Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Przecież jest alternatywa

- Zamiast czekać na ocieplenie ze Wschodu, pora wreszcie na przekop Mierzei Wiślanej - tak problemy z żeglugą po Zalewie Wiślanym komentuje elbląski ekonomista dr Adam Górnicki.

Już od ponad miesiąca jest wstrzymany ruch polskich statków na rosyjskiej części Zalewu. Polska dyplomacja zapewnia, że robi, co może, by problem został rozwiązany. Zaangażowanie deklarują też władze obwodu kaliningradzkiego. Tymczasem przedsiębiorcy po obu stronach granicy liczą straty.
     W związku z przedłużającym się przestojem Żegluga Gdańska wycofała już z Elbląga dwa swoje statki. Każdy dzień oznacza dla firmy stratę 15 tysięcy zł. Jeśli nie nastąpi poprawa, pracę może stracić nawet czterdzieści osób. - Sądzę, że sytuacja jest poważniejsza niż kiedykolwiek i raczej nie widzę szans na pływanie w tym sezonie - wyznaje prezes Żeglugi Jerzy Latała.
     Skutki zamknięcia części Zalewu Wiślanego odczuwają również przedsiębiorcy z obwodu kaliningardzkiego. Jurij Rożkow-Jurievskij, przedstawiciel obwodu w Polsce mówi, że władze regionu z niecierpliwością czekają na odpowiedź Moskwy na swoje monity w tej sprawie. - Negatywne skutki zakazu dotknęły m.in. pewną firmę ze Swietłego, stu jej pracowników nie ma teraz pracy - wskazuje Rożkow-Jurievskij. - Problem dotyczy także wielu naszych turystów, którzy co roku odwiedzają Krynicę Morską, Elbląg i Frombork oraz barek przewożących węgiel czy piasek.
     Jurij Rożkow-Jurievskij uważa, że problem Zalewu Wiślanego rozwiąże się z chwilą podpisania nowej międzypaństwowej umowy regulującej żeglugę na tym akwenie. Projekt dokumentu Polska przesłała już półtora roku temu, ale na razie nie słychać o terminie jego podpisania. - Moim zdaniem, kiedy otrzymamy odpowiedź z Moskwy, od premiera Rosji, będzie w niej też sygnał do dalszych oficjalnych rozmów między naszymi krajami, żeby podobne sytuacje nie miały więcej miejsca - wierzy Rosjanin.
     Tymczasem dr Adam Górnicki, ekonomista ze Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Elblągu uważa, że wstrzymanie ruchu polskich statków to nie pierwsza - i zapewne nie ostatnia - polityczna prowokacja ze strony Rosji.
     - Cała ta zabawa ma miejsce przed sezonem wakacyjnym. Jestem żeglarzem. Wprawdzie nie pływam po tych wodach, ale mogę sobie wyobrazić, jaką gulę ma w tej chwili w gardle żeglarz, który chce tu pływać - zauważa ekonomista. - Jeśli Rosja dalej będzie starała się zachowywać jak mocarstwo, to dalej będzie prowokowała, bo to jest prowokacja.
     Zabiegi dyplomatów, polityków, parlamentarzystów i urzędników są w tej sprawie oczywiście istotne, ale coraz głośniej mówi się o innych sposobach rozwiązania problemu. Zdaniem Górnickiego, najwyższa pora na budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. - Kanał uniezależniłby nasz region, gospodarkę od politycznych wstrząsów - przekonuje. - Ponowne dochodzenie Rosjan do mocarstwowości potrwa kilkadziesiąt lat. Jeśli mamy czas, to czekajmy. Ja bym jednak nie czekał. Uważam, że powinniśmy zacząć podejmować decyzje, ale powinny to być decyzje strategiczne, poparte dobrą naukową dokumentacją i zabezpieczeniami finansowymi.
     
     

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pan Górnicki teoretycznie wie wszystko ale praktycznie powtarza slogany, które znamy. A opłacalność takiej inwestycji panie doktorze ? , a co z ekologią ?, a dla kogo ten przekop ? - dla kilku barek i żaglówek ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zatroskany(2006-06-09)
  • Czyżby ,,Jański " = PO, dziwne, myślałem, że uczelnia ta twardo stąpa po ziemi, ale widzę, że buja w obłokach. Absolwent
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-06-09)
  • Zaraz wypowie się frajer od kolorowych jarmarków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-06-09)
  • Natomiast ja nie mogę sobie wyobrazić, jaką gulę ma w tej chwili w gardle żeglarz, który chce pływać z Elbląga do Krynicy Morskiej, i Fromborka, a nie może ponieważ polityczna prowokacja ze strony Rosji uniemozliwia mu to skutecznie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pion(2006-06-09)
  • A po co przekopywać mierzeje? Nie jestem inżynierem ale czy nie można by opreacować systemu transpotu statków lądem?? Ekolodzy by się nie mogli czepnąć, mierzeja nie stała by się wyspą o co też mogłaby się Rosja czepić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    laik(2006-06-09)
  • tak... inzynierem to ty nie jestes. przekop przez mierzeje jest przekopem tylko z nazwy. moznaby totalnie przekopac tworzac nieprzerwany szlak wodny, zbudowac system sluz, lub pochylnie. ale poki nie znamy planow to nawet gdybac nie mozemy, bo wszystko zalezy od tego gdzie ta przeprawa mialaby powstac. zreszta, ja tez nie jestem iznynierem... jeszcze ;p a ekologia? rozumiem ze boicie sie zanieczyszczen? ;p powiedzcie to rosjanom. rownowaga ekologiczna? i tak ryby przeplywaja jak chca przez ciesnine pilawska (chyba ze ruscy tez im zabronili ;p) peace out
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dzd(2006-06-09)
  • Rosja z pewnością chce nas sprowokować swym niecnym postępowaniem, żebyśmy zdusili naszą wzajemną dynamiczną wymianę gospodarczą, wybudowali sobie kanał przez mierzeję i pływali ze swoimi towarami gdzie indziej. I chcą nas z pewnością sprowokować, żebyśmy pływając jachtami po ich części akwenu zaprzestali sikania za burtę i zainstalowali sobie chemiczne wc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Panzerzug(2006-06-09)
  • Rozumiem że jeśli chcemy uratować te czterdzieści miejsc pracy oraz wesprzeć "Żeglugę" należy wydać 80 mln zł na przekop!!!???? Tak to trzeba być doktorem ekonomi aby wpaść na taki pomysł! Przed budową portu należalo uregulować wszystkie formalności! Kto wie czy nie zachodzi możliwość popełnienia przestępstwa w myśl Art.231 przez włodarzy , którzy postanowili wybudować w Elblągu Port Morski?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    FRAJER(2006-06-09)
  • Ty frajerze ale ty glupi jestes!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-06-09)
  • Dziewczynko już mówilem znasz adres e-mail to napisz chętnie bym Ciebie poznał.Pozdrawiam serdecznie i ślę całuski dla ciebie i twojej dziewczyny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    FRAJER(2006-06-09)
  • Do przeciwników przekopu. Może macie racje? Ale proszę o konkretne argumenty przeciw, a nie ogólne hasła jak ekologia czy ekonomia. Moim zdaniem pora na merytoryczną dyskusje między fachowcami ,poważne opracowanie tematu i decyzją za lub przeciw. Ale to powinno się na poziomie ekspertów, a nie w komentarzach na Portelu. I jest to rola samorządów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Woj.Ławrynowicz(2006-06-10)
  • Do P. W.Ł. A kto w/g Pana reprezentuje poziom eksperta w naszym mieście? Od siebie dodam, że w Elblągu mieszka 2 hydrotechników, z tego 1 na stałe. Naprawdę uważą Pan, że dyskusja w sprawie przekopania mierzei ma się odbyć w gronie ekspertów z samorządów? O ile mi wiadomo, to urzędy gmin zakończyły komponowanie funkcji budowniczych budowli wodnych na poziomie instruktorów melioracji wodnych. A może wójtowie lub burmistrzowie mają wydać miarodajną ocenę techniczno - ekonomiczną tego drobnego przedsięwzięcia?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    red(2006-06-11)
Reklama