Piątek 19-10-2018, imieniny Jana, Pawła
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mistrz parkowania Mistrz parkowania

O gwałcie osobno i za zamkniętymi drzwiami

 
Elbląg, O gwałcie osobno i za zamkniętymi drzwiami Angelika Domańska i wspierający Ogólnopolski Strajk Kobiet Robert Koliński (fot. MS)
Rek

Dziś (28 marca) przed elbląskim Sądem Rejonowym toczy się kolejna rozprawa w procesie ratowników medycznych, którzy podczas służbowego szkolenia w Kaliningradzie mieli wykorzystać seksualnie 35-letnią tłumaczkę. Oskarżeni i pokrzywdzona nie przebywają na jednej sali. Na wniosek pełnomocnika kobiety odbywa się wideokonferencja. - Tak powinny wyglądać standardy, jeśli chodzi o traktowanie ofiar - mówiły aktywistki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, które stawiły się przed sądem na znak solidarności z pokrzywdzoną.

Dziś rano na parkingu przed budynkiem sądu przy ul. Płk. Dąbka trzy osoby zatańczyły dla pani Aleksandry, która za kilka minut weszła na salę rozpraw. Nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Jej pełnomocnik, adwokat Grzegorz Kucharski wyjaśnił: - Nastąpi odczytanie zeznań pani Oli z dotychczasowego postępowania zarówno przed sądem, jak i przed prokuraturą. Czy złoży dodatkowe wyjaśnienia? To zależy od przebiegu rozprawy - zaznaczył.
     Kobieta, na której we wrześniu 2013 r. mieli dopuścić się gwałtu oraz innych czynności seksualnych dwaj ratownicy medyczni elbląskiego szpitala, nie przebywa na jednej sali sądowej z oskarżonymi. Na wniosek jej pełnomocnika odbywa się wideokonferencja. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.
     - Spotkaliśmy się dzisiaj po to, by nagłośnić sprawę traktowanie ofiar gwałtu przez polski wymiar sprawiedliwości - mówiła Angelika Domańska reprezentująca Ogólnopolski Strajk Kobiet, który zorganizował już wcześniej taniec dla pani Aleksandry "One Billion", a dziś powtórzył w trzyosobowym składzie przy ul. Płk. Dąbka. - To nie jest, Broń Boże, nacisk na sąd - zaznaczyła. - Chodzi o to, by w Polsce był standard polegający na tym, że nawet domniemana ofiara gwałtu, gdy tylko policja przyjmie zgłoszenie, była traktowana jak ofiara. By miała szczególną ochronę psychologiczną, prawną, by nie było - jak w przypadku Oli - sytuacji, gdy miała zeznawać na jednej sali ze swoimi oprawcami - potencjalnymi, bo nie ma prawomocnego wyroku sądu - podkreśliła Angelika Domańska. - Nie zwraca się uwagi na to, jaką traumę te osoby przechodzą, cała ta ciąganina przez przesłuchania, szpitale. Miało nas być tu więcej - wyjaśniała. - Miały przyjechać dziewczyny z Gdańska, ale nie chciałyśmy robić "szopki' pod tytułem  wymuszanie na sądzie wyroku skazującego. Do momentu skazania prawomocnym wyrokiem ci mężczyźni są potencjalnymi sprawcami. Nie chcemy piętnować ludzi, bo nie o to chodzi. Chodzi nam o standard opieki nad ofiarami przestępstw na tle seksualnym - zakończyła.
     
     W maju 2015 roku Sąd Rejonowy w Elblągu - za gwałt i inne czynności seksualne - skazał Mariusza C. na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat, a Jarosława G. - na 8 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Sąd Okręgowy, po apelacji obu stron, wyroki uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W marcu 2016 r.  proces ruszył więc od początku. Sąd ponownie przesłuchuje oskarżonych, świadków i biegłych w tej sprawie. Dotąd nie udało się przesłuchać pokrzywdzonej pani Aleksandry. Po kilku nieobecnościach w sądzie bez usprawiedliwienia sędzia nałożył na nią karę grzywny w wysokości 500 zł. Ostatnio kobieta złożyła zwolnienie lekarskie. Ostatecznie sędzia, uwzględniając wniosek pełnomocnika pokrzywdzonej, zgodził się, żeby jej przesłuchanie odbyło się w drodze wideokonferencji. 
     Ratownicy po wyroku pierwszej instancji stracili pracę w szpitalu. Nadal twierdzą, że są niewinni.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Konto poczty elektronicznej