Niedziela 16-12-2018, imieniny Albiny, Zdzisława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Elbląg traci ponad 900 mln zł, tyle kosztuje brak zaufania

 
Elbląg, Elbląg traci ponad 900 mln zł, tyle kosztuje brak zaufania (fot. nadesłana)
Rek

Na zlecenie Rzetelnej Firmy i Krajowego Rejestru Długów Krajowej Informacji Gospodarczej, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu przeprowadził badania, z których wynika, że niski poziom zaufania społecznego kosztuje nasz kraj 281 miliardów złotych rocznie. Odnosząc tę statystykę do jednego mieszkańca, w Elblągu straty przewyższają 900 milionów złotych rocznie. Prawdopodobny błąd statystyczny jest bardzo wysoki, jednakże i tak z powodu braku zaufania tracimy w naszym mieście setki milionów złotych rocznie – pisze w naszym ekonomicznym cyklu Krzysztof Ciuła, prezes Elbląskiej Izby Gospodarczej.

Niskie zaufanie społeczne jest problemem tak powszechnym i wpisanym w naszą kulturę, że aż wydaje się zbyt ogólnym, aby w ogóle się nim zajmować. Bo niby co możemy zrobić? Jednakże bagatelizowanie tego zjawiska jest moim zdaniem zbyt kosztowne.
     W zeszłym roku braliśmy udział jako eksperci w regionalnym forum gospodarczym organizowanym przez EY (dawniej Ernst&Young) w Olsztynie. Rozmawiając o potencjale regionów, przedstawiciele jednej z najlepszych firm konsultingowych świata mówili wprost – gdzie ludzie chcą współpracować (jako przykład podawano np. Wrocław), dynamika rozwoju jest dużo lepsza niż w mniej ufnych regionach.
     Podczas swobodnej rozmowy na temat dużej dysproporcji otrzymanego wsparcia dla firm ze środków unijnych padają komentarze – że „Olsztyn” dyskryminuje nasze wnioski. Podczas gdy fakt jest taki, że firmy z Elbląga złożyły 5-krotnie mniej wniosków niż firmy z Olsztyna, a nasze wnioski częściej otrzymywały wsparcie. Nie wierzymy, że warto zabiegać o wsparcie unijne i w ten sposób tracimy setki milionów dotacji. Podczas wielu rozmów pojawiają się informacje szkalujące innych – można powiedzieć, że jesteśmy na tym polu bardzo skuteczni. Tylko po co? Przejawy niskiego zaufania społecznego można mnożyć. Jednak wydaje się ważniejsze to, co możemy z nimi zrobić.
     Jakiś czas temu trafił w moje ręce ciekawy artykuł. Wynika z niego, że średnio jesteśmy w stanie poświęcić nawet 9-krotnie więcej zasobów, aby uniknąć straty, niż wynosi ta strata. Czyli, jeżeli podejmiemy świadomie ryzyko, prawdopodobnie nawet gdy poniesiemy porażkę, straty średnio będą mniejsze niż koszt ich unikania. Oczywiście nie mówimy tutaj o zaniedbywaniu racjonalnych sposobów zabezpieczania się, ograniczania ryzyka.
     Często konkurenci (biznesowi, polityczni, zawodowi itd.) unikają współpracy, aby nie poprawić sytuacji swojego konkurenta. Jednak działanie takie często jest nieopłacalne. Przed lat, gdy pracowałem w eksporcie, odpowiadałem za sprzedaż m.in. sprzętu dla telewizji kablowych. Analizując ceny odbiorców ze zdziwieniem zauważyłem, że małe sieci kablowe na Litwie kupowały część sprzętu taniej niż np. duzi operatorzy w Polsce. Gdy przedstawiłem problem zarządowi, okazało się, że operatorzy litewscy negocjowali zakupy wspólnie – stąd mieli lepsze ceny. U nas w Polsce było to nie do pomyślenia. Umiejętność współpracy dawała firmom z Litwy setki tysięcy euro oszczędności – tylko na takim wycinku ich obszaru funkcjonowania.
     Podsumowując, życie ciągle niesie ze sobą ryzyko. Zwłaszcza gdy prowadzimy działalność gospodarczą, gotowość jego podejmowania powinna być wpisana w nasze DNA. Nikt za nas nie zmieni naszego nastawienia. To co możemy zrobić w tym kierunku, to uczyć się lepiej współpracować. Spotykać się, budować pozytywne oczekiwania wobec osób wokół nas.
     Doskonałym miejscem do ćwiczenia otwartości na innych są śniadania biznesowe organizowane przez Elbląską Izbę Gospodarczą. Najbliższe już w czwartek. Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z naszymi aktualnościami. Zapraszam!
     
     
Krzysztof Ciuła, Elbląska Izba Gospodarcza O. RIGP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Naszywka HERB ELBLĄGA
POLO z HAFTEM
Naszywki