Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Bunt starych bogów

 
Elbląg, Bunt starych bogów (fot. materiały promocyjne wydawnictwa Bellona)
Rek

Dobra wiadomość dla czytelników książek Tomasza Stężały. Do księgarń trafiła druga część „Wojny bogów”. Jak zapowiada sam autor, fabuła będzie jeszcze bardziej dynamiczna, nie zabraknie wątku miłosnego, morderstwa i polityki. "Bunt starych bogów", bo taki jest tytuł najnowszej książki Stężały, po raz kolejny wprowadzi nas w zakamarki historii początków naszego miasta.

Akcja "Wojny bogów" rozpoczyna się pod koniec roku 1236. 1237 rok to data szczególna dla elblążan. Wtedy na wyspie u ujścia rzeki Elbląg powstaje niewielki gród założony przez Krzyżaków pod dowództwem Hermanna Balka. Jako że nie ma zbyt wielu pewnych źródeł odnoszących się do czasów powstania Elbląga, autor wplótł w fabułę fikcyjne postacie i wydarzenia. Podobnie rzecz się ma w "Buncie starych bogów", powieści będącej kontynuacją pierwszej części, odnoszącej się do wydarzeń pierwszego powstania pruskiego z 1244 roku. Druga część jest obszerniejsza, a fabuła bardziej dynamiczna, ponieważ źródeł historycznych z tego okresu jest znacznie więcej.
     - Nasze miasto było jednym z niewielu, gdzie Krzyżacy obronili się przez Prusami – opowiada Tomasz Stężała. - Bohaterowie są już tutaj trochę starsi, bardziej doświadczeni i występują w nieco innych rolach. Jest więcej wydarzeń, ponieważ historia na temat pierwszego powstania pruskiego mówi znacznie więcej. Źródła podają nam szereg nazwisk osób, które przebywały w naszym mieście lub jest bardzo prawdopodobne, że mogły w nim przebywać. Są to zarówno Krzyżacy, jak mistrz krzyżacki Poppo von Osterna czy wodzowie pruscy tacy jak Autume, Linka i Dziwan, albo osoby duchowne jak Wilhelm z Modeny czy Opizon z Messo, którzy działali na tych terenach.
     W powieści występują też postacie fikcyjne jak rodzina Odoniców. Ojciec jest murarzem i cieślą z dość znaczną pozycją w mieście, a jego synowie walczą po dwóch stronach konfliktu. Jeden po stronie chrześcijańskiej a drugi po pogańskiej.
     - Ponieważ piszę książki historyczne, muszę oprzeć się o fakty – mówi Tomasz Stężała. – Ta część historii Elbląga jest dosyć dobrze udokumentowana. Miałem wspaniałe źródło, które pojawiło się w ubiegłym roku, autorstwa infułata Mieczysława Józefczyka („Kościół i społeczeństwo w Prusach Krzyżackich” - red). Jest to tłumaczenie najważniejszych dokumentów papieskich i krzyżackich związanych z naszymi ziemiami. Fikcja z kolei służy temu, by historia naszej ziemi jak najprzyjaźniej się sprzedała. Historia tamtego okresu jest bardzo ważna, tamte wydarzenia zdecydowały bowiem pośrednio o tym, jaka jest sytuacja m. in. Polski dzisiaj, znajdują przełożenie na sytuację obecną.
     W książce znajdziemy dużo batalistyki, trochę polityki i knowań, jest i morderstwo, jest oczywiście i miłość.

  Tomasz Stężała zapowiada już kolejne części serii (fot. Michał Skroboszewski) Tomasz Stężała zapowiada już kolejne części serii (fot. Michał Skroboszewski)


     - Książka jest przewidziana do kontynuowania – dodaje autor. - Wakacje poświęcę więc na pisanie. Historia naszego miasta jest na tyle fascynująca i na tyle nieznana, że warto ją propagować. Trochę mi przykro, że tak niewiele osób zajmuje się tym w formie beletrystycznej. Książka historyczna staje się znów powoli popularna, a historia naszego miasta jest przecież dużo ciekawsza niż historia np. Warszawy. Miała o wiele więcej zakrętów i dramatycznych momentów, a elblążanie jakoś nie bardzo chcą spróbować swoich sił w jej opisaniu.
     Jeśli książka znajdzie czytelników, autor zapowiada kolejny tom. - Cykl chciałbym zakończyć na drugim powstaniu pruskim – zdradza. - Doszłaby więc jeszcze jedna część, oprócz tej, którą teraz piszę. Wszystko zależy jednak od tego, jak książki będą się sprzedawały.      

 
     
dk
     

     Zobacz zwiastun serii wydawniczej Tomasza Stężały
     
     

     
     
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Szanowny Panie Tomaszu, właśnie czytam Pańską książkę " Bunt starych bogów ". Jak zawsze jestem pełen uznania dla Pańskiego zaangażowania w popularyzatorstwo niełatwej historii Elbląga i całych Prus. Widać wyraźnie, że miał Pan dostęp do dużej ilości źródeł pisanych i potrafił Pan je wykorzystać w książce. Muszę stwierdzić dwie kwestie, które narzuciły mi się po przeczytaniu mniej więcej połowy książki : po pierwsze to język, którego używa Pan w całym tekście, tak w warstwie fabularnej jak i w dialogach, mający oddawać mowę XIII wieczną. W moim przypadku utrudnia to odbiór książki. Druga sprawa to już kwestia Pańskiej fantazji i pomysłowości - tak Pan "zakręcił' akcją, że trzeba w niektórych momentach wracać do tyłu aby nie pogubić się. Liczę na spotkanie z Panem i możliwość porozmawiania na temat Pańskiej twórczości. Pozdrawiam serdecznie M. Borzęcki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2018-07-01)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety ze sportami
Fototapety dziecięce
Fototapety z architekturą
Fototapety z Elblągiem