UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Meblarze wygrali w Tczewie

 
Elbląg, Meblarze wygrali w Tczewie
fot. Anna Dembińska
Reklama

Drugie z rzędu zwycięstwo odnieśli piłkarze ręczni KS Meble Wójcik Elbląg. Podopieczni Grzegorza Czapli pokonali w Tczewie miejscowy Sambor 33:30 i zainkasowali trzy punkty.

Meblarze pojechali do Tczewa z zamiarem pokonania Sambora po raz drugi w tym sezonie. W październiku minionego roku elblążanie wygrali dość przekonująco, bo różnicą aż ośmiu bramek. Przed spotkaniem trener Grzegorz Czapla podkreślał, że mimo iż rywal jest na ostatnim miejscu w ligowej tabeli, to nie będzie łatwe spotkanie - Sambor potrafi zrobić niespodziankę, np. z Gwardią Koszalin, czy w innych meczach przegrywając bardzo małą różnicą. Nie będzie to łatwe spotkanie, rywal patrzy na miejsce w tabeli i mecz z nami będzie dla nich bardzo ważny - mówił trener. Mecz rewanżowy okazał się już dużo trudniejszy niż pierwszy, na własnym parkiecie tczewianie grali zdecydowanie lepiej.
       Meblarze rozpoczęli niedzielną potyczkę w Tczewie od twardej gry w obronie. Wynik pojedynku otworzył Łukasz Ciślak, a chwilę później Meblarze prowadzili 3:1. Długo się jednak z dwubramkowego prowadzenia nie cieszyli, bo gospodarze doprowadzili do wyrównania po 8. Meblarze zaskakiwali rywala rzutami z drugiej linii, do siatki trafiał Rafał Stępień oraz Damian Spychalski. W 19. minucie, po golu Adama Nowakowskiego, elblążanie prowadzili 13:11 i wydawało się, że na przerwę zejdą z przewagą. Niestety w końcówce popełniali błędy indywidualne i piłkarze Sambora rzucili trzy bramki z rzędu i po 30 minutach gry tablica wyników wskazywała 17:16.
       Meblarze wyszli na drugą połowę meczu bardzo zmotywowani i za sprawą świetnej dyspozycji Bartosza Krawca, to oni cieszyli się z minimalnego prowadzenia. W kolejnych minutach nasi piłkarze zagrali twardo w obronie, kilka piłek odbił Sebastian Ram, udało się wykończyć kontrataki i w 40. minucie prowadzili 23:19. Elblążanie nie mieli większych problemów z przedzieraniem się przez tczewską defensywę, regularnie trafiali do siatki i 52. minucie odskoczyli już na sześć trafień. Gospodarzy nie zrezygnowali z dalszej walki, zdołali odrobić kilka trafień, jednak musieli przełknąć gorycz porażki. Meblarze wygrali 33:30.
      
       MKS Sambor Tczew - KS Meble Wójcik Elbląg 30:33 (17:16)
       Wójcik:
Ram, Dąbrowski, Jaworski - Stępień 7, Boneczko 6, Krawiec 5, Ławrynowicz 4, Nowakowski 4, Spychalski 3, Lachowicz 2, Karczewski 1, Cieślak 1, Sparzak, Rudnicki.
      
       Zobacz tabelę I ligi mężczyzn
      
       Kolejne spotkanie Meblarze zagrają przed własną publicznością 23 lutego z Gwardią Koszalin.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama