Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Rosjanie o "berlince" w Gdańsku

Od dzisiaj przebywa w Gdańsku admirał Władimir Jegorow - gubernator obwodu kaliningradzkiego. Jest on gościem władz województwa pomorskiego. Ukoronowaniem wizyty ma być podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy obwodem kaliningradzkim a województwem pomorskim.

Jest to szczególnie ważny dokument zwłaszcza dla polityków znad Pregoły, którzy liczą na ożywienie zahamowanej ostatnio współpracy pomiędzy tymi regionami.
     Wizyta kaliningradzkiego gubernatora w Trójmieście zbiega się też z 10. rocznicą ustanowienia kontaktów pomiędzy rosyjskim obwodem a byłym województwem gdańskim. Na początku 1992 r. ówczesny szef administracji obwodowej Jurij Matoczkin podpisał szereg istotnych dla obwodu porozumień o współpracy z byłymi województwami: gdańskim, elbląskim i olsztyńskim. Był to w pewnej mierze początek współpracy transgranicznej pomiędzy polskimi województwami północnymi a najdalej wysuniętym na zachód regionem Rosji.
     Ważnym elementem dobrego sąsiedztwa jest korzystna dla wszystkich współpraca transgraniczna. Właśnie o niej, jak i o specyficznej sytuacji, w jakiej znajdą się mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego po wejściu Polski do Unii Europejskiej, będzie rozmawiał Jegorow w władzami województwa pomorskiego. Zapozna się także z produkcją niektórych przedsiębiorstw regionu gdańskiego.
     Jak podały (za służbami prasowymi administracji obwodu) rosyjskie agencje - zostaną także poruszone ważne dla obwodu kaliningradzkiego kwestie związane z zakończeniem inwestycji i uruchomieniem drogi szybkiego ruchu z Kaliningradu do Elbląga - tzw."berlinki" - oraz budową nowoczesnego przejścia granicznego Mamonowo II - Grzechotki. Politykom znad Pregoły zależy na ponownym uruchomieniu bezpośredniego połączenia kolejowego ich miasta z Berlinem, a tutaj wiele do powiedzenia ma strona polska.
     Interesujące jest i to, że właśnie w Gdańsku będą również prowadzone rozmowy na temat żeglugi po Zalewie Wiślanym. Polska część tego akwenu została sztucznie - administracyjnie - podzielona pomiędzy dwa województwa. Wszystkie zaś porty nadzalewowe, w tym największy morski port w Elblągu, póki co wyłączone są spod kontroli urzędników województwa pomorskiego...

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Władze naszego miasta są mało komunikatywne w kontaktach gospodarczych z najbliższymi sąsiadami . Wolą odwiedzać przyjaciół w innych regionach Europy. Władze pomorskiego nie czekając na Elbląg same wzięły się za robienie interesów z sąsiadami !.I znowu ktoś będzie na Rosyjskim rynku kiedy "ludzie interesu" z elbląskiego się ockną . Kto zechce elbląskie z ich nie gramotną władzą i politykami ? Napewno nie województwo pomorskie !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mark(2002-02-27)
  • A Pan Kapitan W. Ż niech dalej pilnuje pustego portu mułu który zamula tory wodne na rzece i Zalewie !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Żeglarz(2002-02-27)
  • www.umgdy.gov.pl Poziom wody. Stan wody na rzece, podobnie jak i na Zalewie Wiślanym jest zależny od kierunku wiatrów. Przy wiatrach północnych poziom wody na rzece może podnieść się o ok. 1,0 m, a przy południowych może obniżyć się o tą samą wartość w stosunku do stanu średniego. Głębokości. Między sławą ELBLĄG a głowicą zachodniego mola przy ujściu rzeki, głębokości dochodzą do 2,4 m. Wyjątek stanowi odcinek od 800 m przed głowicą zachodniego mola grobli do 700 m w górę rzeki, gdzie wynoszą one 1,7 m. Dopuszczalne zanurzenie jednostek wchodzących na rzekę wynosi 1,5 m. Po wschodniej stronie nurtu rzeki znajdują się dwa spłycenia: jedno w odległości 330-350 m za prawym światłem wejściowym, drugie w odległości 700 m przed lewym światłem wejściowym Informacje opracowno na podstawie "Locji Bałtyku Wybrzeża Polskiego", Wydawnictwo Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-27)
  • Mark, Stwierdzenie, ze nasze wladze sa malo komunikatywne jest zbyt szczodre, na wyrost. Nasze wladze poprostu nie rozumieja swiata, w ktorym zyjemy i nie maja zielonego pojecia co z tego dla Elblaga wynika. Na dodatek, im sie nic nie chce, bo i tak nikt ich nie rozlicza za te pozory dzialanosci. Nasz polityczny establiszment tez tak manewruje, zeby nic sie nie zmienilo, bo zachowanie staus quo oznacza, ze nie musza sie oni martwic o swoje wygodne posadki. Odbywa sie to przy demokratycznym popaciu naszych wspolobywateli, ktorzy nie sa w stanie sie uwolnic od zgrzebnej swiadomosci proletariackiego skansenu, gdzie rzadowe dekrety zapewniaja ludziom dobrobyt.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (niestety) CDN(2002-02-27)
  • Zeglarz i korespondent. Jestescie nie na temat. Jesli nie zauwazyliscie to przypominam, ze Elblag to nie tylko kanal, rzeka i zalew.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bluselka(2002-02-27)
  • Ten jeden artykuł sam w sobie zawiera już tyle nowych przedsięwzięć i nowych biznesów, że aż mi wstyd - ponieważ te prawdy oczywiste odkrywają niby władze Pomorskie. Czy doprawdy tak trudno po wielu latach zacieśniania i bratania umówić się z naszymi sąsiadami względem wspólnych przedsięwzięć? Chyba, że ta swoista niemoc, to są działania programowe - a to najmocniej przepraszam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2002-02-27)
  • Przecież ani "berlinka" ani "elblaska" część zalewu nie należy do pomorskiego. Nalezy zastanowiść się nad tym co robia rosjanie. Oni nie przyjechali do Elbląga w tych najważniejszych tematach, tylko do Gdańska. Czyli znowu ktos chce przehandlować Elbląg i byc szybszy, czyli lepszy. Co na to władze Elbląga.????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ryszard(2002-02-27)
  • Ludzie tylko spokojnie! Rosjanie pojechali do Gdańska, ponieważ nawet przez myśl im nie przyszło, że jacyś debile włączą Elbląg do woj. wioskowo-małomiasteczkowego! Oni myślą, że jesteśmy w woj. pomorskim!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Frustrat(2002-02-27)
  • Rosjanie utrzymuja kontakty z Gdanskiem, bo ma on prezna gospodarke rodzaca nowe inicjatywy, i zaplecze niezbedne w ich realizacji. Gospoarka, jak za czasow Hanzy, rozwija sie poprzez regionalny handel, a ten jest pochodna kontaktow osobistych. Jak to jest mozliwe, ze nie zauwazyli tego nasi urzednicy i radcy miejscy, i politycy w Warszawie? Jest to tym bardziej fascynujace, ze o tym jaka role w interesach odgrywaja kontakty osobiste wie kazdy kto chociazby przeczytal "Lalke". Widac nasi liderzy chodzili na wagary w czasie lekcji polskiego. No a teraz maja uwage zajeta jakimis innymi inicjatywami. Ale jakimi?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ciekawski(2002-02-27)
  • Najsmutniejsze jest jednak ostatnie stwierdzenie w tym artukule. Władze pomorskiego nie mają prawie żadnego wpływu na kształtowanie się rozwoju na Zalewie, a mimo to będą dyskutowały na ten temat. Kolejny paradoks. Ręce opadają, jak się człowiek takich rzeczy dowiaduje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pan Nikt(2002-02-28)
Reklama