Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wysiedlona z dwójką dzieci

Elbląg, Wysiedlona z dwójką dzieci Z baraków przy Skrzydlatej eksmitowano samotną matkę z dwójką dzieci

Dzisiaj urzędnicy w asyście policji i straży miejskiej usunęli „dzikiego” lokatora z zajmowanego mieszkania w barakach przy ul. Skrzydlatej.

Monika C. razem z dziećmi, 1,5-rocznym Bartkiem i 4-letnim Patrykiem, zajęła pod koniec stycznia jednopokojowe mieszkanie w barakach przy ul. Skrzydlatej.
     - Mieszkanie to za duże słowo. Tutaj był syf, bród. Jak przyszłam pierwszy raz to drzwi stały oparte o ścianę. Każdy mógł wejść - opowiada swoją historię.
     Monika C. chciała prawnie uregulować swoją sytuację. W tym celu udała się do Urzędu Miejskiego. Tam wydano decyzję o natychmiastowym usunięciu jej z zajmowanego lokalu.
     - Gdybym nie poszła do urzędników na pewno bym mogła mieszkać sobie dalej. Na sto procent jestem pewna, że nie wiedzieli o tym mieszkaniu - żałuje Monika C.
     Dzisiaj rano po godz. 10 pod drzwiami mieszkania zajmowanego przez Monikę C. zjawił się egzekutor z Urzędu Miejskiego w asyście strażników miejskich oraz policji. Monika C. spodziewając się wizyty zabarykadowała drzwi i nie chciała otworzyć. Urzędnicy użyli łomu.
     - Zostawcie mnie. Dlaczego mi to robicie? - płakała Monika C.
     Monika C. z dziećmi i jej rzeczami została wywieziona do lokalu zastępczego w hotelu Atletikon. Przez miesiąc może tam mieszkać na koszt Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu.
     - Ubolewam nad faktem, że z budynków przy ul. Skrzydlatej musimy eksmitować ludzi - stwierdziła członek zarządu miasta Czesława Piotrowska. - Ale musimy egzekwować prawo.
     
     Zobacz też "Eksmisja za nadgorliwość"

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • przeporwadze male doswiadczenie wyniki i sposob doswiadczenia napewno ukaze sie w hyde parku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czy jestem anonimowy???(2001-02-15)
  • ...miesiąc w Atletikonie pozwoli na zdobycie takiej kondycji fizycznej, że za dwa miesiące te dzieci na elbląskim wysypisku sobie poradzą. Nie umrą z zinma jak niektóre niemowlaki. Co z matką? Ano wróci do lokalu z którego ją eksmitowano... ale tam już będzie melina a nie dom rodzinny. Samotna matko czy możesz liczyć, że: "Solidarność" jest z tobą solidarna? Sojusz LD jest twym sojusznikiem? Stronnictwo Ludowe stronniczy za tobą? Samotna matko, możesz w 100% liczyć na to, że oni liczą na twój głos w wyborach!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Taka Polska(2001-02-16)
  • SKANDAL!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Svarog(2001-02-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych
Domena funkcyjna .com.pl
Domena .pl
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini