Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila oddechu Chwila oddechu

Sowy szukaj i nasłuchuj nocą (Opowieści z lasu, odc. 56)

 
Elbląg, Sowy szukaj i nasłuchuj nocą (Opowieści z lasu, odc. 56) Puszkin przez chwilę posiedział na gałęzi, a potem odleciał do swoich sowich spraw (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Poruszają się bezszelestnie, dzięki budowie ciała i piór. Głowę potrafią odwrócić nawet o 270 stopni, a w ciemnościach sowy widzą tak, jak koty. Doskonale. O fascynującym życiu i zwyczajach tych ptaków można było się dowiedzieć więcej podczas pierwszej, elbląskiej Nocy Sów. Zobacz więcej zdjęć.

Nie mają ucha zewnętrznego, ale nie oznacza to, że są głuche. Dźwięki "zbiera" szlara, czyli talerzowato ułożone pióra wokół oczu i dzioba, która przekazuje je dalej, do otworów słuchowych, otoczonych zagłębieniem. Co ciekawe, są one ułożone niesymetrycznie, a dźwięk dociera do nich w różnym czasie. Taki system sprawia, że sowa precyzyjnie lokalizuje swoją ofiarę.
     Największym gatunkiem występującym w Polsce jest puchacz, najmniejsza sóweczka.
     - Kiedyś ludzie uważali, że pójdźka woła "pójdź", że woła ludzi na... cmentarz. Dlatego ją tępili – mówiła Marta Piekarska z Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej podczas piątkowej (31 marca) Nocy Sów w Elblągu.
     Popularnym gatunkiem w Polsce (a także i w Europie) jest puszczyk zwyczajny. Można go spotkać np. na cmentarzach, tam, gdzie jest dużo starych drzew, ale i w elbląskiej Bażantarni.
     To właśnie takiego osobnika wypuszczono w ramach tego wydarzenia.
     - To jest puszczyk, który uległ wypadkowi. Miał złamaną kość piszczelową, w naturze nie przeżyłby. Dzięki temu, że osoba, która go znalazła i przyniosła do gabinetu weterynaryjnego, można było tę nogę poskładać - opowiadała Beata Lalik, lekarz weterynarii, która prowadzi ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt w Gronowie Górnym.
     Puszkin, bo tak nazwano tego puszczyka, po sześciomiesięcznej rehabilitacji został wypuszczony i zaobrączkowany podczas piątkowej (31 marca) Nocy Sów. Jak dodała Beata Lalik wiosną ma on większe szanse na przeżycie, ze względu na bardziej obszerną bazę pokarmową.
     Po tym wszystkim chętni mogli się wybrać na wycieczkę w głąb Bażantarni, by posłuchać tych nocnych łowców. Jedną z tych osób był pan Tomasz Michalak.
     - Zdecydowałem się przyjść przede wszystkim ze względu na dziecko. Warto uświadamiać dzieci z czym mamy do czynienia. Często chodzimy na spacery, niech wie, co się dzieje, co lata po niebie. Dla mnie część rzeczy również była całkowicie nowa – opowiadał. - Bardzo fajne informacje, dobrze przedstawione, aż szkoda byłoby tutaj nie przyjść. Sowy są intrygujące, na co dzień trudno je spotkać, dlatego zdecydowałem się przyjść.
     Ci, którzy nie mogli przyjść na Noc Sów, mogą tych ptaków poszukać również na własną rękę.
     - Trzeba trochę cieplej się ubrać. Jeśli ktoś chce szukać sów, powinien wybrać się do lasu albo jesienią, albo wczesną wiosną, wtedy się najchętniej odzywają.Większość sów ma donośny głos, poza tym nocą mało jest dźwięków, które je zagłuszają, więc można je dobrze usłyszeć – radził Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Najważniejsze jest to, żeby była pogoda wyżowa, bo sowy w czasie niżu, podobnie jak ludzie, chyba nie przepadają za aktywnością pod chmurką.
     Organizatorami przedsięwzięcia byli: Nadleśnictwo Elbląg, elbląski Oddział PTTK, Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej, Elbląskie Centrum Edukacji Ekologicznej, a także ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt w Gronowie Górnym.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama