Niedziela 17-02-2019, imieniny Aleksego, Zbigniewa
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Lublin lepszy od Startu

 
Elbląg, Lublin lepszy od Startu
fot. Anna Dembińska
Rek

Nasza drużyna przegrała w środę pierwszy ligowy mecz we własnej hali w obecnym sezonie. Lepszy od Startu okazał się aktualny mistrz Polski MKS Lublin. Spotkanie zakończyło się wynikiem 21:23 (11:10). Zobacz zdjęcia.

To miał być i był bardzo zacięty mecz. Mimo dnia wolnego od pracy w środę w hali CSB zjawiło się mnóstwo kibiców, którzy chcieli wspierać gospodynie w walce o kolejne ligowe punkty. Przed spotkaniem trudno było jednoznacznie wskazać faworyta. Lublinianki to aktualny mistrz Polski, a Strat grał doskonale w pierwszej rundzie rozgrywek, nie przegrywając we własnej hali ani jednego pojedynku. Emocje zwiastował też pierwszy mecz obydwu zespołów, który odbył się w Lublinie. Gospodynie zdobyły w nim bramkę w ostatnich sekundach i drużyny podzieliły się punktami. W środę w Elblągu miało być podobnie. Fani liczyli o walkę o każdy centymetr boiska, a piłkarki ręczne nie zawiodły. Ostatecznie po niezwykle zaciętym pojedynku elblążanki przegrały 21:23.
     Pierwsza odsłona meczu rozpoczęła się od celnego rzutu Ewy Andrzejewskiej, na który odpowiedziała po kontrze Iwona Niedźwiedź. Przyjezdne grały bardzo wysoko w obronie, a elblążanki miały spore problemy z rozgrywaniem piłki. W 6 min. Ewa Sielicka obroniła rzut karny wykonywany przez Martę Gęgę, a po chwili elblążanki doprowadziły do wyrównania. Wynik cały czas oscylował wokół remisu. Lublinianki częściej decydowały się na rzut z drugiej linii, w czym brylowała Alesia Mihdaliova, a nasza drużyna starała się szybkimi podaniami przedostać pod bramkę rywala. W 13 min. celnie rzuciła Aleksandra Dankowska i było 4:4. Kolejne minuty i znowu remis. Tym razem po kwadransie doprowadziła do niego Paulina Muchocka.
     W 17 min. EKS wyszedł na prowadzenie po bramce z prawego skrzydła Magdaleny Balsam. Rywalki odrobiły straty, jednak po chwili do siatki trafiła Aleksandra Kwiecińska. W 21 min. po kontrze celnie rzuciła lobem Balsam i Start po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadził dwoma golami. Radość kibiców była jeszcze większa po kolejnym golu Kwiecińskiej. Było 9:6 i o przerwę poprosiła trenerka gości Sabina Włodek. Po jej zakończeniu część strat odrobiła Kristina Repelewska, ale za moment po kapitalnej akcji trafiła z koła Dankowska. Pojedynek był nadal niezwykle zacięty. Nasza drużyna mogła podwyższyć prowadzenie, ale cuda w bramce MKS-u wyczyniała znana elbląskim kibicom Ekataina Dzhukeva. W końcówce pierwszej odsłony lublinianki były skuteczniejsze i zmniejszyły przewagę Startu do jednego trafienia.
     Drugą połowę rozpoczynały przyjezdne. Elblążanki co prawda przejęły piłkę, ale nie wykorzystały okazji, a po chwili wyrównała Mihdaliova. W 35 min. lublinianki prowadziły 12:11 po golu Joanny Szarawagi, jednak w kolejnej akcji rzut karny skutecznie wykonała Sylwia Lisewska, a na ławkę kar dodatkowo powędrowała Niedźwiedź. Nadal formą błyszczała Sołomija Szywerska i elblążanki wyszły na prowadzenie.
     W kolejnych minutach celniej rzucały lublinianki i w 40 min. wygrywały jednym trafieniem. O czas poprosił trener Andrzej Niewrzawa. Elblążanki wyrównały po przepięknym rzucie „wkrętką” Balsam. Po kwadransie MKS prowadził 15:14. Dwa razy z lewego skrzydła trafiła Agnieszka Kocela i przyjezdne odskoczyły na trzy bramki. Część strat odrobiła Kwiecińska, jednak lublinianki odpowiedziały skutecznie wykonanym rzutem karnym.
     Czas płynął niemiłosiernie. Na dziesięć minut przed końcem z siedmiu metrów skutecznie rzuciła Lisewska i było 16:18. Elblążanki złapały kontakt z rywalem po kontrze zakończonej przez Balsam, ale w kolejnej akcji znowu skuteczna była Mihdaliova. W 55 min. sędziowie wysłali Białorusinkę na ławkę kar, a Lisewska wykorzystała rzut karny i było tylko 18:19. Niestety mistrzynie Polski dawały sobie radę nawet w osłabieniu. Nie do zatrzymania była Repelewska. W 58 min. Dzhukeva obroniła po rzucie Lisewskiej, a po chwili gola rzuciła Niedźwiedź i rywalki mogły kontrolować mecz. W końcówce ambitny Start zdobył jeszcze gola, ale rywalki nie były dłużne. W ostatnich sekundach elblążanki wykonywały rzut karny. Lisewska ustaliła wynik meczu. Start przegrał z MKS-em Lublin 21:23.
     Za nami pierwszy mecz rundy rewanżowej, ale to nie koniec emocji związanych z piłką ręczną w tym tygodniu. Już w najbliższą niedzielę czeka nas niezwykłe wydarzenie jakim jest powrót do Elbląga rywalizacji w europejskich pucharach. Start będzie walczył w rozgrywkach Challenge Cup, a przeciwnikiem EKS-u będzie drużyna ze Słowenii ZRK Mlinotest Ajdovscina. Początek starcia o godz. 18. Bilety można kupować w dniu meczu, ale kasy biletowe w hali CSB będą też otwarte od czwartku do soboty w godzinach 12-18.
     
     
     Start Elbląg – MKS Lublin 21:23 (11:10)

     
     Elbląg: Sielicka, Szywerska – Balsam 4, Dankowska 2, Hawryszko, Waga 1, Muchocka 2, Jędrzejczyk 1, Kwiecińska 3, Szopińska, Pinda, Gerej, Romanowicz, Lisewska 5, Świerżewska, Andrzejewska 3
     Lublin: Dzhukeva, Gawlik – Bijan 1, Niedźwiedź 5, Kocela 3, Rola, Gęga 4, Repelewska 4, Kozimur, Mihdaliova 4, Charzyńska, Szarawaga 2
     

     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Startu Elbląg
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Dziwczyny glowy do gory_dzieki za walke gramy dalej, przeciez gralismy z Mistrzem Polski. .. ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 0
    (2016-01-06)
  • Pani redaktor, proszę zmienić tytuł na "Lublin wygrał ", bo lepszy to by był, gdyby im sędziowie nie pomagali.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    17 2
    bma(2016-01-06)
  • Dziewczyny DZIĘKUJEMY za walkę!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 0
    krzychu7777(2016-01-06)
  • Miała być wyrównana walka i ambitna postawa i była. Graliśmy bez Matuszczyk, która błyszczała w pierwszym meczu i być może właśnie tych jej kilku bramek zabrakło. Jest dobrze nadal z drużyną, a Baza pokazała dzisiaj, że będzie z niej skrzydłowa:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 0
    hd(2016-01-06)
  • Sporą zasługę w zwycięstwie Montexu mają sędziowie, nie mniej jednak nasze dziewczyny grały dzisiaj tyle ile im rywalki pozwoliły, cwana Niedźwiedź, ciężka do obrony Szarawaga, Dzhukeva też z przypadku bramkarką nie jest. Trochę popracować nad skutecznością strzelecką i jeszcze nie raz z nimi pojedziemy;) Dziewczyny dzięki za walkę, dzięki za wysiłek jak by nie patrzył to MISTRZ POLSKI i to wielokrotny! Jestem dumny że mogłem wam dzisiaj kibicować i szanuję wasz wysiłek!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 0
    JiL(2016-01-06)
  • Dziewczyny z sedziami niewygracie gratulacie jestescie wielkie teraz puchary i do przodu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 1
    (2016-01-06)
  • Startowi brakowało trochę pomysłu na twardą obronę zawodniczek z Lublina, podkreślenia ich momentami brutalnej gry oraz precyzyjnych i silnych rzutów. Inna sprawa, że sędziowie z Gdańska fatalnie prowadzili zawody - puszczali ewidentne kroki, dyktowali wymyślone rzuty karne dla Lublina, trzy razy odsuwali zawodniczki z Lublina na trzy metry podczas rzutów wolnych dla Startu (bez nawet żółtej kartki), nie karali zawodniczek z Lublina w ogóle karami 2 minut za momentami brutalna grę. Kiedy w końcu ukarali zawodniczkę z Lublina 2 minutami, to o konieczności podyktowania rzutu karnego przypomnieli sobie po dłuższej chwili. I to wszystko na oczach szefa polskich sędziów, który miejmy nadzieję, że wyciągnie z tego słabego sędziowania konsekwencje. Po prostu wstyd! Zresztą kto był na meczu to widział. Widziała to również cała Polska w telewizji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    18 1
    zawodnik1(2016-01-06)
  • Dziewczyny brawo za walkę, grałyście bardzo piękną piłkę ręczną, ale sędziowie Wam nie do końca na to pozwalali, brawo jeszcze raz, teraz puchary i lecimy dalej z liga DO BOJU!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 0
    KIBICzKK(2016-01-06)
  • Co ciekawe przed samym meczem posypały się kursy u bukmacherów. Wkurzalo mnie zawsze zwalanie porażki na sędziów, ale to było przegięcie. Widać to było zwłaszcza jak Lublin prowadził, a te sprzwdawczyki nie zatrzymywali czasu przy karnych. .. Eeee, na szczęście nasze dziewczyny mają tak dużo charakteru, że poradzą sobie mimo to, wszystkiego nie da się wydrukować. EKS!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 0
    bma(2016-01-06)
  • dokładnie, nigdy przegranej nie tłumaczyłem jako że przez sędziów, ale w tym przypadku tylko ten argument ciśnie się na usta. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 1
    (2016-01-06)
  • Bardzo mi przykro ale mam odmienne zdanie oceny tego meczu. O ile pierwsza połowa do 25 min wyglądała tak że ręce same składały do oklasków to dalej było już tylko gorzej. Świetnie broniące w całym meczu nasze obje bramkarki nie mogły wygrać tego meczu. Druga połowa o klasę gorsza w naszym wykonaniu i to zadecydowało, że o dwie bramki Lublin był lepszy. Nie mogę zrozumieć dlaczego w tej słabej II połowie stanęliśmy zamiast biegać a w zasadzie wybiegać na pozycje z których można by oddać skuteczny rzut. Obwiniacie sędziów, ale ja tego tak nie widzę bo błędy sędziowskie były w obie strony co niejednokrotnie swoje niezadowolenie okazywała Trenera Lublina jak i trener Niewrzawa
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 7
    (2016-01-06)
  • jakoś dziwnie kursy spadły na lublin, dzisiaj dodatkowe zakłady tylko na ten mecz były zablokowane(oprócz 1poł. i 2poł) no i dziwne sędziowanie-jaki z tego wniosek?jak mecz był już rozstrzygnięty, pod kontrolą sedziów, dobrzy sędziowie dali karę lublinowi, karne dla elbląga, przypomnieli sobie, że zatrzymuje się czas. brawo dziewczyny!mecz przegrałyście, ale byłyście lepsze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    EG(2016-01-06)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ręcznik z haftem
Czapka z nadrukiem
Naszywka GODŁO
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki