Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

'Dziewczyny zostawiły serca na boisku'(komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Dziewczyny zostawiły serca na boisku'(komentarze pomeczowe) fot. Anna Dembińska
Rek

W 4. kolejce PGNiG Superligi kobiet EKS podejmował zespół Bożeny Karkut. Osłabiony brakiem trzech zawodniczek Start przegrał z lubińskim Zagłębiem dość wysoko, bo aż siedmioma bramkami, a mimo to Andrzej Niewrzawa pochwalił swój zespół - Generalnie jestem z tego meczu zadowolony, niewiele zawiodło - powiedział szkoleniowiec.

Faworytem środowej potyczki Startu z Zagłębiem był zespół przyjezdny, który w tym sezonie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Kibice, którzy zgromadzili się w hali liczyli na powtórzenie sukcesu elblążanek sprzed jedenastu dni, kiedy to niespodziewanie pokonały mistrzynie Polski. Od dawna wiadomo jednak, że z lubiniankami gra się zupełnie inaczej i zazwyczaj to rywali cieszą się z wygranej. Piłkarki Startu zapowiadały walkę, jednak miały utrudnione zadanie, bo oprócz Klaudii Powagi i Patrycji Świerżewskiej, nie mogła zagrać także kołowa Tatjana Trbović. Młode piłkarki Startu walczyły do ostatnich minut, jednak doświadczone Zagłębie było zdecydowanie bardziej skuteczne. Radości ze zwycięstwa nie kryła trenerka Miedziowych Bożena Karkut - Elbląg fajnie się pokazał w zwycięskim meczu z Lublinem. Okazuje się, że jak się od początku wierzy i gra do końca, to wszystko jest możliwe. Jeśli chodzi o nasz mecz, to dobrze w niego weszliśmy. Początek to łatwe bramki z kontr, stąd wynik plus cztery i spokojniejsza gra. Każdy błąd Startu kosztował go większą różnicę bramkową. Start jest w przebudowie i pewnie będzie grał raz lepiej, raz gorzej. Na wszystko trzeba czasu. Cieszę się, że przed przerwą Zagłębie Lubin zagrało tak dobrze, że ma same zwycięstwa i mam nadzieję, że kadrowiczki wrócą zdrowe i do kolejnych meczów przystąpimy z taką samą werwą i takim samym skutkiem - powiedziała trenerka.
     Mimo porażki i straty kolejnych punktów Andrzej Niewrzawa pochwalił swoje zawodniczki - Któryś rok z rzędu zawodniczki Lubina grają razem, są otrzaskane w lidze. Nie są one młode, każda jest doświadczona i to było widać. Przez dużą część spotkania u nas grały zawodniczki 19-20 letnie, a nawet młodsze. Jedyne czego można od nich wymagać, to walka. My ją podjęliśmy, dziewczyny zostawiły serca na boisku. Zabrakło trochę umiejętności i doświadczenia, grały za szybko, za nerwowo. Generalnie jestem z tego meczu zadowolony, niewiele zawiodło. Zawodniczki trzeba pochwalić za obronę, bo straciły dwadzieścia trzy bramki z zespołem, który rzuca ich około czterdziestu w prawie każdym meczu. Porażka jest zawsze smutna, ale widać pozytywy - podsumował trener EKS.
     Zawodniczki podkreśliły, że było to dla nich dość ciężkie spotkanie - Rzuciłyśmy bardzo mało bramek - powiedziała Justyna Świerczek. - Miałyśmy okrojony skład i jak chciałyśmy grać siedem na sześć, to nie miałyśmy prawidłowej kołowej, bo wypadła nam na treningach. Ciężko nam się grało, musiałyśmy łatać dziury. W ataku się nie popisałyśmy, zabrakło skuteczności, wiele rzutów broniła Monika Maliczkiewicz. Lubin lubi grać wysoką obroną i tego się spodziewałyśmy, jednak dopiero w końcówce tak grał. Miałyśmy grać spokojnie i oddawać rzuty z przygotowanych pozycji, niestety my obijałyśmy bramkarkę - podsumowała rozgrywająca. - Nie miałyśmy argumentów, żeby wygrać z Zagłębiem - dodała Aleksandra Jędrzejczyk. - Borykamy się z problemami zdrowotnymi, ale to nas nie usprawiedliwia. Zawsze będziemy walczyć do końca. Ciężko było nam się przebić przez bardzo dobrą obronę Lubina i rzuciłyśmy tylko szesnaście bramek. Za każdym razem powtarzam, że sezon jest długi, wiele meczów przed nami i pewnie jeszcze nie raz zaskoczymy elbląską publiczność.
     Po czterech kolejkach EKS ma na swoim koncie pięć punktów i zajmuje siódme miejsce w ligowej tabeli. Przed zawodniczkami PGNiG Superligi przerwa w ligowych rozgrywkach spowodowana zgrupowaniem kadry. Zespoły powrócą do rywalizacji 6 października, wtedy to Start uda się do Jeleniej Góry, gdzie zmierzy się z miejscowym KPR.
     
     Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.
     

     
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem