Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nikt go nie napadł, przegrał w kasynie

 
Elbląg, Nikt go nie napadł, przegrał w kasynie
Rek

Ludzka pomysłowość na uniknięcie odpowiedzialności za swoje słabości nie zna granic. Mieszkaniec Elbląga powiadomił policję, że został napadnięty, pobity i okradziony. Prawda okazała się mniej kryminalna i bardziej przyziemna. Mężczyzna przegrał w kasynie blisko 5 tysięcy złotych i nie chciał wcześniej wyjawić tej prawdy.

Do tego rozboju miało dojść wieczorem tydzień temu (13 września) przy ul. 1 Maja w Elblągu. To właśnie tam zostali wezwani policjanci. Na miejscu czekał na nich mężczyzna w średnim wieku. Był w kiepskim stanie fizycznym (brudny, z urazem dłoni i było czuć od niego alkohol). Opowiedział policjantom historię, w której stał się ofiarą rozboju. Według jego relacji napadł na niego szczupły, wysoki mężczyzna, który kopnął go w rękę i zabrał mu z torby około 5 tysięcy złotych.
     Na miejsce została wezwana karetka, która zabrała zgłaszającego do szpitala, ponieważ miał wybity palec. Policjanci sprawdzili miejsca, w których wcześniej był mężczyzna i ustalili, że zanim wezwał policjantów, całkiem dobrze bawił się w jednym z elbląskich kasyn. Tam zarejestrowały go kamery monitoringu. Gdy w tej okolicy nie zauważyli żadnego podejrzanego i opisywanego napastnika, sprawa wydała się im mocno podejrzana.
     Wczoraj (20 września) podczas przesłuchania wszystko stało się jasne. Pokrzywdzony przyznał się do tego, że całą historię wymyślił. Bał się odpowiedzialności za swoją słabość, jaką są gry hazardowe. Około 5 tysięcy złotych „zostawił” w automatach. Dokładnej kwoty nie pamiętał, ponieważ, jak zeznał, tego dnia wypił około 20 piw. Był tak pijany, że przewrócił się na chodniku i wybił palec. Jak sam powiedział: „po wytrzeźwieniu stwierdzam, że nie zostałem napadnięty, a pieniądze przegrałem w kasynie. Był to jakiś wymysł pijanego umysłu. Nie jestem pokrzywdzonym”.
     Policjanci przypominają, że za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Cats Best 10L
karma p. falista
Karma dla papug średnich
Królik minaturka