Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Gronowo Górne z lotu ptaka Gronowo Górne z lotu ptaka

W kinie: Vinci

Czy można ukraść "Damę z łasiczką", obraz pędzla Leonarda da Vinci, najcenniejsze i najbardziej strzeżone dzieło w Polsce? Można, można. Kwestia tylko kto i za ile podejmie się tego zadania. Historię kradzieży stulecia opowiada Juliusz Machulski w filmie "Vinci".

Kraków. W Muzeum Czartoryskich można podziwiać arcydzieło mistrza Leonarda - "Damę z gronostajem", popularnie zwaną "Damą z łasiczką". Najnowocześniejsze zabezpieczenia, kamery, alarmy mają sprawić, by żaden złodziej nie pokusił się o kradzież tego obrazu. A jednak...
     Cuma, złodziej dzieł sztuki, wychodzi z więzienia i dostaje propozycję nie do odrzucenia. Ma ukraść "Damę z łasiczką"! Za to zadanie, które wydaje się nie do zrealizowania, otrzyma milion euro. Cuma wie, że sam sobie nie poradzi więc o pomoc zwraca się do swojego dawnego kumpla, Juliana, specjalisty od materiałów wybuchowych. Chłopak zerwał już ze złodziejskim procederem, ba, studiuje prawo i... tu niespodzianka, ale jej nie zdradzę. Poza tym nie chce, by najcenniejsze dzieło znajdujące się w Polsce trafiło "do kapliczki domowej bogatego plantatora z Boliwii". Odnajduje więc specjalistę od malowania tego, co już zostało namalowane, Hagena. Ten odmawia, ale poleca gorąco Magdę, studentkę wydziału konserwacji zabytków ASP w Krakowie. I w tym momencie akcja nabiera tempa. Powstaje (ją) kopie znanego obrazu, złodzieje napadają na konwój, w którym jedzie oryginalna "Dama z łasiczką" i...
     Nie będę zdradzać całej fabuły filmu Juliusza Machulskiego. "Vinci" to jeden z najlepszych polskich filmów kryminalno-sensacyjnych ostatnich lat. Wartka akcja, wspaniałe zdjęcia Krakowa i dużo smacznego humoru ["Zawarłem z tobą umowę o dzieło. I chcę tego dzieła"; "Vinci da (czytaj: Leonardo da Vinci) mi milion euro"] - tego dawno nie było w polskim kinie. Główni bohaterowie, złodzieje, budzą sympatię widza od pierwszych kadrów. Człowiek z politowaniem i szczerym współczuciem patrzy na ich przygotowania do kradzieży obrazu. Nie uda im się, myśli, na pewno ich złapią. A może? "Vinci" to film, w którym widz z zaskoczeniem przyjmuje zakończenie.
     W filmie Juliusza Machulskiego występują młodzi aktorzy znani już publiczności teatralno-telewizyjno-kinowej: Robert Więckiewicz (Cuma), Borys Szyc (Julian), a także debiutująca młoda aktorka Kamila Baar (Magda). Obok nich mistrz Jan Machulski (Hagen) oraz aktorzy znakomici, powracający na ekran w świetnym stylu - Mieczysław Grąbka (przed laty "Z biegiem lat, z biegiem dni" teraz gangster Gruby) oraz Halina Łabonarska ("Aktorzy prowincjonalni" Agnieszki Holland - teraz dyrektorka Muzeum Czartoryskich w Krakowie).
     Filmem "Vinci" Juliusz Machulski udowodnił, że nie zapomniał jak się kręci dobre kino sensacyjne - patrz "Vabank". "Vinci" będzie wyświetlany w kinie "Światowid" do 4 listopada.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama