Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 25-04-2018, imieniny Marka, Jarosława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ostatnie ślady zimy? Ostatnie ślady zimy?

'Znów waliłyśmy głową w mur' (wypowiedzi pomeczowe)

 
Elbląg, 'Znów waliłyśmy głową w mur' (wypowiedzi pomeczowe) fot. Anna Dembińska
Rek

Po pierwszych trzydziestu minutach meczu z Zagłębiem, nasza drużyna przegrywała siedmioma bramkami. W drugiej odsłonie zawodów rozpoczęła szaleńczą pogoń, niestety bez szczęśliwego zakończenia - Zawalamy pierwszą połowę, później staramy się to ratować, ale nie każdy przeciwnik nam na to pozwala - powiedziała Aleksandra Stokłosa.

To już drugi mecz z rzędu, gdzie nasza drużyna schodzi na przerwę z kilkoma bramkami straty do rywala i o ile dzięki dobrej drugiej połowie, udało się uratować wygraną z Koszalinem, o tyle Zagłębie wyszło z pojedynku obronną ręką. - Trochę za późno zaczęłyśmy pogoń - powiedziała kapitan EKS.
     - Może trochę bojaźliwie podeszliśmy do tego meczu, może za mało wiary w siebie. Jak widać po wyniku, Zagłębie nie było wcale nieosiągalnym dla nas przeciwnikiem. Nie wiemy czy jest to kwestia rozgrzewki, że jesteśmy ospałe na początku i nie potrafimy wejść na sto procent w mecz, tylko się rozkręcamy w opóźnionym tempie. Musimy przemyśleć z trenerem czemu tak to wygląda - dodała Joanna Waga.
     Trener Andrzej Niewrzawa przyczyn porażki upatrywał m.in. w nieskuteczności w ataku.
     - Mieliśmy dużo niewykorzystanych sytuacji rzutowych. Gdybyśmy wykorzystali rzuty karne, to wygralibyśmy mecz. Może dziewczyny czuły jeszcze w kościach środowy mecz i na początku brakowało szybkości. Zagraliśmy słabiej w obronie niż z Koszalinem, zabrakło wyjścia do Marić, nie kryliśmy też koła, o czym doskonale wiedzieliśmy przed meczem. Może stres też się pojawił. Dziewczyny czują presję, wiedzą że jeden, dwa mecze mogą nam otworzyć drogę w górę tabeli - podsumował szkoleniowiec.
     Z kolei Aleksandra Stokłosa podkreśliła, że zespół nie do końca realizować założenia taktyczne. - Musimy się zastanowić w czym leży problem, bo to co nam się udało z Koszalinem nie udało nam się teraz. Zawalamy pierwszą połowę, później staramy się to ratować, ale nie każdy przeciwnik nam na to pozwala. Po drugiej stronie były bardzo dobre zawodniczki, które kontrolowały mecz do końca. To już właściwie trzeci taki mecz, bo i w Kobierzycach grałyśmy słabo. Nie możemy się przebić w ataku, miotamy się, nie potrafimy strzelić bramki, próbujmy się pchać przez środek, co nie wychodzi. Mimo że mówiłyśmy sobie w przerwie, żeby rozciągnąć grę, to i tak praktycznie wszystko kończyłyśmy środkiem. Stanęłyśmy twardo w obronie, ale co z tego jak w ataku znów waliłyśmy głową w mur - zakończyła nasza obrotowa.

 

- Jestem trochę zła na to widowisko sportowe, bo gra się cały mecz, a to jest drugie spotkanie, gdzie dziewczyny tę pierwszą połowę mają zdecydowanie słabszą - dodała Justyna Stelina. - Z Koszalinem udało się odrobić straty, a zespół Zagłębia jest bardziej doświadczony i ma kilka zawodniczek, które naprawdę wiedzą na czym polega piłka ręczna. Nie możemy tak grać. Kibice chcą sześćdziesiąt minut bardzo dobrej gry, tylko trzeba to też przełożyć na pierwszą połowę, a wtedy będziemy się mogli bić z w każdym spotkaniu z najlepszymi o zwycięstwo - zakończyła.
     
     4 lutego piłkarki Kram startu zmierzą się na wyjeździe z Pogonią. Organizowany jest wyjazd na to spotkanie, a chętni mogą się zgłaszać pod nr tel. 509531250.
     
     

Patronem medialnym Kram Start jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Dzień świstaka. .. Przed meczem pewnie sto razy trener wbijał do głowy. Pobudka. Musimy przeanalizować z trenerem, musimy przemyśleć dlaczego tak to wygląda. Ola Stokłosa brawo, kawa na ławę, bez szukania przyczyn w ostrej grze Zagłębia itd. Wzmianka o Kobierzycach bardzo trafna. Jeśli o mnie chodzi w grze brakuje tempa akcji. Skrzydła sobie same nie rzucą jeśli dostają podanie tak sygnalizowane, że obrona już tam stoi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2017-01-30)
  • Wygląda na to, że trener powinien was opitolić już przed meczem, a nie na przerwie. Racja?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    jamess(2017-01-30)
  • Wybaczę, jak wygracie w Szczecinie (a można :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    oioioi(2017-01-30)
  • Po co nam oczywistości. .. nie znamy przyczyny ? One nigdy nie znają;) Trener konkretnie obrona leżała, brak skuteczności karnych. Konkretnie ale o swoich metodach taktycznych niewiele. Mając w pamięci jeszcze Koszalin dostajemy taki popis gry w pierwszej połowie. Mecz przegrany i zakończony w 30 minucie. Nic dwa razy się nie zdarza. Do końca lutego zaliczymy jeszcze mecze z Pogonią i Vistalem. Przegrajcie te dwa mecze wtedy trybuny się zagotują. .. Jeszcze będzie tak, że na deser nas Baku zleje bo to zespół nieprzewidywalny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krytykumiarkowany(2017-01-30)
  • Grajcie dziewczyny więcej skrzydłami i z kontry. M. Balsam widziałem była wkurzona gdy biegła do kontry a piłka była podawana do tyłu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    erce(2017-01-30)
  • i tak pijaczki przegrają !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 8
    (2017-01-30)
  • Brak pomysłu na rozegranie akcji widać u kilku zawodniczek, ale w szczególności u zawodniczki z nr 9,stara się to fakt, ale znaczna większość przeprowadzonych akcji kończy się na bezsensownym pchaniu się na obronę nawet bez chęci oddania rzutu w światło bramki. Trener tego nie widzi ? niech da zawodniczce jakieś konkrety ! Brawo Ola Stokłosa, świetna obrona i zawsze chęć to walki, czego czasem brakuje w pewnych momentach dziewczynom, dobrze, że taka osoba jest w naszym zespole.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    borzes(2017-02-01)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywki
Ręcznik z haftem