Środa 17-10-2018, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bezpieczeństwo przede wszystkim Bezpieczeństwo przede wszystkim

Porażka z Rozwojem

 
Elbląg, Porażka z Rozwojem fot. Anna Dembińska
Rek

Olimpia Elbląg nie wykorzystała okazji do zwiększenia swojego dorobku punktowego w meczu z Rozwojem Katowice. Żółto - biało - niebiescy nie potrafili wykorzystać kilku 100 - procentowych sytuacji i mimo momentami dużej przewagi, oddali trzy punkty gościom z Katowic. W Olimpii zadebiutował Eduardo da Conceicao Maciel. Olimpia Elbląg - Rozwój Katowice 1:2. Zobacz zdjęcia.

Mecz z Rozwojem miał być dla Olimpii Elbląg „nowym początkiem”. Zwycięstwo z katowiczanami miało odblokować żółto-biało-niebieskich, a kibicom dać tę odrobinę nadziei, że jednak będzie lepiej. Drużyna ze Śląska brutalnie pozbawiła elblążan resztek nadziei, trzeba jednak zauważyć, że tej nadziei nie dali też Olimpijczycy.
     W 3. minucie spotkania Michał Fidziukiewicz miał okazję na otwarcie wyniku, ale trafił w bramkarza gości. Olimpia dominowała i postawiła swoje warunki gry. Rozwój pierwszą groźną sytuacje przeprowadził w 11.minucie. I od razu zakończył ją bramką. Strata piłki przez Olimpię, Mateusz Wrzesień z Michałem Kuczałkiem „na plecach” pobiegł kilkadziesiąt metrów i silnym strzałem umieścił piłkę w bramce Olimpii.
     Czego jak czego, ale woli walki nie można było dziś Olimpijczykom zarzucić. Żółto-biało-niebiescy chcieli się w tym meczu przełamać. Zdobyć trzy punkty i ponownie uwierzyć, że są w stanie wygrywać. W 14. minucie Michał Ressel główkował zbyt lekko, żeby broniący bramki Rozwoju Bartosz Soliński miał problem z obroną. Kilka minut później Michał Fidziukiewicz nie doszedł do piłki. Udało się za trzecim razem. Michał Ressel strzelił w ten sposób, że obrońcy Rozwoju nie wiedzieli, który z nich ma interweniować przy tym strzale. W efekcie interweniowali w ten sposób, że bramkarz Rozwoju musiał wyjmować piłkę z bramki. Tuż przed końcem pierwszej części meczu Olimpię na prowadzenie mógł wyprowadzić Jakub Bojas, ale w dobrej sytuacji trafił w słupek.
     Druga połowa rozpoczęła się od zmasowanych ataków żółto-biało-niebieskich. Ale jak się nie wykorzystuje takich sytuacji, jakie miała Olimpia, to trudno myśleć o zwycięstwie W 50. minucie doskonała sytuację wypracował Mateusz Szmydt, w ładnym rajdzie lewą stroną zostawił za sobą kilku obrońców i dośrodkował. Jakub Bojas minął się z piłką. Minutę później Anton Kolosov dośrodkowywał z prawej strony i Michał Fidziukiewicz nie trafił w bramkę z kilku metrów.
     Rozwój przetrzymał napór Olimpii i również dochodził do sytuacji strzeleckich. Już w 62. minucie Mateusz Wrzesień był bliski wykorzystania bałaganu w elbląskiej obronie, na szczęście jego strzał był niecelny. Goście jeszcze kilkakrotnie zmuszali Dawida Kapłona do interwencji – swój cel zrealizowali w 76. minucie. Wprowadzony po przerwie Patryk Gembicki tylko przystawił nogę wykańczając akcję swoich kolegów i bramkarz Olimpii musiał wyjmować piłkę z bramki.
     Olimpijczycy rzucili się do odrabiania strat,ale zabrakło już czasu i szczęścia. W końcówce meczu w Olimpii zadebiutował Eduardo da Conceição Maciel. Brazylijczyk grał zbyt krótko, żeby można było coś więcej powiedzieć o jego grze. Ale trzeba zwrócić uwagę, że prawie wywalczył rzut karny. Jeden z zawodników Rozwoju faulował nowego pomocnika Olimpii tuż przed swoim polem karnym.
     Następny mecz Olimpia rozegra 29 września „na wyjeździe” ze Zniczem Pruszków. Sytuacja żółto-biało-niebieskich jest zła – mają tylko sześć punktów w tabeli, zajmują ostatnie miejsce, czternasty w tabeli zespół Błekitnych Stargard ma punktów 11 – niemal dwa razy więcej niż Olimpia.
     
     Olimpia Elbląg – Rozwój Katowice 1:2 (1:1)

     Bramki 0:1 – Wrzesień (11 min.), 1:1 – Ressel (19. min.), 1:2 – Gembicki (76. min.)
     
     Olimpia: Kapłon – Sedlewski, Kuczałek, Wenger, Filipczyk (46' Balewski), Kolosov (89' Eduardo), Bojas, Korkliniewski, Ressel (70' Nowicki), Szmydt (77' Kiełtyka), Fidziukiewicz
     


     
     Elblaska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
     
     Zobacz tabelę II ligi

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Serwis i oryginalne części Seat
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski