UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Brakuje lekarzy, bo 1.BRAKUJE REZYDENTUR 2. Warunki pracy jak i sam sektor medyczny są w tragicznym stanie (delikatnie mówiąc) Otwieranie na wariata bylegdzie, byle szybciej kierunków lekarskich w kazdym mniejszym mieście (bo tak, tu nie o Elbląg tylko chodzi) nic nie da. Jedynie spadnie poziom kształcenia, ponieważ odtad będzie ilość nie jakość. Nie zmieni się liczba rezydentur, nie zwiększą się nakłady na ochronę zdrowia to nie zmieni się nic. Zwiększanie limitów i otwieranie nowych kierunkow lekarskich jest tylko mydleniem oczu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 4
    Meed(2019-07-18)
  • Nie zgadzam się, za PRL kształcono o wiele więcej lekarzy niż obecnie, dlatego należy stworzyć więcej ośrodków kształcących tylko wymagania pozostawić na stałym wysokim poziomie. Równie dobrze można było napisać, że w USA jest słabszy poziom lekarzy, bo kształci się ich tam kilka razy wiecej jak w Polsce. Im więcej ośrodków tym więcej kadry i mniejsze grupy studentów, a to sprzyja właśnie jakości, niż kształcenie w kilku miejscach Polski tłumów na 1 roku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2019-07-18)
Reklama