Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

TOMITA CUP 2016 TOMITA CUP 2016

Kto na tym zarobił?

Przetargi miały być tylko formalnością, a komisja przetargowa nie znała nawet ceny wyjściowej w kosztorysie inwestycji. W ten sposób przez kilka lat prowadzono remonty budynków w spółdzielni Nad Jarem – wynika z dochodzenia elbląskiej prokuratury.

Do Sądu Rejonowego w Elblągu wpłynął akt oskarżenia przeciwko trzem byłym członkom zarządu spółdzielni Nad Jarem. Sprawa dotyczy dziesięciu przetargów na remonty dachów, uszczelnianie ścian i docieplanie budynków mieszkalnych.
     Elbląska prokuratura ustaliła, że były zarząd spółdzielni Nad Jarem w latach 1998-2002 dowolnie wybierał oferty w przetargach, nie patrząc na cenę i rachunek ekonomiczny. W ten sposób - zdaniem prokuratury - prezes Mirosława M., jej zastępca Andrzej C. i członek zarządu Tadeusz S. mieli narazić spółdzielnię na szkody w wysokości ponad 266 tysięcy zł.
     Przeprowadzaniem przetargów zajmowała się powoływana przez zarząd spółdzielni komisja. Z zeznań jej członków wynika, że nie znali kosztorysów inwestycyjnych ani ceny, na podstawie której mogliby oceniać propozycje oferentów. Przy wyborze mieli natomiast kierować się opinią Andrzeja C. i dotychczasową współpracą z oferentami.
     Nikt z oskarżonych w tej sprawie nie przyznaje się do winy. Była prezes wyjaśniła, że nie miała właściwie obowiązku przeprowadzania przetargów, bo nie dotyczyło to publicznych pieniędzy, a wewnętrzne przepisy spółdzielni nie obligowały jej do sporządzania kosztorysów.
     Trójka oskarżonych została odwołana przez radę nadzorczą spółdzielni w czerwcu 2002 roku. Grozi im do 5 lat więzienia.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A my sie potem zastanawiamy skad takie czynsze, a panawie prezesi a rzadza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tomazino(2005-04-19)
  • dziwne jest że w spółdzielni Zakrzewo wszelkie remonty wykonywane są przez tego samego wykonawcę-faktycznie musi zawsze wygrywać przetarg
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    aaammmuuurrr(2005-04-19)
  • wszędzie były redukcje etatów natomiast w spółdzielniach mieszkaniowych nie , a po co jak i tak ich wszystkich utrzymujemy a oni się panoszą przyjmowanie interesantów w wyznaczonych godzinach jak jest za wcześnie to nie waż się wejść do pokoju bo Cię wyproszą, a kto jest dla kogo może tak na odwrót.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zawada(2005-04-19)
  • to jest po części wina mieszkańców nie chodzą na zebrania i nie wiedzą co sie dzieje w spódzielniach a oni robia co chcą a to są nasze pieniadze chodze na zebrania i widzę co sje dzieje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    spódzielca mieszkaniec(2005-04-19)
  • bywałam na nie jednym zebraniu i tak zrobią co chcą i co im pasuje pytam po co utrzymywać taki sztab ludzi zatrudnionych w spółdzielniach chodzą po osiedlu i nic nie widzą co się wokół nich dzieje i na nic nie reagująm
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkanka osiedla Zawada(2005-04-19)
  • a odpryskujące, szpecące elewacje ( szczególnie na początku osiedla Nad Jarem ) potwornie wygladają ---
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    onyx(2005-04-19)
  • Budynki wcześniej pobudowane w osiedlu Nad Jarem nie są remontowane są pomijane natomiast później pobudowane już kilka razy były odnawiane chyba w tych budynkach mieszka zarząd spółdzielni bo jak to inaczej tłumaczyć, zarząd mówi ,że remonty są wykonywane w kolejności – tylko jakiej ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mieszkanka Jaru(2005-04-19)
  • po 1 w spółdzielni nad jarem zatrudnionych jest tylu ludzi nie wiem po co ale chyba tak dla towarzystwa bo robic to oni specjalnie nie maja co! ale to ze co jakics czas cos wynosza z tego swojego warsztatu do swoich prywatnych aut to widze czest bo mieszkam obok!!! wniosek Panowie robia sobie ''gadzety na swoj prywatny użytek''? oczywiscie w godzinach pracy bo po 15,00 to tam zywej duszy nie ma! kiedys pracowało tam kilku ludzi i było ok teraz jest to całkiem''dobrze'' prosperujacy zakład zatrudniajacy całą zesze ludzi którzy ''pracuja na rzecz spółdzielni. po 2 na zebranich podejmowane sa decyzje ale te ''najniedogodniejsze'' dla mieszkancow uchwalane sa ok 2;00 lub i póżniej w nocy, kiedy ludzie juz spiący rozchodza sie do domu. w cholere z ta spółdzielnia czynsze najwyższe w miescie a jakosc najgorsza.... czas sie przeprowadzic..........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec jaru(2005-04-19)
  • Wymandrzać to się każdy potrafi, a każdy z nas gdzieś kiedys pracował albo nadal jeszcze pracuje, czy zachowuje się lub zchowywał się lepiej??? wspomnijcie mądrale w swoją przeszłość i Wasze zachowanie, najlepiej krytykuje sie kogoś. Czy Ci co tak krytykują byli kiedyś na "WALNYM" a jak byli to co tam robili(napewno przyklaskiwali).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec innej spółdzielni(2005-04-19)
  • Andrzejek C. to obecny szef TBS-ów, a ostrzegałem mieszkańców, jak PAN PREZYDENT go mianował, spytajcie spółdzielców z "Nad Jaru " za co go powieźli z wice prezesa. Ciekaw jestem co na takie zarzuty powiedzą nasi miejscy włodarze,a może radni zajmą się tym tematem. Mieszkańcom Zawady podpowiadam że pani Mirosława M. robi teraz karierę w ich spółdzielni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zorientowany(2005-04-19)
  • a jeden prezydento-poseł też był prezesem jednej ze spółdzielni
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ja(2005-04-20)
  • Wszystkie przetargi, zarówno prowadzone w oparciu o przepisy ustawy Prawo Zamówień Publicznych jak i kodeks cywilny, powinny być przejrzyste, jawne i uczciwe. Tylko w ten sposób możemy wspólnie kontrolować właściwe wydatkowanie środków publicznych i spółdzielczych. Zapraszam do dyskusji na elbląskiej stonie internetowej związanej z Zamówieniami Publicznymi: www.expertzp.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    roberto(2005-04-20)
Reklama