Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Pierwszy krok w chmurach

 
Elbląg, Pierwszy krok w chmurach fot. Michał Skroboszewski
Rek

Junior, Jantar, Puchacz, Pirat, Bocian są już gotowe do startu. Mają zamontowane skrzydła, serwisanci uzupełnili powietrze w kołach, zadbali o przegląd techniczny i polisy ubezpieczeniowe. W Aeroklubie Elbląskim rozpoczął się kolejny sezon szybowcowy. Na spotkanie cumulusów mogą wyruszyć także nowi piloci, którzy ukończą kurs. Czy warto? Znawcy tematu zapewniają, że tak, bo latanie szybowcem jest piękne. Zobacz zdjęcia.

Jacek Sobolewski, dyrektor Aeroklubu Elbląskiego nie ma żadnych wątpliwości: to pierwszy krok w chmurach każdego zawodowego pilota. I jest on piękny.
     
     Agata Janik: - Sezon szybowcowy już się rozpoczął?
     Jacek Sobolewski, dyrektor Aeroklubu Elbląskiego: - Rozpoczął się w marcu i wtedy mieliśmy pierwsze loty. Teraz, korzystając z wiosennej pogody, kontynuujemy to, co zaczęliśmy.
     
     - Czyli?
     - Wszystkie nasze statki powietrzne pomyślnie przeszły prace przedsezonowe i czas na ich zmontowanie, by cała nasza flota rozpoczęła latanie podczas długiego, majowego weekendu.
     
     - Czy, gdy dokręci się skrzydła, dopompuje powietrze w kołach to szybowce są już gotowe do startu?

     - Z punktu widzenia technicznego tak, ale trzeba jeszcze zadbać o dokumentację, o polisę ubezpieczeniową.
     
     - To tak, jak z przygotowaniem samochodu do sezonu.
     - W znacznie szerszym zakresie. Samochód przechodzi przegląd techniczny raz na rok, natomiast statek powietrzny znacznie częściej, bo co 25 godzin lotu, co 50 godzin. I to wszystko jest poświadczone odpowiednimi dokumentami. Dopiero kompletna teczka statku powietrznego pozwala na to, by z niego korzystać.
     
     - Nasze, elbląskie szybowce wyglądają i czują się nieźle?
     - Przeszły wszystkie niezbędne badania i przeglądy, i są gotowe do rozpoczęcia sezonu. Mamy sześć szybowców. To wystarczająco, jak na potrzeby Elbląga. Powiedziałbym, że nawet za dużo, ale mamy nadzieję, że z czasem będzie ich za mało (śmiech).
     
     - Bocian, Puchacz, Junior, Pirat, Foka, Kobra...

     - Te nazwy nadał producent, czyli Szybowcowe Zakłady Doświadczalne z Bielska-Białej. To, co stanowi identyfikację to litery umieszczone na ogonach statków powietrznych np. FI, czyli Foxtrot India - z alfabetu lotniczego.
     
     - Ile waży szybowiec?

     - Dwumiejscowy potrafi ważyć nawet pół tony, a nie wygląda (śmiech). Stare konstrukcje były budowane z drewna, ze sklejki. Troszkę nowsze miały elementy kompozytowe, a najnowsze są w całości zbudowane z kompozytów.
     
     - Co trzeba zrobić, by latać szybowcem?
     - Przejść kurs, u nas oczywiście (śmiech). Kurs podzielony na część teoretyczną i praktyczną, na którą składa się 60 lotów, w tym 10 samodzielnych. Do kursu może przystąpić każdy chętny, który ma ukończone 14 lat. O licencję pilota szybowcowego może ubiegać się osoba, która ukończyła 16. rok życia.
     
     - Co jest takiego wyjątkowego w lataniu szybowcowym, że zgłaszają się kolejni chętni?
     - To powinien być pierwszy etap w życiu zawodowym każdego pilota, dlatego że sterowanie szybowcem, czyli statkiem powietrznym bez silnika, pozwala obcować bezpośrednio z naturą. Jesteśmy zdani na własne umiejętności, doświadczenie. Uczymy się czystego latania. Samolot silnikowy pomaga nam osiągnąć założony cel, natomiast lecąc szybowcem pokonujemy naturę, która nam układa szlak np. cumulusów, pod którym spotykamy noszenia termiczne. Latanie szybowcem jest piękne.
     
     - Ale chyba mało bezpieczne...
     - To jest sport bardzo bezpieczny. Jednak bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od nas samych, od umiejętności pilotów, ich rozwagi, umiejętności podejmowania szybkich, ale nie brawurowych decyzji.
     
     - To nie jest sport dla wszystkich.
     - Oczywiście, tak jak i żeglarstwo czy piłka nożna. Każdy z nas posiada bowiem pewne predyspozycje. My je weryfikujemy na etapie szkolenia podstawowego i jeżeli danej osobie nauka latania - z różnych powodów - po prostu nie idzie, to podejmujemy wspólnie decyzję o tym, że kończymy szkolenie. Każdego roku zdarza się taka sytuacja, ale to rzecz najzupełniej normalna. Nie każdy jest stworzony do latania, ale warto zawalczyć o swoje marzenia i spróbować.
     
     Loty zapoznawcze szybowcem i samolotem można wykupić z rabatem w naszym serwisie sportEl.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna