UWAGA!

----

(2016-05-16)Fot. Anna DembińskaPrzyszli do posła, zastali... dwie kartki

Przyszli, bo jak mówią chcieli prosić o pomoc przedstawiciela partii rządzącej, którego znają. Ale Jerzy Wilk, który ponad 20 lat był w Elblągu radnym, a także prezydentem, nie przyszedł. Według niego garstka rodziców osób niepełnosprawnych pod jego biurem to "ustawka polityczna", a on sam zrobił to, co do niego należało.
Przeczytaj więcej w artykule związanym z tym fotoreportażem.
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127975
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127976
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127977
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127978
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127979
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127980
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127981
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127982
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127983
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127984
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127985
Przyszli do posła, zastali... dwie kartki zdjęcie nr 127986
Reklama