Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Strajk ostrzegawczy! Tramwaje nie wyjadą na tory

 
Elbląg, Strajk ostrzegawczy! Tramwaje nie wyjadą na tory (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Dzisiejsze rozmowy z prezydentem o podwyżkach dla pracowników Tramwajów Elbląskich zakończyły się fiaskiem. W poniedziałek ma odbyć się strajk ostrzegawczy, tramwaje przez dwie poranne godziny nie wyjadą na tory.

Spór związków zawodowych z zarządem spółki Tramwaje Elbląskie zaostrza się. W dojściu do porozumienia nie pomogły kolejne spotkania, udział mediatora czy przedstawiciela ogólnopolskich związków zawodowych tej branży. Rozmowami ostatniej szansy na uniknięcie strajku miało być dzisiejsze poranne spotkanie związkowców z prezydentem Elbląga i przewodniczącym Rady Miejskiej, które zakończyło się jednak brakiem porozumienia.
     - Pan prezydent uznał, że podwyżka, jaką otrzymaliśmy, czyli 1 zł za każdą godzinę pracy, która obowiązuje od lipca 2016 roku to i tak nadmiar tego, co mógł wykonać. Miał nawet żal do poprzedniego dyrektora, że wprowadził on tę podwyżkę mimo, że nie miał na to pieniędzy. Ze spotkania wyszliśmy z niczym – mówi Roman Kluczyk, przewodniczący Okręgu Północnego Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej.
     - Wcześniejsze postulaty mówiły o podwyżce o złotówkę za godzinę pracy od 1 kwietnia 2017 r. z wyrównaniem i kolejnej złotówce od 1 stycznia 2018 roku. Przekonałem kolegów związkowców, by je zweryfikowali. Ostateczna propozycja mówiła o podwyżce o złotówkę od 1 lipca 2017 roku i zawieszeniu sporu zbiorowego do 15 listopada oraz powołaniu zespołu, złożonego z przedstawicieli pracodawców, samorządu, związkowców, który by wypracował zasady finansowania komunikacji miejskiej i wzrost płac na kolejne lata. Prezydent przyznał, że płace w spółce są niskie, ale na podwyżki nie ma pieniędzy - stwierdził przewodniczący związku zawodowego pracowników komunikacji miejskiej Stanisław Taube, który również uczestniczył w rozmowach
     - Tramwaje w ubiegłym roku miały jedną z najwyższych podwyżek w sferze budżetowej – 7 procent, na którą nie wystarczyło środków finansowych i miasto musiało dołożyć dodatkowo 800 tys. złotych, by zabezpieczyć pieniądze na wynagrodzenia do końca tego roku. W tym roku więcej pieniędzy nie ma. Na przyszły rok zakładam wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej, ale muszę do tego podchodzić sprawiedliwie, nikogo nie wyróżniać – twierdzi Witold Wróblewski. - Nie wszystko, co dotyczy funkcjonowania komunikacji miejskiej, zależy od prezydenta. Od 2013 roku nie było zmiany cen biletów. Być może trzeba taki ruch cenowy zrobić, bo komunikacja miejska kosztuje rocznie 34 miliony, a tylko 14 milionów to przychód z biletów – przekonuje Witold Wróblewski. - Na pewno to nie koniec rozmów. Będziemy szukać rozwiązań, przygotowywane są analizy, które pokażą, co możemy w tej sprawie zrobić. Na pewno miasto robi bardzo dużo jeśli chodzi o tramwaje. Rozbudowujemy linię tramwajową, mówimy o zakupie nowych tramwajów, remoncie zajezdni, które to inwestycje wymagają wysokich nakładów z pieniędzy miasta.
     Pracownicy Tramwajów Elbląskich po przedstawieniu przez związkowców relacji ze spotkania z prezydentem zdecydowali, że w poniedziałek w godz. 6.30-8.30 zorganizują strajk ostrzegawczy.
     - Do ostatnich minut przed rozpoczęciem strajku czekać będziemy na odzew ze strony władz miasta. Jeśli to nie nastąpi, rozpoczniemy strajk. Ustawa o rozstrzyganiu sporów zbiorowych nie nakazuje nam informowania o strajku ostrzegawczym, robimy to z dobrej woli - mówi Roman Kluczyk. - Jest nam przykro. Komunikacja miejska, szczególnie tramwajowa szumnie nazywana przyszłością Elbląga, jest ważna dla wszystkich. Chcemy pokazać przez te dwie godziny, jaki skutek może przynieść jej brak. Nie chcemy robić krzywdy mieszkańcom, ale prosimy o wyrozumiałość. Proszę nas zrozumieć: walczymy o swoje płace, rodziny, o swoją przyszłość.
     O sytuacji w Tramwajach Elbląskich mają dyskutować radni na najbliższej sesji Rady Miejskiej 7 września. Związkowcy również się na nią wybierają.

Rafał Gruchalski, Radosław Florkowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama