Czwartek 18-04-2019, imieniny Apoloniusza, Bogusława
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bardzo praktyczny koszyczek (Historia jednego przedmiotu cz. 171)

 
Elbląg, Bardzo praktyczny koszyczek  (Historia jednego przedmiotu cz. 171)
(fot. MAH)

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy ciekawe eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a czasem i w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś będzie o koszyczku i ... liszce.

Powszechnie uważa się, że Żuławy nie stworzyły żadnych szczególnych wytworów noszących miano sztuki ludowej, jednak prezentowany dziś eksponat jest tego jawnym zaprzeczeniem. Ten nietypowy koszyk, zrobiony drewna i wikliny, skonstruowany jest na ramce z listewek oraz posiada pokrywkę i uchwyty mocujące sznurek. Uchwyty na sznur umożliwiają przesuwanie się pokrywki na sznurku w górę i w dół, co było dosyć praktyczne w podróży. W powojennych publikacjach koszyki te klasyfikowano jako typowe pojemniki do transportu ryb bądź jedzenia potrzebnego podczas połowów. W środowisku rybackim mogły być szczególnie szeroko rozpowszechnione, gdyż według wspomnień, przed wojną często to właśnie emerytowani adepci tego zawodu trudnili się ich wyrabianiem. W publikacjach przedwojennych opisywano też, że koszyki te służyć miały pracownikom terenowym bądź podróżnikom do noszenia prowiantu. Na zdjęciu żuławskiej dziewczyny z 1850 roku, (zamieszczonym w Danziger Heimatkalender 1925 r.), przedstawiona bohaterka wybiera się z prowiantem na pole. Na nosidłach (lokalnie zwanych Pede), zawieszone są dwojaki, dzban i właśnie koszyk tego typu. Z opisów wynika że koszyki dobrze sprawdzały się też w transportowaniu jajek.
     W publikacjach niemieckojęzycznych koszyk ów nosi nazwę „Lischke", Löschke ,„Luschken". W polskim języku od słowa Liszka pochodzi słowo „Łuszczka" oznaczające cienką warstwę drewna służącą do forniru bądź wyrobu jednorazowych koszyków tj. kobiałki/ łubianki. Natomiast samo słowo liszka pochodzi z języka Prusów i używało się go do określenia osady handlowej. A więc nie jest wykluczone, że pierwotnie noszono w takich koszykach towary na sprzedaż.
     
     Liszka weszła również do frazeologii, o kimś kto dużo je mówiono, że porządnie pakuje swoją liszkę. W okolicach Elbląga się mawiało, co Bóg dał to w liszce noszę. O pełnej liszce też mówiono w aspekcie dostatku dla nowożeńców.
     

     
     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
Wioletta Rudzka, MAH
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia, a aneks kuchenny
RTV + SZAFA