"Uzyska się większą przelotowość tej linii" (Głos z przeszłości, odc. 231)
- Plan inwestycyjny na przyszły rok, jak i cały okres sześcioletni, uwzględnia przede wszystkim potrzeby komunikacyjne robotników Zakładów Mechanicznych, jak również warunki bytowe dzielnic robotniczych położonych w północnym rejonie miasta - pisała prasa w 1950 roku. Zapraszamy na kolejny Głos z przeszłości.
Dawno temu w Elblągu…prezentowano kinematoskop
- Z okazji urodzin Jego Cesarskiej Mości również w tym roku w Resursie Mieszczańskiej odbędzie się uroczystość, na którą każdy może przyjść. Będzie dobra kawa, piwo, ciasto, zimny bufet, a wszystko to urozmaicone śpiewami i różnymi występami, tak że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Pełna sala jest tym bardziej pożądana, że dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne - pisała prasa w 1903 roku. O czym jeszcze?
"Bogacza pociągnięto do odpowiedzialności" (Głos z przeszłości, odc. 230)
- Po uzyskaniu stałej siedziby i skompletowaniu kilkunastoosobowego zespołu aktorskiego, Państwowy Teatr w Elblągu rozpoczyna sezon - pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Dawno temu w Elblągu... robotnik wpadł w szał, a szklarz wybił okno
- Profesor doktor Nagel, dyrektor elbląskiej średniej szkoły realnej, złożył wniosek o przejście na emeryturę z dniem 1 października 1903 r. Jak poinformował nas pan Nagel, powodem tej decyzji jest trwająca od lat choroba stawów, która utrudnia dyrektorowi wykonywanie jego obowiązków. Ten zasłużony dyrektor naszej szkoły średniej pracuje w Elblągu od 1865 roku jako nauczyciel w tej placówce, której dyrektorem został w 1891 roku i ma obecnie 67 lat. Szkoła traci w nim wybitnego pedagoga, którego działalność naukowa i pedagogiczna była uwieńczona największymi sukcesami - pisała prasa w 1903 roku. O czym jeszcze?
"Pierwszy tego rodzaju Zielnik Żuław" (Głos z przeszłości, odc. 229)
- W Zakładzie Doświadczalnym Państwowego Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego w Fiszewie, kierownik działu roślinnego mgr inż. Antoni Parfianowicz opracowuje Zielnik Żuław - pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Dawno temu w Elblągu… dewastowano ogrodzenia
- W dniach 8, 10 i 12 stycznia w Resursie Mieszczańskiej wykłady wygłosi profesor G. Amberg z Berlina. W czwartek będzie to wykład pt. „Dźwięk i muzyczne tony”, w sobotę „Ciepło i utrzymywanie energii”, a w poniedziałek „Nowinki i nowości na temat elektryczności”. Wykładowca odwiedził już nasze miasto w 1895 roku, kiedy to także wygłosił wykłady, który spotkały się z pozytywnym przyjęciem publiczności - pisała prasa w 1903 roku. O czym jeszcze?
„Plan na rok następny zostanie opracowany” (Głos z przeszłości, odc. 228)
- Tow. Sławiński, dyrektor Przemysłu Torfowego i wielu innych towarzyszy wypowiedziało się za zorganizowaniem na terenie Elbląga kursów dla planistów, w których chętnie uczestniczyłoby wielu pracowników planowania, a nawet dyrektorzy – pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Zamechowskie Boże Narodzenia, sylwestry i bale karnawałowe
Za nami Święta Bożego Narodzenia, a przed nami nowy rok. To doskonała okazja, by przypomnieć czytelnikom portELu, jak ten szczególny czas celebrowano w Zakładach Mechanicznych Zamech. Były to czasy balów sylwestrowych organizowanych na grube setki par i karnawałowych zabaw choinkowych dla tysięcznych tłumów zamechowskiej dziatwy. Czas oficjalnych przemówień, podsumowań, gratulacji i życzeń. Ich powagę „Głos Zamechu”, a przed nim „Na warcie pokoju” równoważyły żartem i (auto-) ironią zawartymi w satyrycznych rysunkach i wierszowanych „Szopkach noworocznych”.
"Lokal biblioteki będzie zbyt szczupły" (Głos z przeszłości, odc. 227)
- Staraniem Towarzystwa Wiedzy Powszechnej odbędzie się w dniu 24 bm. o godz. 11 w sali kina Bałtyk interesujący odczyt na temat „Założenia planu sześcioletniego” - pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Dawno temu w Elblągu… zwiedzano fabrykę Neufeldta
- Lokalna szkoła handlowa i rzemieślnicza dla dziewcząt pod kierownictwem profesora Badowa odwiedziła wczoraj fabrykę blacharską A. H. Neufelda, gdzie spędziła prawie dwie godziny na pouczającej i inspirującej wycieczce. Fabryka zapewniła dwóch pracowników, którzy oprowadzili kilkadziesiąt uczennic po obu działach. Panowie ci zadbali o to, aby wszystkie uczennice mogły z zainteresowaniem obserwować proces produkcji wyrobów blaszanych (AZ, środa, 17.12.1902 r.) - pisała prasa w 1902 roku. O czym jeszcze?
"Stan przygotowań nie budzi większych obaw" (Głos z przeszłości, odc. 226)
- Studia i projekty nad rozbudową wodociągów wykonano dotąd pod względem finansowym w 43 proc., technicznym 80 proc. - pisała o Elblągu prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Znani, lubiani i podziwiani, którzy odwiedzili Zamech (Ludzie z pierwszych stron gazet w Zamechu, odc. 2)
Dziś drugi odcinek bogato ilustrowanej opowieści o sławnych osobach, w tym artystach , którzy za sprawą Zamechu odwiedzili nasze miasto, po to by wystąpić przed lokalną publicznością lub by się spotkać ze swoimi sympatykami. Zamech więc miał w ten sposób ogromny wpływ na rozwój i zaspakajanie potrzeb kulturalnych mieszkańców Elbląga oraz kształtowanie ich gustów artystycznych.
Dawno temu w Elblągu… na Słonecznej kradli mięso
- Specjalny pociąg, który został podstawiony przez zarząd kolei nadzalewowej, przewiózł o godz. 7:30 rano z dworca państwowego uczestników polowania w Kadynach (niem. Cadinen), którzy przybyli spoza miasta. Niektórzy z nich przyjechali już wieczorem, inni przyjechali porannym pociągiem. Powrót również odbędzie się specjalnym pociągiem do dworca państwowego, gdzie będzie można przesiąść się do pociągów wieczornych - pisała prasa w 1902 roku. O czym jeszcze?
"Oderwany brzeg dachu z rynną" (Głos z przeszłości, odc. 225)
- Ulica Związku Jaszczurczego pomimo że była kilkukrotnie oczyszczana z gruzów przez uczniów szkoły Żeglugi, ponownie znajduje się w stanie całkowitego zaniedbania - pisała prasa 1950 roku. O czym jeszcze?
Ludzie z pierwszych stron gazet w Zamechu (Znani, lubiani i podziwiani, odc. 1)
Zgadnijcie, co mogło w latach 60., 70. i 80. zachęcić znanych polskich artystów do tego, by odwiedzić Elbląg? Co mogło ich przyciągnąć do Elbląga? No oczywiście tym magnesem był w głównej mierze Zamech, który zapraszał różnych artystów do występów w Zakładowym Domu Kultury. Z mojego rozeznania wynika, że żadna inna miejska instytucja ani żadne inne przedsiębiorstwo nie czyniło tego sprawniej i częściej niż Zamech. Dziś przedstawię plejadę ówczesnych popularnych i lubianych aktorów, muzyków i artystów scenicznych, ale też innych osób z pierwszych stron gazet, które przyjechały do Zamechu, by po lub przed swoim występem zwiedzić hale produkcyjne i spotkać się z pracownikami. Był wśród nich ten co poleciał w kosmos oraz ten, który opłynął ziemię.
Dawno temu w Elblągu... pasażer wywołał skandal
- W najbliższą niedzielę w Resursie Mieszczańskiej (niem. Bürgerressource) odbędzie się 22. wieczór rozrywkowy dla mieszkańców, którego pierwsza część będzie poświęcona zbliżającym się świętom Bożego Narodzenia i obejmie wykład, śpiewy, melodramat i festiwal, natomiast druga część programu będzie miała charakter ogólny. Bilety można nabyć wyłącznie w miejscu podanym w ogłoszeniu zamieszczonym w piątkowym wydaniu tej gazety- pisała prasa w 1902 roku. O czym jeszcze?
"Zajęcie mieszkania traktowane będzie jako nielegalne" (odcinek 224)
- Zdarzające się wypadki nieprawnego zajmowania mieszkań powodują komplikacje i chaos w gospodarce lokalowej – pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Dawno temu w Elblągu... skradziono sześć kur
W nocy z środy na czwartek z zamkniętej obory robotnika Wilhelma R. zamieszkałego przy ulicy Nowowiejskiej (niem. Neuengutstraße) skradziono sześć kur - pisała prasa w 1902 roku. O czym jeszcze?
"Do mieszkań wdarły się wilgoć i grzyb" (Głos z przeszłości, odc. 223)
- W ramach zobowiązań dla uczczenia I Ogólnopolskiego Kongresu Pokoju, pracownicy Szpitala Miejskiego w Elblągu własnymi siłami zorganizowali i oddali do użytku oddział dziecięcy. Dysponują oni 30 łóżkami - pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Prezes Antoni Wieczorek: w niełasce z „Plastyka” do „Renomy” (Jak to z „Plastykiem” było, odc. 6)
Elbląg w połowie lat 70. XX w. stał się areną bezpardonowej gry politycznej pomiędzy dwoma wysoko postawionymi przedstawicielami lokalnych struktur PZPR – Antonim Połowniakiem i Bolesławem Smagałą. Jej kolejne odsłony miały miejsce w zacisznych gabinetach komitetów partyjnych. Gra wkrótce przerodziła się w konflikt, który był nieunikniony i wynikał z okoliczności oraz charakterów obu jego aktorów. W pewnym momencie konflikt przybrał charakter „wojny zastępczej”. Jedną z jej ofiar był Antoni Wieczorek – prezes spółdzielni „Plastyk”. W niniejszym artykule opowiem, jak doszło do jego usunięcia z funkcji prezesa „Plastyka” i powołania do życia nowej spółdzielni „Renoma”, do której Wieczorek został przeniesiony.
To się czyta
FotoreportEl





























