Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Śniadanie na trawie (Gościszewo)
Ocena Czytelników: 4.3
Liczba ocen: 28
Zobacz oceny Czytelników
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • UUUps, biedny uszaty. Druty można by usunąć. Ale tytuł the best;-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-07-05) redrum
  • emma911 piękna fota. szczerze widziała bym ją w kwadracie. albo w pionie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-07-05) emma911
  • Myślę że uszaty jest trochę za dużą zdobyczą dla błotniaka, gdyby to był bielik to na miejscu uszatego robiłbym w portki ze strachu :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-07-05)
  • Fajowe druty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-07-06)
  • co było dalej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ?(2017-08-17)
  • Dalej było całkiem ciekawie:) Błotniak krążył ponad polem, zawisając co jakiś czas, a uszak podążał w ślad za nim. Nawet czasami, gdy drapieżnik był nisko, futers stawał na tylnych łapach, jakby chciał złapać ptaszora. Ale ten latał nad całym swoim rewirem, krążył, wracał, a zajac czujnie go sledził. A potem przejechał samochód i towarzystwo się ulotniło. Ciekawie było obserwować naturę. Myślę, że gdzieś na tym polu mogła być nora z młodymi kicastymi, stąd "agresywne" zachowanie gryzonia. Dobrze, że na mnie nie rzucił się z zębiskami, jak znany futrzak z filmu Monty Pythona;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-08-17) okiennicość