Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Cisza wokół ZBK

Na pytania o postępy prac nad zmianami w roli i strukturze Zarządu Budynków Komunalnych oraz programem rozwiązania elbląskich problemów mieszkaniowych Urząd Miejski odpowiada, że... pracuje.

Wiosną ubiegłego roku okazało się, że Urząd i ZBK od czerwca 2001 nie wywiązują się z umów z zarządcami wspólnot mieszkaniowych. Przypomnijmy, zarządcy przejęli administrowanie mieszkaniowymi zasobami gminy w wyniku głośno reklamowanej "reformy w zarządzaniu".
     Przez wiele tygodni Urząd zwlekał z odwołaniem odpowiedzialnego za kłopoty dyrektora ZBK-u, jeszcze dłużej nie chciał rozmawiać z dziennikarzami na temat wysokości długu (w połowie ubiegłego roku sięgnął on - według różnych szacunków - 16, a nawet 19 milionów złotych – przyp. aut.), ani na temat programu naprawczego. Krytykowany m.in. przez zarządców program Rada Miejska przyjęła dopiero jesienią. Dzięki niemu w grudniu wybrany przez władze miasta Nordea Bank wypłacił zarządcom wspólnot mieszkaniowych 8 milionów złotych na zapłatę najpilniejszych należności.
     To był dobry, choć - jak podkreślali zarządcy, którzy przez półtora roku mieli poważne kłopoty z opłaceniem podstawowych kosztów utrzymania budynków - spóźniony krok.
     Problemy elbląskich spraw mieszkaniowych jednak pozostały. Potrzeba m.in. decyzji, co do dalszego losu ZBK-u. Nie wiadomo kiedy nastąpi oczekiwane przez zarządców przekazanie im windykacji czynszów od lokatorów.
     Tymczasem jak wynika z informacji, które za pośrednictwem rzeczniczki Urzędu, Agnieszki Staszewskiej otrzymaliśmy od zajmującego się sprawami mieszkań wiceprezydenta Witolda Wróblewskiego, w sprawie ZBK-u od wyborów niewiele się wydarzyło.
     Mimo kilku dni oczekiwania na odpowiedź na nasze pytania, w piśmie, jakie otrzymaliśmy z urzędu, wiceprezydent nie miał na ten temat nic do powiedzenia.
     Jak usprawiedliwia Witolda Wróblewskiego rzeczniczka, wiceprezydent zajął się sprawą dopiero w styczniu.
     Zapytaliśmy także o "Wieloletni program gospodarowania gminnymi mieszkaniami". Do projektu tego - być może najważniejszego w ostatnich latach dokumentu dotyczącego mieszkańców - dotarliśmy w sierpniu. Wkrótce okazało się jednak, że nie trafi on pod ocenę radnych do końca minionej kadencji, bo w opinii prezydenta nie był gotowy.
     Program przez ponad rok przygotowywała komisja, którą kierowała ówczesna wiceprezydent Elbląga, Czesława Piotrowska. Znalazła się w nim diagnoza stanu elbląskich zasobów lokalowych i propozycje zmian, jakie powinny nastąpić w najbliższych latach. Mowa była m.in. o potrzebie szukania pieniędzy na budowę nowych lokali socjalnych, których brakuje i w najbliższym czasie brakować będzie około tysiąca, oraz środków na remonty (program wskazywał na potrzebę racjonalnego wykorzystania pieniędzy z czynszów, kredytów i sprzedaży części mieszkań komunalnych). Mówiono także o ZBK-u. Zdaniem komisji, jego dotychczasowa struktura - reprezentanta samorządu na zebraniach wspólnot i jednocześnie administratora gminnych lokali - stawia go "na pozycji uprzywilejowanej i nie zawsze obiektywnej w stosunku do innych zarządców i administratorów. (...) Stwarza [też] możliwości prowadzenia uznaniowej gospodarki finansowej i nieterminowego przekazywania środków (...)".
     "Jedynym i właściwym" rozwiązaniem problemu byłoby - zdaniem komisji - skupienie "kompetencji władczych" [zarządczych - przyp. aut.] w stosunku do zarządców w jednym miejscu - albo w ZBK-u, albo w wydziale spraw mieszkaniowych, ze wskazaniem na to drugie rozwiązanie, które mogłoby przynieść zmniejszenie zatrudnienia w sumie o 19 osób.
     Jednak także na pytania dotyczące "Wieloletniego programu..." nie udało nam się otrzymać odpowiedzi. Agnieszka Staszewska powiedziała jedynie, że program powstać ma w trzecim kwartale roku. Wiceprezydent nie znalazł czasu na rozmowę.
     Wolnym tempem prac zaniepokojeni są zarządcy wspólnot i administratorzy.
     - Od początku "reformy" widać, że w ratuszu nie ma osób, które tę sprawę "czują", znają przepisy i wiedzą, co trzeba zrobić - mówią. - Tyle tylko, że wszystko odbija się na mieszkańcach.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brak komentarzy ... to najlepszy komentarz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    *(2003-02-19)
  • Mieszkania komunalne, które nie są jeszcze wykupione powinniscie sprzedac za 3% wartości i by były pięniądze, na długi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ira(2003-02-19)
  • Sprzedać za 3 % ale najpierw wyremontować. Płacę czynsz co miesiąc, a remontu zadnego od lat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Witek(2003-02-19)
  • Ira : Witek : Znowu darowizna - a co powiedzą Ci co zapłacili za swe m3 ceny rynkowe - 100% i to jeszcze w czasach koniuktury ?????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    tik tak(2003-02-19)
  • Tik Tak nie za 100% kupowali mieszkania komunalne,ale za 20%bo mieli za co, bo ja też mam wykupione, ale by nie bylo długu.Przepraszam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ira(2003-02-19)
  • Baaardzo ładnie!!! I znów widać jak na dłoni kto zasiada za biurkami w naszym Urzędzie Miejskim - w 20-25% to niedouczone tłumoki robiące dobrą minę do złej gry i tuszujące brak kompetencji gadaniem o niczym. Znam osobiście kilka osób i Bóg mi świadkiem, że nie dałbym im łopaty do śniegu nie mówiąc o etacie w UM. "Góra" zaś wszystko kryje jak może bo tu przecież nie chodzi o 100 czy 200 złotych ale o PARENAŚCIE DUŻYCH BANIEK!!! Kto je ma, kto naprawdę zawinił? - tego nie wie nikt. Kto dostanie po uszach? - lokatorzy i zarządcy! bo obudzili się nie tylko z obydwiema rękami w nocniku to jeszcze z dużym g...nem na środku lokalu!!! A "klany" opanowujące wspólnoty mieszkańców ("G-Family") radzą sobie świetnie kosztem swoich lokatorów... A wiecie gdzie znalazł sobie etacik p. Żyłowski, były szef ZBK? No, kto mi powie? A w zarządzie wspólnot pana M.K.!!! Ciekawe, kiedy tam coś walnie. Jakoś się kręci ten świat... Tylko kolebie coraz bardziej... Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PAO-łysy z natury(2003-02-19)
  • Jestem za irą, dla mnie mogą oddac nawet za darmo, a nie zawsze do nich dopłacac za nasze pięnądze, które tak ciężko zarabiamy i mało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    on(2003-02-19)
  • Reformy w ZBK już się skończyły, a tego co się domyślam nastąpi generalny odwrót od przygotowanego programu. Windykacja nie zostanie przekazana a umowy, które obowiązują d0 30 kwietnia 2004 nie zostaną z zarządcami i administratorami przedłużone. Nastąpi generalny powrót do molocha jakim był ZBK i do problemów, które przerabialiśmy. A pan Żyłowski faktycznie siedzi na Kościuszki i każe nazywać się Dyrektorem, może więc wróci z powrotem jako "kombatant" do swojej dawnej firmy ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zatroskany(2003-02-19)
  • A ja płace za lokal - wynajem w ZBK nie male piebniadze bo 220 zl za czynsz + inne oplaty, a remontu klatki w srosku nie bylo od 1987!!! chociaz za komuny napisali odbior 1988 - bo sie koniec roku niby zblizal - a norma komunistyczna przekroczona. z ZBK walczylem 1,5 roku o zrobienie swiatla w piwnicy - kasy nie mieli a nowa byla - ale po 6 miesiacach sie spalila calkowicie a szwankowala jeszcvze przed odbiorem. Ale co tam - jak sie koledzy Prezesi dogaduja (ZBK i firmy podwykonawczej). Dach oj... na to potrzena w moim bloku okolo 5 tys zl - a oni tyle nie maja nawet na wszystkie bloki w WElblagu. Jak pada mocniej a do tego wieje ze zlej strony to moj sasiad tonie i plywa po pokoju na 2 pietrze a ja na pierwszym tylko mam 2 cm wody - parter tez zalany - ale z sasiadka nie gadam.hehehe. Drzwi do klatki sa - ale jeszcze HITLERA pamietaja - nie marze o kafelkach i ogrzewaniu na klatkach - marze o bialym suficie i scianach. Marze o braku grzyba - a mam alergie i astme - bnaszczescie w stadium poczatkowym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prezes900RR(NIE!!!ZBK!!!)(2003-02-19)
Reklama