, na licencji rosyjskiej. Był na wyposażeniu naszej 16 PDZ – tłumaczył Leszek Marcinkowski. - Ostatecznie został on zachowany i jest jednym z eksponatów Muzeum Archeologiczno- Historycznego.
     Zatrzymano się również m.in. na rogu ul. Garbary oraz Przymurze. To tam stała szczególna dla historii miasta kamienica, która nie zachowała się do dzisiejszych czasów. Teraz jest to jedynie pusta działka, obok stoi dawna siedziba mennonickiego domu modlitwy, piękna kamienica z elewacją utrzymaną w duchu manieryzmu flamandzkiego.

  fot. mw fot. mw

- W XIX w. nie myślano jeszcze poważnie o turystyce. Dopiero wraz z rozbudową różnych miast i wzrostem zamożności mieszkańców zaczęto działać w tym kierunku. Ówczesny Elbląg miał fantastyczne warunki do rozwoju turystyki. Sprzyjał temu silny przemysł, rozwijająca się sieć drogowa oraz kolejowa, a także trasa nadzalewowa W 1901 r. powstało Towarzystwo Krzewienia Turystyki w Elblągu i Okolicy, pod przewodnictwem Carla Pudora [był to urzędnik państwowy, krajoznawca, historyk i regionalista, to on "odkrył" dla elblążan Bażantarnię – red.]. Postawiło ono sobie za cel propagowanie walorów turystycznych naszego Elbląga. Wydawało mapy, przewodniki oraz foldery, a w 1912 r. kupiło tę kamienicę. Wcześniej mieścił się w niej cech kramarzy – wyjaśniał Kamil Zimnicki. - Towarzystwo przeznaczyło ją na Muzeum Krajoznawcze, była to jedna z pierwszych tego typu placówek w Prusach Wschodnich. Znajdowało się tam dziesięć pomieszczeń z wystawami stałymi, na przykład "przykładowe pomieszczenie w kamienicy"czy "wyposażenie domu na Żuławach". Co ciekawe Towarzystwo nie działało tylko na terenie Elbląga i Bażantarni, również i cała Wysoczyzna Elbląska została przez nie fantastycznie zagospodarowana. Na przykład w Suchaczu wybudowało ono hotel Zameczek nad Zatoką, obecnie mieści się tam szkoła podstawowa. Jak na tamte czasy był to obiekt bardzo nowoczesny, ponieważ miał własne wodociągi, sady, ogrody, był on szczególnie popularny w okresie kwitnienia wiśni. Towarzystwo posiadało również majątek w okolicach Łęcza, zajazd, który zimą zamieniał się w ośrodek turystyki.
     Jednym z ostatnich punktów była kamienica przy ul. św. Ducha.
     - Władze miasta, w 1924 r., wykupiły kamienicę nr 4 i zaczęły urządzać w niej muzeum. W 1928 r. odkupiło tę, która nosi nr 3, mieścił się tam jeden z ostatnich browarów na terenie starego miasta. Adaptowano ją na potrzeby muzeum – mówił Leszek Marcinkowski.
     To tam znajduje się zrekonstruowana sień ze stylową antresolą oraz kominek Moru, powstały ok. 1600 r., wykonany prawdopodobnie przez Wilhelma van den Blocka.
     - To muzeum działało do końca II wojny światowej, było pięknie wyposażone. Niestety, wiele zostało zniszczone. Na jego zapleczu stała szopa, pod nią schowano stele mennonickie, a także inne artefakty ze starego Elbląga – wyjaśniał prezes elbląskiego Oddziału PTTK. - W 1954 r. swoją siedzibę miało tu elbląskie muzeum, ale ze względu na to, że było tu ciasno, to jednostkę tę przeniesiono do budynku Gimnazjum w 1973 r. Funkcjonuje ono w nim do dziś, a także w budynku dawnej słodowni.
     Sobotnie (21 lipca) spotkanie z przewodnikiem zakończyło się nad rzeką Elbląg, tuż przy kempingu należącym do PTTK. Kolejne odbędzie się za tydzień, tematem będą elbląskie kina. Poprowadzi je Karol Wyszyński, przewodnik PTTK. Początek o godz. 10, zbiórka pod dawnym kinem Syrena.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Trodat
Clinex Grill
Wyprawka Szkolna
Pieczątki Firmowe