Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Gospodarka, głupcze! Czyli rok 2014 w elbląskim biznesie

 
Elbląg, Gospodarka, głupcze! Czyli rok 2014 w elbląskim biznesie Port przeładował ponad 350 tysięcy ton towarów (fot. Witold Sadowski)
Rek

Duże pieniądze lubią ciszę – brzmi stara maksyma w biznesie. Nic więc dziwnego, że największymi inwestycjami Anno Domini 2014 w regionie elbląskim przedsiębiorcy zbytnio się nie chwalili. A było ich co najmniej kilka. Hitem są z pewnością: reaktywacja browaru w Braniewie, budowa nowej fabryki mebli w Elblągu i nowe inwestycje na Modrzewinie. Problemem za to jest stan finansów miasta. Mijający rok jest kolejnym z rzędu, w którym wzrosło zadłużenie Elbląga.

Gospodarka, głupcze! - to hasło w latach 90. zapewniło Billowi Clintonowi wygraną w wyborach prezydenckich i przy okazji zrobiło międzynarodową karierę. Nie trzeba go tłumaczyć największym przedsiębiorcom w regionie, którzy od lat inwestują w rozwój swoich firm. Częściej powinni je sobie za to przypominać samorządowcy, bo to właśnie w sile lokalnych firm połączonej z tworzeniem dobrego klimatu dla inwestorów z zewnątrz tkwi potencjał gospodarczy miasta czy gminy. Rok 2014 pokazał, że taka mieszanka może przynieść efekty, pod warunkiem że nie rzuca się jedynie haseł o poszukiwaniu wielkich inwestorów, ale mozolną wieloletnią pracą krok po kroku przekonuje się zainteresowane firmy, że warto u nas a nie gdzie indziej zostawić sporo grosza. Tak było z kilkoma niżej opisanymi przypadkami.
     
     Hitem browar i fabryka mebli
     Gospodarczym hitem mijającego roku jest z pewnością reaktywacja browaru w Braniewie. Browar Namysłów zainwestował we wznowienie produkcji ponad 65 milionów złotych, wypuścił też na rynek piwo, promujące Braniewo. Do transakcji by nie doszło, gdyby nie udane negocjacje z jednym z lokalnych biznesmenów, poprzednim właścicielem terenu i pomoc miasta, które zwolniło inwestora z lokalnych podatków oraz wydzierżawiło należące do samorządu ujęcie wody. Pracę w browarze znalazło ponad 50 osób.
     Bez medialnego szumu swoje meblarskie imperium rozbudowywał w 2014 roku Leszek Wójcik. Przy ul. Żuławskiej w Elblągu powstała Żuławska Fabryka Mebli, w której pracę znalazło ponad 120 osób. W halach o powierzchni około 18 tysięcy metrów kwadratowych produkowane są meble kuchenne i fronty mdf. Za liderem branży podążają też inni. Przy ul. Nowodworskiej powstała wielka hala magazynowa firmy Extom, która oferuje do sprzedaży właśnie produkty z fabryk Wójcika.

  Firma Namysłów zainwestowała w browarze w Braniewie ponad 65 mln zł (fot. Telewizja Elbląska, kadr z materiału filmowego) Firma Namysłów zainwestowała w browarze w Braniewie ponad 65 mln zł (fot. Telewizja Elbląska, kadr z materiału filmowego)


     
     Modrzewina, biomasa, Alstom i Ogrody
     
W 2014 rok przyspieszyły inwestycje na Modrzewinie. Nie była to zasługa ówczesnych władz Elbląga (mimo że chwaliły się tym na każdym kroku), ale raczej kumulacja efektów wieloletnich negocjacji przedsiębiorców zarówno z samorządem jak i Warmińsko-Mazurską Strefą Ekonomiczną. Swoją fabrykę otworzyła już Acoustics, w 2014 roku budowę swoich fabryk rozpoczęły dwie kolejne firmy.
     Mijający rok był także przełomowy dla spółki Energa Kogeneracja, która z ponadrocznym opóźnieniem oddała do użytku nowy blok energetyczny na biomasę przy ul. Elektrycznej. To wiadomość ważna dla mieszkańców Elbląga, bo firma produkuje 70 procent ciepła, dostarczanego do naszych mieszkań i firm. Dzięki nowej inwestycji za ponad 200 milionów złotych miasto zyskało ekologiczne źródło energii, a firma oprócz ciepła może produkować także energię elektryczną.
     Kilkuletnią inwestycję ze środków unijnych zakończyło w tym roku również Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Za 35 milionów złotych zmodernizowało 12 kilometrów sieci, dzięki czemu zmniejszone zostaną straty na przesyle ciepła do mieszkań i firm.
     Gospodarczym newsem roku, szczególnie dla pracowników elbląskiego oddziału firmy Alstom i współpracujących z nim spółek, była decyzja o przejęciu koncernu przez amerykański General Electric. Takie przejęcia są zwykle pożywką dla mnóstwa plotek, szczególnie na temat rzekomych zwolnień. Sprawy nie ułatwia milczenie samego koncernu, w którym najważniejsze decyzje zapadają poza naszym krajem. Wiadomo jedynie, że w Alstomie trwają audyty związane z przejęciem. O kadrowych zmianach cisza.
     Elblążanie przez cały rok mieli także okazję obserwować przebieg prac przy rozbudowie Centrum Handlowego Ogrody. CBRE Global Investors przeznaczyło na tę inwestycję ponad 65 milionów euro, a jej końcowy efekt będzie można podziwiać wiosną przyszłego roku. Otwarcie nowego centrum jest planowane jeszcze przed świętami wielkanocnymi.
     Dla kontrastu warto przypomnieć, że przez prawie cały rok pustką straszył plac u zbiegu ulic: Nowowiejskiej i Królewieckiej, na którym miało być zbudowane słynne Porto 55. Syndykowi upadłego inwestora mimo kilku prób nie udało się w 2014 roku sprzedać tego terenu, jesienią za to na kilka dni udało się go wynająć na lunapark, a przed świętami... na miejsce sprzedaży choinek. Ciekawe, czym elblążanie będą zaskoczeni w nadchodzącym roku.
     
     Woda na pierwszym miejscu
     
Jak w gospodarczym ujęciu wypada elbląski samorząd? W 2014 roku zakończono największą inwestycję drogową w historii miasta, czyli przebudowę drogi nr 503. Poprawiła komfort podróżowania kierowców, jednocześnie przyczyniając się do zwiększenia rekordowego już zadłużenia miasta, które wynosi około 340 milionów złotych. To prawdziwy węzeł gordyjski, którego przeciąć się tak po prostu nie da, samorząd po prostu musi zacząć oszczędzać, bo inaczej marzenia o rozwoju i kolejnych inwestycjach za pieniądze unijne odpłyną w siną dal. Wtedy nastrojów mieszkańców nie osłodzą ani budowa za 25 milionów złotych Centrum Rekreacji Wodnej (planowane oddanie do użytku do końca czerwca, ale już jest prawie dwumiesięczne opóźnienie), ani też sukcesy gospodarcze elbląskiego portu. W 2014 roku port przeładował ponad 350 tysięcy ton towarów, co jest najlepszym wynikiem od czasów Halexu, który w swoich najlepszych latach przeładowywał w Elblągu ponad 600 tysięcy ton węgla rocznie. Przypomnijmy, że właśnie w mijającym roku pożegnaliśmy twórcę Halexu Romana Niemyjskiego, który zmarł w wieku 55 lat.
     Port powinien być też oczkiem w głowie władz miasta w najbliższym roku i kolejnych latach, bo inwestycje w porcie są wpisane w kontrakt między województwem a rządem. Na pewno ruszy pogłębienie toru wodnego wejścia do portu, którą to inwestycję przeprowadzi Urząd Morski w Gdyni. Dokumentację na kolejne projekty (budowa obrotnicy dla statków, bocznicy kolejowej i terminalu na wysokości ulicy Żytniej, a także budowa nowego nabrzeża przy ul. Radomskiej) musi już przygotować elbląski samorząd, bo inaczej nie dostaniemy na nie ani złotówki. Problemem dla portu mogą też być napięte stosunki między Polską i Rosją oraz spadający kurs rubla.
     W przyszłym roku znowu powinno być głośno o przekopie Mierzei. Nie dlatego, że inwestycja ruszy, ale dlatego że przed nami wybory parlamentarne. Warto słuchać, co tym razem obiecają nam w tej sprawie politycy z pierwszych stron gazet.
     
     Rekordowy mały ruch graniczny
     
Turystycznym hitem mijającego roku był... mały ruch graniczny. Co prawda został wprowadzony w lipcu 2012 roku, ale w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy bił rekord za rekordem. Biznes nie tylko turystyczny zacierał ręce od nadmiaru klientów z obwodu kaliningradzkiego, ale nastroje pogorszyły się kilka tygodni temu, gdy wartość rubla zaczęła pikować. W przyszłym roku turystów do naszego regionu może przyciągnąć ponownie Kanał Elbląski, który zostanie otwarty po przerwie na rewitalizację.
     
     Bezrobocie mniejsze, ale...
     Na koniec jeszcze o kilku zmianach, które miały wpływ na krajobraz miasta. Z ulicy Bema zniknęła dawna mleczarnia, zastąpi ją osiedle mieszkaniowe. Z miesiąca na miesiąc coraz wyżej pnie się też budynek nowego sądu przy ul. Dąbka. Ma być gotowy w 2017 roku. Samorząd sprzedał pierwsze dwie działki po byłych koszarach przy ul. Lotniczej, a samą transakcję i zgodę radnych na taką decyzję poprzedziła wielomiesięczna emocjonująca dyskusja. Przy okazji mieszkańcy Zatorza zyskali dogodny dojazd na rogatki miasta, bez konieczności przymusowego postoju przed kolejowymi szlabanami.
     Rok pod względem inwestycji kończy się więc nie najgorzej, choć oczywiście różowo nie jest. Szczególnie jeśli chodzi o poziom bezrobocia w mieście i regionie. W Elblągu w listopadzie spadło do 15,2 proc. (w styczniu wynosiło 17,9 proc.), ale marna to pociecha, skoro nawet jeśli ktoś znalazł pracę, to często za najniższą krajową lub niewiele większą sumę. W 2015 roku wypada więc życzyć wszystkim, którzy mają wpływ na elbląską gospodarkę, by wzięli sobie te statystyki głęboko do serca.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • WSZYSTKO PRZEZ olsztyn który doi ile się da.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 2
    (2014-12-29)
  • A jednak trzeba miec nadzieje bo gorzej chyba juz byc nie moze. .. Odbilismy sie juz od dna. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 0
    Jacoby(2014-12-29)
  • Wiele miast doi ile się da bo mają władze, które to potrafią i którym na losie miasta zależy. Nie tylko Olsztyn doi. A elbląskie władze jakoś nie potrafią. .. No i "biedni" i niedoinformowani elblążanie mają pretensje tylko do Olsztyna. .. .Żałosne. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 7
    parach(2014-12-29)
  • Może nie tyle "olsztyn doi" co przynależność do tego obcego, zaściankowego województwa bez żadnych perspektyw ogranicza Elbląg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 2
    Jonas(2014-12-29)
  • praca to prymitywny sposób spędzania wolnego czasu, nie życzę nikomu żeby musiał pracować, a więc niech rośnie bezrobocie i do 100% :P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 3
    (2014-12-29)
  • Wkurzył mnie komentarz autora pod koniec artykułu, że żadna pociecha ze spadku bezrobocia gdy większość dostała pewnie najniższą krajową. Fakt lepiej siedzieć w domu i nie zarabiać nic. .. Zgodzę się, że pracodawcy wykorzystują jak mogą, ale bez przesady pracy jest dużo, a ludzie nie chcą pracować. To jest ich wybór, że nie pójdą do pracy za te 1200 złotych, mają takie prawo, ale nie jest to powód żeby mówić, że jest duże bezrobocie i nie ma pracy. Elbląg to miasto ludzi często leniwych, którzy czekają na cud aż praca sama do nich przyjdzie najlepiej za 3000 netto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 16
    (2014-12-29)
  • Nikt nie lubi sie chwalić ile kasy dostał z funduszy unijnych na te inwestycje dlatego jest cicho.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2014-12-29)
  • A mnie wkurzył twój komentarz. Każdy ma prawo być uczciwie wynagradzany za swoją pracę. Podobno niewolnictwo się skończyło lata temu. 1200 zł nie wystarczy na wszystkie potrzeby rodziny. Niewolnik miał przynajmniej zagwarantowane: dach nad głową, jedzenie i ubranie. Mieszkaniec Elblaga musi wybierać: dach nad głową, czy jedzenie, czy ubranie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    17 4
    (2014-12-29)
  • Ja nie w tym kontekście. .. Lepiej dokonywać takich wyborów jak Ty przedstawiłeś niż siedzieć z założonymi rękami bo do pracy za 1200 nie pójdę. Ja każdemu życzę żeby dobrze i godnie zarabiał, ale niestety często mamy tylko jeden wybór pracować za pół darmo albo wcale. Moim zdaniem wybór jest jeden lepiej mieć mało niż wcale.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 3
    (2014-12-29)
  • Drogi Autorze. Może wytłumaczysz mi i innym czytelnikom co to jest obrotnica i do czego służy? Moja wiedza na ten temat sprowadza się do tego że obrotnica to miejsce na wodzie, gdzie jednostki mogą się obrócić. Więc z Twojej wypowiedzi wynika że miasto ma kupić wodę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 4
    (2014-12-29)
  • Ekonomicznie, gospodarczo, społecznie nigdy nie byliśmy związani z tym biednym olsztynkowem, dlaczego Krynica Morska która jest wysunięta bardziej na wschód niż Elbląg nie należy do Warmińsko-Mazurskiego ????. Niech mierzeja też będzie z nami i pocierpi tępote szuwarowców olsztynskich. STANOWCZE NIE DLA W-M.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    Okon77(2014-12-29)
  • No cóż, tylko ciąć koszty, innego wyjścia nie ma. Przestańcie wypisywać, że ktoś nas doi bo to nie poważne. Nie zazdroszczę Prezydentowi Wróblewskiemu, będzie musiał podejmować niepopularne decyzje. Koniec dużych inwestycji, trzeba nazbierać pieniędzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 4
    tom3222(2014-12-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Ubezpieczenia OC i AC
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!