Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Wszystko zależy od pieniędzy

Elbląg, Wszystko zależy od pieniędzy Agnieszka Nowińska

Rozmowa z Agnieszka Nowińską, zastępcą kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Elblągu.

Joanna Ułanowska-Horn: Ilu absolwentów jest zarejestrowanych na dzisiaj w elbląskim Powiatowym Urzędzie Pracy?
     Agnieszka Nowińska: Na koniec lutego w Urzędzie było zarejestrowanych 1038 absolwentów różnych szkół, w tym 10 proc. stanowią absolwenci szkół wyższych.
     
     J.U.: W czerwcu ukończą naukę kolejni absolwenci, z których część z pewnością zarejestruje się w PUP...
     A.N.: Szacujemy, że ukończy różne szkoły - od zasadniczych po wyższe - około 4900 osób. Możliwe, że z tej grupy około 1600 osób zarejestruje się w urzędzie pracy.
     
     J.U.: Zarejestrują się, jeżeli nie znajdą pracy...
     A.N.: Jedyną szansą dla tych młodych ludzi jest nauka i ciągłe pogłębianie swoich wiadomości. Liczba osób z wykształceniem wyższym jednak też rośnie w strukturze absolwentów zarejestrowanych. Cały czas jest jednak mniejsza niż liczba osób z wykształceniem zawodowym czy osób bez zawodu.
     
     J.U.: Jak ilość bezrobotnych absolwentów ma się do ilości ofert, które wpływają, o ile takie wpływają jeszcze do urzędu.
     A.N.: Niestety liczba ofert dla absolwentów jest mała. W roku ubiegłym mieliśmy około 200 ofert, natomiast jeśli chodzi o dwa miesiące roku bieżącego, to do urzędu wpłynęły tylko 42 oferty pracy dla takiej samej liczby absolwentów. A w tym 26 ofert to były oferty na staże absolwenckie.
     
     J.U.: Czy absolwenci są nimi zainteresowani?
     A.N.: Większość ofert kierowana jest do osób z wykształceniem zawodowym: dla szwaczy, kaletników. Zdarzają się, ale rzadko, oferty dla absolwentów szkół wyższych. Pracodawcy poszukują pracowników administracyjno-biurowych, przedstawicieli handlowych, ale takich ofert jest rzeczywiście bardzo mało.
     
     J.U.: Miasto przygotowuje teraz lokalną wersję rządowego programu "Pierwsza Praca". Założenia są takie, by pracodawcom refundować koszty utworzenia miejsca pracy dla absolwenta. Jak pani ocenia ten program?
     A.N.: Jest to program, który ułatwi młodym ludziom kontakt z pracodawcą. Ten program określa pewne instrumenty wspomagające pracodawców. Na pewno ten program będzie skutkował powstaniem ofert czy miejsc pracy dla tych ludzi. Zatrudnienie nowego pracownika jest kosztowne, a zatrudnienie młodej osoby bez stażu jest jeszcze kosztowniejsze, dlatego wsparcie pracodawców w dofinansowaniu wynagrodzenia czy składki ZUS-owskiej jest bardzo istotne. My już prowadziliśmy podobne programy, chociażby dotyczące staży absolwenckich. Wiemy, że około 40 proc. absolwentów pozostawało później na swoich stanowiskach.
     
     J.U.: Ten program trochę przypomina niejako inny, dotyczący zatrudnienia bezrobotnych w ogóle. Tam też chodziło o refundację pracodawcom kosztów zatrudnienia. Ale z tym programem były kłopoty, ponieważ w pewnym momencie zabrakło pieniędzy. I Krajowy Urząd Pracy, w tym również PUP, stały się dłużnikami pracodawców...
     A.N.: Ta sytuacja na pewno zachwiała zaufanie pracodawców co do realizacji tych programów. Rzeczywiście mieliśmy ograniczone środki na ich realizację i w konsekwencji tym programem udało się objąć mniejszą liczbę osób. To przede wszystkim zależy od pieniędzy.
     
     J.U.: Czy można liczyć na to, że na program "Pierwsza praca" wystarczy pieniędzy?
     A.N.: Zapowiedzi rządowe są optymistyczne. Słyszymy, że będą pieniądze. To jest ważny program, bo dotyczy i dofinansowania składki ZUS-owskiej i staży absolwenckich, i pożyczek dla osób młodych, chcących założyć własną działalność. Realizacja tego programu jest uzależniona bezwzględnie od ilości środków, jakie przekaże rząd.
     
     J.U.: Wg ostatnich informacji rzecznika prezydenta miasta, elbląscy przedsiębiorcy byliby skłonni na powyższych zasadach utworzyć prawie 200 miejsc pracy dla absolwentów. To pocieszająca informacja...
     A.N.: To jest bardzo dobra informacja; 200 miejsc pracy dla absolwentów to jest bardzo dużo. Prezydent robił rozeznanie wśród pracodawców w samym mieście, my zrobimy jeszcze rozeznanie w powiecie elbląskim. Jest to na dzisiaj już znacząca liczba.
     
     
     Wywiady Studia El prezentowane są we wtorki i piątki w Telewizji Elbląskiej, wieczorem około 18.30.

przyg. Joanna Ułanowska-Horn (Radio Olsztyn)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Oby słowo ciałem się stało. Wszystko są to pobożne życzenia. Ale musimy w coś wierzyć i działać. Kolejne rzesze absolwentów, kolejni bezrobotni. Wśród bezrobotnych absolwentów z wyższym wykształceniem, są nauczyciele. Myślę, że nadszedł w Elblągu czas, ażeby nauczyciele z uprawnieniami do emerytur przestali pracować. Niech w końcu dadzą miejsca pracy bezrobotnym kolegom. Należy zmusić dyrektorów szkół do wdrożenia w podległych im szkołach programu -"Jak oszczędzić resztę skołatanego przez uczniów zdrowia nauczycielom z wieloletnim stażem pracy (emerytom)?". Tylko Kto u nas ma zająć się tą sprawą? Uważam, że Prezydent Miasta, bo to Jemu podlega Wydział Edukacji. Prezydent zna sprawę, ale nie chce się nią zająć, bo musieliby odejś z pracy Jego koledzy. Urzędowi Pracy życzę pomyślności i realizacji zamierzeń.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bożena L.(2002-03-25)
Reklama