Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Lekcja futbolu

 
Elbląg, Lekcja futbolu foto MS (archiwum PortEl.pl)
Rek

Jak należy grać w osłabieniu, pokazali dziś młodym olimpijczykom piłkarze Motoru Lubawa. Wicelider IV ligi przez 80 minut meczu z rezerwami Olimpii Elbląg grał w osłabieniu, a mimo to wywiózł z Elbląga trzy punkty. Olimpia II Elbląg – Motor Lubawa 1:2.

Czy starcie rezerw Olimpii Elbląg z Motorem Lubawa można nazwać meczem z podtekstami? Olimpijczycy wygrywając z wiceliderem IV ligi ułatwiliby zadanie lokalnemu rywalowi – Concordii Elbląg, która właśnie m.in. z Motorem walczy o awans do III ligi. Ale i bez podtekstów mecz zapowiadał się jako poważny sprawdzian dla podopiecznych Szymona Wagi. Wicelider, w tym sezonie, przegrał tylko raz – na inaugurację 0:2 z Concordią Elbląg. Punkty odebrał mu także MKS Korsze (1:1 w Korszach) . Motor cały czas depcze po piętach Concordii w wyścigu do III ligi i na stratę punktów w dzisiejszym meczu nie mógł sobie pozwolić.
     Goście od początku dążyli do uzyskania prowadzenia. Już w 5. minucie piłka odbiła się od poprzeczki bramki Olimpii. Kilka minut później, Paweł Rutkowski, strzegący bramki Olimpii, obronił strzał Patryka Wodzickiego. Zupełnie niespodziewanie cień nadziei pojawił się w 11. minucie. Czerwoną kartkę za faul na Piotrze Zaleskim zobaczył Patryk Wodzicki. Rzut wolny przed polem karnym Motoru wykonywał sam poszkodowany, zdecydował się strzelać bezpośrednio na bramkę, ale niecelnie.
     Czerwona kartka tylko rozsierdziła piłkarzy Motoru, którzy szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw Adam Kapusta wykorzystał niezdecydowanie obrońców Olimpii i w 15. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Paweł Rutkowski nie miał nic do powiedzenia. 7 minut później faulowany w polu karnym gospodarzy był Marcin Karczewski. Sam poszkodowany wykorzystał „jedenastkę” i goście cofnęli się do obrony.
     Olimpijczycy zaczęli dochodzić do sytuacji strzeleckich, ale Motor kontrolował grę i nie dopuszczał do dużego zagrożenia pod swoją bramką.
     Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie. Piłkarze Motoru osłabli, a młodzi olimpijczycy zwietrzyli szanse na odwrócenie losów pojedynku. Największe zagrożenie pod bramką Motoru pojawiało się w wyniku ataków skrzydłami. Tylko że dośrodkowania to była ostatnia rzecz, która wychodziła w tym meczu elblążanom. Strzały na bramkę albo padały łupem Piotra Sikory, albo były niecelne.
     Co się odwlecze, to jednak nie uciecze. Wysiłki Olimpii zostały uwieńczone powodzeniem w 76. minucie, kiedy to honorowego gola dla gospodarzy zdobył Jakub Bloch. Końcówka meczu przebiegała pod znakiem ataków Olimpii, ale bramki dającej wyrównanie nie udało się zdobyć.
     - Po czerwonej kartce dla Motoru w pierwszej połowie moi zawodnicy chyba pomyśleli, że już wygrali ten mecz. Jeszcze dobrze nie zorientowaliśmy się, że jest nas o jednego więcej i było 0:1. Potem karny i było 0:2. W drugiej połowie, mimo licznych ataków, udało się strzelić tylko jedną bramkę. Dopiero po przerwie pokazaliśmy, że możemy stwarzać sytuację, ale zabrakło nam czasu – tak Szymon Waga, trener rezerw Olimpii, skomentował występ swojego zespołu.
     Za tydzień rezerwy Olimpii na własnym boisku podejmą niedawnego trzecioligowca – Drwęcę Nowe Miasto Lubawskie. Początek meczu 7 października o godzinie 15.
     
     Olimpia II Elbląg – Motor Lubawa 1:2 (0;2)
     Bramki: 0:1 – Kapusta (15. min), 0:2 – Karczewski (22. min.), 1:2 – Bloch (75. min.)
     
     Olimpia II: Rutkowski – Balewski, Kuczyński, Krasa, Filipczyk, Zaleski (59' Kordykiewicz), Bloch (77' Milanowski), Bucio, Nowicki, Bradtke (61' Kulesz), Tomaszewski
     
     Zobacz tabelę IV ligi.      


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

OKOWOKO s.c.
Okulary korekcyjne Oscar Ventura
Okulary korekcyjne XAVIER GARCIA
OKOWOKO s.c.