Sobota 23-02-2019, imieniny Polikarpa, Romy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zegar Barthlewskiego (Historia jednego przedmiotu cz. 3)

 
Elbląg, Zegar Barthlewskiego (Historia jednego przedmiotu cz. 3)
Zegar Barthlewskiego (fot. nadesłana, MAH w Elblągu)
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a właściwie w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś o Zegarze Barthlewskiego. Kim był tajemniczy Barthlewski?

Zegary długo należały do tych przedmiotów wyposażenia domu, które świadczyły o wysokim statusie majątkowym właściciela. Na obszarze Prus Królewskich ok. połowy XVIII wieku zaczął upowszechniać się typ zegara ściennego o stalowym szkielecie płytowym z rozwiązaniami mechanicznymi zaczerpniętymi z angielskich czasomierzy tamtej epoki. Ponieważ najwięcej udokumentowanych zegarów tego typu znajdowało się na terenie Żuław, niekiedy określa się je mianem „żuławskich”, chociaż występowały także w domach mieszczan i rzemieślników. Stosunkowo prosty mechanizm sprawił, że ich wytwarzanie było tańsze, przez co stały się one dostępne także dla mniej zamożnych. Często takie zegary umieszczano w obudowie (szafie).
     W zbiorach elbląskiego Muzeum znajduje się wyjątkowo cenny przykład, który do niedawna stanowił pewną zagadkę. Między samym mechanizmem zegara i jego luksusową oprawą - szafą - zachodzi znaczący kontrast. Twórcą stosunkowo prostego mechanizmu 30-godzinnego o napędzie obciążnikowo-sznurowym, wraz ze stalowym szkieletem płytowym, jest według sygnatury na tarczy elbląski ślusarz Carl Kühnapfl. Dekoracja tarczy naśladuje modne podówczas zegary angielskie: charakterystyczne półkoliste zwieńczenie, cynowe aplikacje w narożach, okrągła plakieta w szczycie. Tu najczęściej znajdował się napis odnoszący się do zegarmistrza lub sentencja. W elbląskim zegarze wyryty jest napis Mathias Barhtlewski/1788. Domniemano już przed wojną (gdyż opisywany obiekt znajdował się w zbiorach Städtische Museum), że nazwisko odnosi się do twórcy szafy lub właściciela zegara. Jak udało się ustalić, Mathias Barthlewski należał do cechu stolarzy elbląskich w końcu XVIII w. Czy mógłby zatem być wykonawcą samej szafy? Wątpliwości budziła konstrukcja skrzyni, profilowanie listew i inne szczegóły, odmiennie rozwiązywane w meblarstwie elbląskim. Zastanawiała także polichromia tła obiektu: ciemnobrązowy z mocno zniszczoną powłoką lakierową, spod której wyzierała dekoracja typu chinoiserie (motywy orientalne).
     Tak się złożyło, że w 2012 roku Muzeum oddało szafę do konserwacji, co pozwoliło na odsłonięcie pierwotnego koloru tła i (poza drzwiczkami) wydłubanie z warstw wtórnych farb partii lakowych dekoracji i złoceń. I wszystko stało się jasne. Elbląski zegar, a właściwie jego szafa, to znakomity przykład wyrobu angielskiego - tzw. japanning long case clock z dekoracją na błękitnym tle.
     Różnorodne wyroby zdobione laką z motywami orientalnymi stały się bardzo popularne w Anglii już w ostatniej ćwierci XVII wieku. Opracowano także „europejski” sposób dekoracji laką, uzyskiwaną z lokalnych surowców. Osobną grupę takich angielskich wyrobów tworzyły obudowy do mechanizmów zegarowych z długim wahadłem, różniące się między sobą przede wszystkim kolorem tła. Szafy zegarowe były zielone, czerwone, czarne lub właśnie błękitne, jak w przypadku elbląskiego zabytku. Wszystkie zwieńczone były charakterystyczną szafką na mechanizm, nawiązującą kształtem do pagody. Elbląski przykład został wyprodukowany w 2 ćw. XVIII wieku. Kiedy przywędrował do Elbląga? Tego się już pewnie nie dowiemy, ale nazwisko właściciela na plakietce zdaje się sugerować, że szafa „połączyła” się z tym konkretnym mechanizmem ok. 1788 roku. To oprawa mechanizmu zegara stworzyła na tyle cenną całość, by warto ją było oznakować nazwiskiem właściciela. A Muzeum elbląskie może poszczycić się najpiękniejszym tego rodzaju obiektem w Polsce, prezentowanym obecnie na ekspozycji „Rzemiosło elbląskie”.
     
     
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
     
Wiesława Rynkiewicz-Domino, Kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety dziecięce
Fototapety z pejzażami
Fototapety fashion z modą
Fototapety dziecięce