Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Ciekawy przypadek Benjamina Buttona

Elbląg, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona

W piątek 6 lutego na ekrany Multikina wchodzi „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”.

Opowieść o człowieku, który przychodzi na świat jako osiemdziesięciolatek i stopniowo młodnieje. O człowieku, który - podobnie jak my wszyscy - nie potrafi zatrzymać upływu czasu. Jego osobistą historię, osadzoną w Nowym Orleanie, śledzimy od końca I wojny światowej w 1918 roku aż po XXI wiek, przeżywając jego los równie niezwykły, jak bywa los każdego człowieka.
     Reżyseria David Fincher, scenariusz Eric Roth. Obsada: Tilda Swinton, Cate Blanchett, Brad Pitt. USA, 2008.
oprac. OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Oglądałam i nie polecam. Historia na pierwszy rzut oka ciekawa, ale po dłuższym oglądaniu razi monotonią i z niewiarygodnej staje się śmieszną. Na uwagę zasługuje jedynie charakteryzacja Brada Pitta (majstersztyk) i rola Cate Blanchett.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jotka(2009-02-05)
  • Dziś obejrzałem "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona". W mojej ocenie, wyrażając się dyplomatycznie, "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" to dziwoląg, ładnie zapakowana wydmuszka i niewiele więcej. Film mnie bardzo rozczarował. Twórcy amerykańskiego przemysłu filmowego próbują sprzedać widzom jakąś pseudomelodramatyczną opowieść o życiu i miłościach "odmieńca" (samego bohatera traktując instumentalnie i pretekstowo) przyozdobioną pseudofilozoficznymi maksymami typu "kiedy przychodzi koniec musisz odpuścić". Ale jest w tym jakiś fałsz, jakaś próba oszustwa - tak to odczuwam. Aktorzy świetni - to trzeba im oddać. Świetna charakteryzacja boskiego Brada Pitta. Trzynaście nominacji do oskara - nie wiem za co. I ja tego "nie kupuję", choć obejrzałem do końca (czy do początku) tę przydługą historię czy teledysk, w którym po raz kolejny autorzy chcieli zawrzeć prawie wszystkie problemy świata, a opowiedzieli o niczym, a może nawet nie opowiedzieli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-02-07)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia klasyczna