Środa 17-10-2018, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Piękny jesienny poranek Piękny jesienny poranek

Młode zostawmy tam, gdzie je znaleźliśmy

 
Elbląg, Młode zostawmy tam, gdzie je znaleźliśmy Infografika Lasy Państwowe
Rek

Wiosna to czas, w którym na świat przychodzą "dzieci" saren, zajęcy czy jeleni. Często wygląda to tak, jakby młode zostały porzucone przez rodziców. Nic bardziej mylnego - to element strategii przetrwania.

- Chodzi tu o to, że ciągła obecność dorosłych zwierząt mogłaby ściągnąć zbyt dużą uwagę drapieżników, a tym samym wystawiłaby je na niebezpieczeństwo – wyjaśnia Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Matka jest zazwyczaj w pobliżu, obserwuje młode, ale przychodzi tylko w czasie karmienia.
     Jak dodaje leśnik nie powinniśmy ich dotykać, bo takie małe zwierzęta mają swój naturalny mechanizm obronny – nie wydzielają zapachu. Pod żadnym pozorem nie powinniśmy ich również zabierać do domu.
     - Nie jesteśmy w stanie zapewnić takiego pokarmu, jakie daje im jego mama – tłumaczy Jan Piotrowski.
     Wyjątkiem jest sytuacja, w której mamy pewność, że są ranne albo ich matka nie żyje.
     - Wtedy najlepiej powiadomić specjalistów: leśników, weterynarzy czy ośrodki zajmujące się dzikimi zwierzętami – dodaje leśnik.
     A co z ptakami?
"Znalezionemu pod drzewem pisklakowi można pomóc. Jeśli wypadł z gniazda, to należy go do niego z powrotem włożyć. Jeśli jednak zauważysz, że gniazdo spadło z drzewa i leży obok, to wtedy powinieneś zabrać pisklaka i przekazać pod profesjonalną opiekę" – radzi Bogumiła Grabowska w swoim tekście "Nie zabieraj mnie", opublikowanym na łamach magazynu "Echa leśne" (nr 2 (620), 2015 r., s. 23). - "Bardzo często, szczególnie w miastach, możemy natrafić na wyglądające na bezbronne młode pustułki, kawki czy sroki. Podloty tych gatunków przesiadują poza gniazdem na gałęziach drzew i krzewów. Jeśli taki malec nie jest wyraźnie ranny, to jedynym słusznym rozwiązaniem będzie pozostawienie go na gałęzi, żeby sam sobie radził i nauczył się życia".

oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna II