Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 20-10-2017, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mamy go! Mamy go!

Żegluga po kanale tylko po polsku

 
Elbląg, Żegluga po kanale tylko po polsku Statkiem Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej dopłyniemy tylko do Buczyńca (fot. MS, archiwum portEl.pl)
Rek

Kanał Elbląski to największa atrakcja turystyczna w regionie. Obcokrajowcy, których na tym szlaku nie brakuje, mogą mieć jednak spory problem, by kupić bilety na rejs statkiem Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej. Działa bowiem tylko polska wersja strony. - Nie zdążymy przed sezonem uruchomić wersji niemieckiej i angielskiej. Pracujemy nad tym – dowiedzieliśmy się w Żegludze. To nie jedyny problem.

Sezon na Kanale Elbląskim ma zacząć się za kilka dni. Pochylnie nie są jeszcze czynne, dzisiaj ma się odbyć ich przegląd po zimie i dopiero na podstawie wyników kontroli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej dopuści je do użytku. Problemów przed sezonem jednak nie brakuje, czego najlepszym dowodem jest sytuacja w Żegludze Ostródzko-Elbląskiej, o której dowiedzieliśmy się dzięki jednemu z mieszkańców Niemiec.
     Pan Manfred wysłał do naszej redakcji maila z prośbą o pomoc. Wybiera się w nasze strony w sierpniu i chciał wiedzieć, jak można zarezerwować bilet na statek przez internet i jakie są godziny kursowania statków. Chcieliśmy mu wysłać link do strony Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, ale ze zdziwieniem zauważyliśmy, że strona, która jeszcze niedawno miała wiele wersji językowych, teraz jest tylko po polsku. Nie można też kupić biletów za pośrednictwem strony. Co się stało?
     - To nowa strona, którą niedawno uruchomiliśmy. Nie zdążyliśmy jeszcze poprzerzucać niektórych funkcjonalności ze starej wersji. Niestety nie uda nam się tego zrobić przed rozpoczęciem sezonu, prosimy wszystkich o trochę cierpliwości – powiedziała nam Anna Kościukiewicz-Skorupa, dyrektor marketingu Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej.
     To jednak nie koniec przykrych niespodzianek. Jak zapowiada Żegluga Ostródzko-Elbląska, w tym roku nie będą możliwe rejsy statkiem na całej długości Kanału, czyli z Elbląga do Ostródy. Dlaczego? Powodem jest sytuacja z ubiegłego roku, kiedy to dwa tygodnie po otwarciu zrewitalizowanego szlaku okazało się, że stan wody między Buczyńcem i Miłomłynem jest tak niski, że statki nie mogą tędy pływać. - Nie podejmiemy tego ryzyka, by sytuacja się powtórzyła. Dlatego podjęliśmy decyzję, że rejsy w tym roku będą odbywać się na odcinku Elbląg - Buczyniec i Buczyniec - Elbląg, a także Ostróda – Miłomłyn i z powrotem. Ponadto przygotowaliśmy rejsy do Starych Jabłonek, będziemy też pływać w Malborku – dodaje Anna Kościukiewicz-Skorupa.
     - Na razie stan wody w Kanale Elbląskim jest na poziomie umożliwiającym żeglugę statków. W środę będą znane wyniki przeglądu pochylni i zostanie wydana decyzja o otwarciu Kanału Elbląskiego na nadchodzący sezon – mówi z kolei Bogusław Pinkiewicz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama