Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Nie ma Warszawy, nie ma nas

Pracownicy elbląskiego zakładu Daewoo Hanyang ZAS liczą na to, że Koreańczycy wycofają się ostatecznie z pomysłu ogłoszenia upadłości żerańskiego zakładu.

Dla elbląskiej spółki - córki, która dla Daewoo produkuje akcesoria samochodowe, to być albo nie być.
     - Nie ma Warszawy, nie ma nas, ale też jeżeli nie będzie nas, to nie będzie Warszawy - taka jest zależność. Mamy tak szeroki zakres wyrobów, że Warszawa nie jest w stanie sprowadzić tego z Korei. My z kolei zależymy finansowo od Koreańczyków. Oni są właścicielem i jeżeli oni nie mają pieniędzy to i my ich nie mamy - powiedział Wojciech Życki, szef zakładowej Solidarności.
     Elbląska firma Daewoo Hanyang ZAS miała swoje kłopoty finansowe. W ciągu kilku lat w wyniku restrukturyzacji odeszło prawie 800 pracowników. Teraz pracuje tam 140 osób i dodatkowo około 50 na umowy - zlecenia za najniższą pensję. Ostatnio właściciele postanowili zlikwidować elbląską firmę ze względu na ogromne długi, ale udało się wycofać wniosek z sądu.
     - Od marca zaczęliśmy osiągać zyski, po raz pierwszy od kilku lat. Mamy sporo kontraktów nie związanych z motoryzacją. Produkujemy np. stoły, kosze ogrodowe, krzesła a nawet wiadła na eksport - mówił Wojciech Życki.
     Życki podkreśla, że dyrekcja elbląskiego zakładu walczy o to, by firma istniała. Szansą jest duży kontrakt z Ukrainą, opiewający na 60 tysięcy samochodów. Warunkiem powodzenia jest jednak utrzymanie firmy w Warszawie.
     - Jeżeli się uda w Warszawie, a strona polska zrobiła wszystko (banki podpisały z rządem porozumienie), to mamy do końca roku i na cały następny rok mnóstwo pracy. Przez ten okres będzie czas na ewentualne rozmowy i kontrakty z angielskim Roverem, który - z tego co wiemy - nadal jest zainteresowany współpracą - dodał szef zakładowej Solidarności.
     W najbliższy poniedziałek w Warszawie ma odbyć się zebranie udziałowców firmy. Tego dnia około 40 związkowców z Solidarności z Hanyang ZAS jedzie do stolicy na pikietę pod żerańskim Daewoo.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • niestety Wwa moze poradzic sobie bez Hanyangu (vide lusterka dla Matiza)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    byly(2003-09-24)
  • W końcu i na Ukrainie poznają się na "jakości" tych "samochodów", ten kontrakt przedłuża tylko agonię fabryki, lepiej szukać nowego inwestora.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-09-24)
  • uważam,że uwczesne barany które wprowadziły koreańców do naszego kraju powinnini stanąć pod trybunałem stanu!!!!żerań powinno się oddać volksvagenowi!!Patrzcie jak czesi są dumni ze swojej skody, ale nie bo My chcieliśmy być potęgą zdziadziałego kadetta!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Khorner(2003-09-24)
  • Niech p. Życki zrobi coś żeby pracownicy dostawali wypłaty w całości , a nie na trzy lub cztery raty To się nazywa łamanie praw pracownika i kodeksu pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kr(2003-09-24)
  • a co z poprzednim przewodniczacym Lechem Stankie........co porabia??? czy dalej sie buja dzieki układom????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ina(2003-09-25)
  • Bzdury pleciecie dzialaczu Życki, bzdury! Hanyang ze swoimi stratami kilkakrotnie przewyzszajacymi majatek tej fabryczki, poleci w p...zdu szybciej niz wszyscy zasowcy moga sobie wyobrazic. Nadto kapital zakladowy tego zakladu to nic innego jak wieledziesiatmilionowe zadluzenie wobec daewoo-fso, ktore zostalo zamienione na udzialy tej spolki w swojej spolce corce. A co do planow produkcyjnych dla daewoo-fso (tu takze ciekawostka dla prokuratury) to dobrze wszystkim wiadomo, ze cala produkcja jest na polecenie fso wytwarzana grubo ponizej kosztow. Wiec na tych 60tys. samochodow zarobicie wielkie g...! A inne zlecenia to kasa dla sitwy kombinatorow z otoczenia likwidatora i garstki pracownikow zatrudnionych na podlych warunkach. Zle wam nie zycze ale przyszlosci to tu "ni ma panie"!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ktosiek(2003-09-25)
  • cokolwiek się stanie, to bez Wwy nie ma was,to brutalne,ale to miłea miasto się zwija i jest w stanie agonalnym....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cwaniak(2003-09-26)
  • Koniec ZAS-u bliski!!! Tylko byly zarzad i likwidator oblawiaja sie sowicie. Oni sobie poradza na bazie zdechlej fabryczki stworza swoj prywatny zaklad. A wam szaraczki z produkcji wara!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Edek(2003-10-06)
Reklama