Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dzień NATO w Elblągu Dzień NATO w Elblągu

Znów odmierza czas na starówce

 
Elbląg, Znów odmierza czas na starówce Oryginał zegara znajduje się w budynku Podzamcza elbląskiego Muzeum (fot. MS)
Rek

Wykonano go w XVII wieku i powieszono na budynku dawnego Domu Królów. Od zapomnienia i zniszczenia ocaliła go grupa pasjonatów, a także elbląskie Muzeum. Po latach okazało się, że są osoby, które chcą, by powrócił na swoje miejsce. Wykonano więc replikę, a oryginał odnowiono i pozostawiono w Muzeum. Tym samym historia zegara słonecznego zatoczyła pewne koło, a on sam symbolicznie powrócił na dawne miejsce. Zobacz zdjęcia. 

Pierwotnie ten zegar słoneczny wisiał na południowej ścianie budynku, nazywanego "Domem królów", który stał na skrzyżowaniu ul. Stary Rynek z ul. Bednarską. Według szacunków wykonano go ok. 1636 roku.
     W 1945 roku grupa pracowników ówczesnego Referatu Muzealnego zdjęła go i zabezpieczyła, z myślą o nowym muzeum w polskim Elblągu.
     W lipcu tego roku rozpoczęły się prace konserwacyjne. Na zdjęciach z tego okresu zegar ma kolor szary, teraz zyskał ciemną barwę. Z czego to wynika?
     - W okresie międzywojennym obiekt ten był opisywany jako "biały zegar z czarnymi obramowaniami". Ta warstwa wypłukała się, ale to właśnie ona nadała taki odcień, dlatego zegar tak wyglądał przed konserwacją. Po wykonaniu badań dotarliśmy do warstwy pierwotnej i postanowiliśmy, po zdjęciu różnych przemalowań, dojść do niej – tłumaczyła Wiesława Rynkiewicz – Domino z elbląskiego Muzeum Archeologiczno – Historycznego podczas dzisiejszej (17 grudnia), oficjalnej prezentacji zegara. - Generalnie zegar nie był w złym stanie, więc prace konserwatorskie trwały dwa miesiące. Brakowało kilku znaczników, jednej cyfry, ale cienie i podklejenia były dobrze zachowane, dlatego mogliśmy je dokładnie odtworzyć. Odświeżono również złocenia.
     To jednak jeszcze nie koniec opowieści o tym przedwojennym mierniku czasu.
     - Kiedy rok temu dowiedziałem się, że jest taki zegar w elbląskim Muzeum, pomyślałem, że zrobię wszystko, by pojawił się u nas – mówił Jerzy Rejchert, dyrektor hotelu przy ul. Stary Rynek, który mieści się w zrekonstruowanej kamienicy. Tej samej, która stanęła w miejscu dawnego Domu Królów.
     O pomyśle dowiedziała się grupa osób, która podjęła się wykonania repliki. Znalazł się w niej Amadeusz Pfeifer, który historią i rekonstrukcją zajmuje się do dobrych kilku lat.
     - Był to dość złożony i pracochłonny proces. Od momentu, aż temat się narodził, aż do końcowych prac, które wykonywaliśmy jeszcze wczoraj wieczorem, minęło półtora roku. Tyle to trwało – tak o wykonaniu repliki opowiadał Amadeusz Pfeifer. - Kolega, który zajmuje się stolarstwem historycznym, jest wykształconym rzeźbiarzem po Akademii Sztuk Pięknych, wykonał ten drewniany rdzeń. Drugi kolega, zajmujący się kowalstwem artystycznym, zrobił elementy metalowe, do mnie należała polichromia, złociłem cyferki i gnomom, zrealizowałem prace wykończeniowe.
     Replika zegara została wykonana z drewna dębowego.
     - Technologia wykonania jest taka sama, jak w przypadku oryginału. Są to deski sezonowane przez 15 lat, łączone szpongami i klejone. Farby i pigmenty również są historyczne, musieliśmy je ściągnąć z Niemiec, na to również trzeba było czasu – mówił Amadeusz Pfeifer.

  Kopię zegara można znaleźć na budynku hotelu, który znajduje się na skrzyżowaniu ul. Bednarskiej i ul. Stary Rynek (fot. MS) Kopię zegara można znaleźć na budynku hotelu, który znajduje się na skrzyżowaniu ul. Bednarskiej i ul. Stary Rynek (fot. MS)

Dzisiejszemu (17 grudnia), uroczystemu odsłonięciu repliki towarzyszy cała seria wykładów związanych z tym tematem.
     - Udało się ściągnąć tych, którzy interesują się zegarami słonecznymi. Te osoby przyjechały z całej Polski - opowiadał Leszek Marcinkowski, wiceprezes PTTK, a także pomysłodawca konferencji, bezpośrednio zaangażowany w cały projekt.
     Jak tłumaczył wierna kopia zegara została powieszona na południowej ścianie budynku, tej, która jest najbardziej nasłoneczniona.
     - Zegar ten latem będzie pokazywał czas od godz. 6.30 do 18.30, natomiast w okresie zimowym nieco krócej. Znajduje się na wysokości około dziesięciu metrów – mówił Leszek Marcinkowski i dodał, że taki miernik czasu ma ogromną zaletę: według tego, co pokazuje można ustawiać zegary mechaniczne, bo jest tak dokładny.
     - Jeżeli ktoś potrafi odczytać czas pokazany na zegarze słonecznym, stosując odpowiednie równanie, wtedy może ustawiać zegarki mechaniczne – dodał Marcinkowski. - Oczywiście zamontujemy na rogu hotelu odpowiednią tabliczkę z instrukcją, jak odczytywać ten czas, będzie na niej również historia zegara.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama