Czwartek 16-08-2018, imieniny Stefana, Rocha
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

O młodym kinie i byciu „cool”

Jak nakręcić film fabularny w Polsce nie mając pieniędzy? Czy polskie kina chcą grać polskie filmy? W piątek 7 kwietnia o godz. 20 kino Światowid zaprasza na spotkanie z twórcami i gwiazdami nowej polskiej komedii „7 grzechów popcooltury”.

W filmie, który w tym tygodniu wyświetlany jest w kinie Światowid, występują m.in. Przemysław Sadowski, Artur Kruczek, Sylwia Gliwa, Jan Wieczorkowski, Danuta Stenka i Joanna Brodzik. Film jest fabularyzowaną wariacją na temat postrzegania prawd chrześcijańskich we współczesnym, opanowanym przez popcoolturę świecie, który zmusza wszystkich do stałego bycia „cool”. Autorzy filmu analizują stosunek młodych ludzi do siedmiu grzechów głównych.
     „7 grzechów popcooltury” jest komediowym moralitetem. Komediowym, bo o poważnych sprawach można dzisiaj mówić wyłącznie w sposób lekki, zabawny i komediowy - tego wymaga od nas popcooltura. Film adresowany jest głownie do młodych ludzi, opowiada o ich marzeniach i bezwzględnych metodach ich realizacji.
     A jak na postawione wyżej pytania odpowiedzieli twórcy filmu – reżyserzy Adam Bortnowski i Doman Nowakowski:
     „Czy można w Polsce robić filmy? Odpowiedź jest oczywista, można. Ale czy wszyscy mogą robić filmy? Odpowiedź jest równie oczywista, nie wszyscy. Teoretycznie taka sytuacja wydaje się całkowicie naturalna, no bo jak by to było, gdyby każda polska rodzina w swoim dorobku miała pełnometrażową produkcję. Sytuacja ciekawa, ale mało realna, niestety. Co jednak z tymi wszystkimi osobami, które pragną kręcić filmy?
     Polska scena filmowa składa się z biegunów. Oto na jednym mamy do czynienia z wielkimi nazwiskami i pieniędzmi - jak na rodzime warunki - również wielkimi. Zdobyte w latach zamierzchłych doświadczenia, umiejętność docierania do osób decyzyjnych oraz pozycja w świecie polskiego filmu gwarantuje im chleb powszedni oraz świadomość możliwości robienia tego, co się lubi. Drugi biegun to rzesza młodych twórców, którzy - posiłkując się amatorskim sprzętem oraz własnymi pomysłami, wspierani pomocą najbliższych, bez pieniędzy robią filmy czasem ciekawe, czasem nudne, raz lepsze, a raz gorsze - skazani są na niebyt. Żyją, by robić filmy, jednak szansa, iż ktoś to dostrzeże, jest niewielka, wręcz znikoma. Od czasu do czasu ktoś wskoczy na piedestał, by później z niego spaść, w najlepszym razie kończąc przy produkcji reklam. Gdzie jest więc miejsce dla tych wszystkich ludzi, którzy są zbyt młodzi, zbyt mało doświadczeni, by ktoś ich mógł wysłuchać, dać szansę? Kolejna prosta odpowiedź - takiego miejsca nie ma.
     Film „7 grzechów popcooltury” powstał właśnie po ty, by pokazać, iż na polskiej scenie jest luka, którą należy i można wypełnić. Między skrajnościami rynku rodzimego jest miejsce na produkcje zbyt profesjonalne jak na kino offowe i zbyt offowe jak na kino profesjonalne. Determinacja, siła przebicia, zaufanie aktorów, ludzi filmu, umiejętność przekonania do własnych pomysłów, w przypadków twórców tego filmu okazała się nie do przecenienia. Półtora roku pracy i oto powstaje film kompletny.
     Miejmy nadzieję, że w Polsce kiedyś ktoś zrozumie, iż tylko wspieranie odważnych pomysłów, młodych ludzi ma sens i pozwoli im energię pożytkowaną na przekonywanie miliona sceptyków przełożyć na jeszcze efektywniejsze ukazywanie swych wizji na ekranie. Miejmy nadzieję, iż stanie się to już niedługo.”
     

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Cats Best 10L
Krewetkarium
Artemia
karma p. falista